Kobiecy Futbol
Image default
Inne Kobiecy futbol Newsy Zagranica

Kobieca piłka w obliczu pandemii koronawirusa – te ligi jeszcze grały!

Koronawirus rozprzestrzenia się pod niemal każdą szerokością geograficzną w dość szybkim tempie, dlatego większość rozgrywek ligowych do czasu zażegnania niebezpieczeństwa zostało zawieszonych. Na świecie wciąż jednak są ligi, które mimo pandemii, kontynuują grę. Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie piłka kobieca najwyższego szczebla w obliczu koronawirusa nadal nie daje za wygraną. Niestety w większości przypadków, weekendowe mecze były ostatnimi przed nieuniknionym zawieszeniem rozgrywek.

ARGENTYNA

Nietypową sytuację mamy w Argentynie, gdzie oficjalnie już około 50 osób chorych jest na COVID-19, z czego dwie zmarły. Tam tylko niektóre mecze ligowe są odwoływane, mimo że w planach do rozegrania była ostatnia kolejka sezonu zasadniczego. Na osiem zaplanowanych starć w ramach 17. serii gier tamtejszej Primera División A, aż pięć się nie odbyło.

W piątek sytuacja jeszcze nie była tak poważna jak obecnie, dlatego nic jeszcze nie stało bardzo na przeszkodzie, by rozegrać pojedynek Independiente z Estudiantes La Plata. Faworytki nie zawiodły na własnym obiekcie, bez problemu wygrywając 3:0, co tylko przypieczętowało ich sukces jakim jest zakończenie sezonu zasadniczego w grupie mistrzowskiej. Ich piątkowe rywalki czeka natomiast gra w grupie spadkowej, choć Estudiantes nie musi się martwić o relegację na niższy poziom, mając wystarczający do utrzymania dorobek.

Primera División A – 17. kolejka
Club Atlético Independiente – Estudiantes La Plata 3:0 (2:0)
Baccaro, Gissi x2

Sytuację przegrywając w niedzielę mocno skomplikowało sobie Rosario Central. Za mocna dla tej ekipy okazała się Gimnasia La Plata. W 33. minucie Camila Bellavia wpakowała piłkę do własnej siatki, a tuż po przerwie podwyższyła Abril Reche. Gospodynie stać wczoraj było tylko na trafienie Lis Caccioli z końcówki spotkania, co sprawiło, że Rosario wciąż nie może być pewne gry w grupie mistrzowskiej. Aktualnie co prawda zespół ten plasuje się na ósmym miejscu, lecz w ten weekend nie odbył się mecz Lanús z Huracánem. Jeśli te pierwsze zgodnie z planem zwyciężą, wówczas zepchną Rosario Central poza górną ósemkę. Gimnasia natomiast już wcześniej zapewniła sobie grę wśród najlepszych drużyn, aktualnie zajmując w tabeli argentyńskiej ekstraklasy szóstą lokatę.

Primera División A – 17. kolejka
Rosario Central – Gimnasia La Plata 1:2 (0:1)
Cacciola 84’ – Bellavia 33’ (s), Reche 47’

Na poniedziałek zaplanowany jest mecz kończący 17. kolejkę. Trzecie San Lorenzo podejmie u siebie drugie w tabeli UAI Urquiza [AKTUALIZACJA – w meczu tym padł remis 2:2]. We wtorek mają natomiast zostać podjęte decyzje dotyczące wyglądu dalszej części sezonu.

AUSTRALIA

W lidze siódmej reprezentacji rankingu FIFA już niewiele brakuje do końca sezonu, dlatego podjęta została decyzja o dokończeniu rozgrywek. W Westfield W-League odbyły się w ostatnich dniach mecze półfinałowe. Obserwowaliśmy dwa starcia Melbourne kontra Sydney, które w sumie zakończyły się remisowo i ekipy z obu tych miast zaprezentują się w finale.

W sobotę do walki o finał jeszcze z dopingiem publiczności przystąpiły Melbourne Victory oraz Sydney FC. Minimalnie lepsze okazały się obrończynie tytułu mistrzyń Australii, które wyszły na prowadzenie w 14. minucie. Po dośrodkowaniu Ally Green celnym uderzeniem popisała się Veronica Latsko. Gol Amerykanki okazał się jednym z niewielu groźnych sytuacji w tym spotkaniu i jedyną akcją zakończoną golem, dzięki czemu aktualne mistrzynie ponownie wystąpią w starciu finałowym.

Westfield W-League – Półfinał
Melbourne Victory – Sydney FC 0:1 (0:1)
Latsko 14’

Znacznie bardziej efektowne widowisko mogli obserwować fani Melbourne City – najlepszej drużyny sezonu zasadniczego. Klub partnerski Manchesteru City potwierdził nadaną mu rolę faworyta, efektownie gromiąc Western Sydney Wanderers. Gospodynie niedzielnego starcia już w pierwszej połowie praktycznie zapewniły sobie udział w meczu o złoto. Przed przerwą bowiem zawodniczki z Melbourne cieszyły się z gola aż trzykrotnie. Na listę strzelczyń wpisały się kolejno Claire Emslie, Kyah Simon i Rebekah Stott. Bramek mogło być więcej, gdyby Simon tuż przed przerwą nie spudłowała do pustej bramki z dwóch metrów. Reprezentantka Australii zrehabilitowała się jednak za ten błąd po zmianie stron, notując swoje drugie trafienie. Chwilę wcześniej jedyną bramkę dla ekipy gości zdobyła Cortnee Vine. Ostatniego gola zawodniczki z Sydney wbiły sobie same, co już całkowicie pozbawiło je nadziei na korzystny rezultat. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego futbolówkę do własnej siatki wpakowała po niefortunnej interwencji 18-letnia Courtney Nevin. Już w najbliższy weekend Melbourne City i Sydney FC zmierzą się w bezpośrednim pojedynku finałowym. Są to najbardziej utytułowane drużyny Australii. Obie mają aktualnie na swoim koncie po trzy mistrzostwa W-League. Niestety z racji pogarszającej się sytuacji epidemicznej, pojedynek ten zostanie rozegrany bez udziału publiczności.

Westfield W-League – Półfinał
Melbourne City – Western Sydney Wanderers 5:1 (3:0)
Emslie 13’, Simon 22’, 56’, Stott 41’, Nevin 62’ (s) – Vine 51’

BRAZYLIA

W Brazylii rozgrywki zostały zawieszone w trakcie ligowej kolejki. Zdążyło się już odbyć pięć meczów 5. serii gier, a pozostałe trzy zaplanowane na dzień dzisiejszy oraz wtorek nie zostaną już rozegrane. Taką decyzję ostatniej nocy podjął tamtejszy związek piłkarski – CBF. Liga w Brazylii została zawieszona na czas nieokreślony.

Piąta kolejka rozpoczęła się w sobotę potyczką Minas Brasília z ostatnim w tabeli Ponte Preta. Gospodynie pokazały, że ich rywalki nie przez przypadek zamykają ligową tabelę, notując w tym starciu efektowną wygraną. Po dwóch golach Katrine i Bruny ekipa ze stolicy już w 26. minucie prowadziła 4:0. Przed przerwą piłkę w siatce umieściły jeszcze Suzana oraz Luiza, co mogło zapowiadać nawet dwucyfrowy wynik. Po zmianie stron gospodynie z gola cieszyły się jednak tylko raz – po celnym uderzeniu Isadory Amaral, który ustalił końcowy rezultat na 7:0. Minas notując swoją drugą wygraną w piątym meczu tego sezonu awansowało na 10. miejsce w szesnastozespołowej brazylijskiej ekstraklasie.

Série A1 – 5. kolejka
Minas Brasília TC – AA Ponte Preta
Katrine 6’, 17’, Bruna 20’, 26’, Suzana 31’, Luiza 39’, Amaral 89’

Identyczny dorobek punktowy przed weekendowym starciem miały zawodniczki Iranduby da Amazônia oraz Cruzeiro. Lepiej w bezpośrednim pojedynku poradziły sobie piłkarki z Belo Horizonte, które jednak na pierwszego gola czekały aż do 67. minuty. Wówczas prowadzenie gościom dała Jaini, a dziewięć minut później Miriã ustaliła wynik na 2:0 dla Cruzeiro, które po tej wygranej wskoczyło na siódmą lokatę.

Série A1 – 5. kolejka
EC Iranduba da Amazônia – Cruzeiro EC 0:2 (0:0)
Jaini 67’, Miriã 76’

Niedziela została rozpoczęta derbowym starciem dwóch beniaminków – Palmeiras i São Paulo. Ubiegłoroczne mistrzynie drugiej ligi minimalnie uległy w tym wyjazdowym spotkaniu, mimo że to one po kwadransie wyszły na prowadzenie dzięki bramce Any Caroliny. Palmeiras odpowiedziało dopiero po zmianie stron. W 52. minucie stan rywalizacji wyrównała Beatriz. Bohaterką gospodyń została jednak reprezentantka Argentyny – Agustina Barroso, która zapewniła swojej ekipie komplet punktów dzięki trafieniu z ostatnich sekund meczu. Dzięki niej drużyna z zielonej części São Paulo wskoczyła na czwarte miejsce w tabeli.

Série A1 – 5. kolejka
SE Palmeiras – São Paulo FC 2:1 (0:1)
Beatriz 52’, Barroso 90+3’ – Carolina 15’

Słabo w trwających do niedzieli rozgrywkach radzi sobie Vitória, która przegrywając z Grêmio odnotowała piątą porażkę w piątym tegorocznym meczu brazylijskiej Série A1. Ekipa z Porto Alegre w pierwszej połowie długo męczyła się z outsiderem rozgrywek, a prowadzenie dał im dopiero samobójczy gol Igual. Autorką drugiej bramki dla beniaminka najwyższego szczebla brazylijskiej ekstraklasy została doświadczona Tati, która wpisała się na listę strzelczyń w doliczonym czasie.

Série A1 – 5. kolejka
Grêmio Porto Alegre – Esporte Clube Vitória 2:0 (0:0)
Igual 57’ (s), Tati 90+3’

Pewne zwycięstwo we wczorajszym wyjazdowym meczu odniosła drużyna Kindermann. Brązowe medalistki ubiegłorocznego sezonu gładko uporały się z São José. Faworyzowanym przyjezdnym już w 8. minucie prowadzenie zapewniła Negona. Druga połowa należała natomiast do Catyellen, która dwukrotnie wpisała się na listę strzelczyń, zapewniając tym samym swojej drużynie wygraną 3:0, a co za tym idzie – utrzymanie się w czołówce tabeli.

Série A1 – 5. kolejka
São José Esporte Clube – Sociedade Esportiva Kindermann 0:3 (0:1)
Negona 8’, Catyellen 47’, 66’

W piątej kolejce nie uda się rozegrać pojedynków pomiędzy Internacionalem a Flamengo, Santosem a Audax, a także zaplanowanego na wtorek wielkiego hitu Corinthians – Ferroviária, czyli meczu wicemistrza z mistrzem Brazylii.

MEKSYK

W Meksyku również byliśmy w ten weekend świadkami “ligowych ostatków”, bowiem i tam w związku z coraz większą liczbą zakażeń, liga została zawieszona po rozegraniu czterech z dziewięciu zaplanowanych meczów 10. kolejki wiosennej części rozgrywek – Clasury.

W piątek naprzeciw siebie stanęły ekipy z dolnej połowy tabeli – Querétaro oraz Morelia. Przedostatnie w stawce gospodynie nie potrafiły poważnie zagrozić swoim rywalkom, które trzykrotnie cieszyły się z gola. Bohaterką gości została Lizette Rodriguez, która w godzinę skompletowała hat-tricka, pozwalając tym samym swojej ekipie na awans w tabeli na 11. lokatę. Querétaro natomiast po 10 rozegranych meczach tej części sezonu ma na swoim koncie zaledwie dwa punkty, a ogółem w tym sezonie notuje fatalną serię szesnastu spotkań bez zwycięstwa.

Liga MX Femenil (Clasura) – 10. kolejka
Querétaro FC – CA Monarcas Morelia 0:3 (0:1)
Rodriguez 29’, 51’, 59’

Starcie sąsiadek w tabeli – Pumas UNAM i Cruz Azul zapowiadało wyrównane starcie i tak też faktycznie było. Zabrakło tylko najważniejszego – goli. Obie te ekipy wiosną czeka – lub raczej czekałaby gdyby nie zawieszenie rozgrywek – walka o najlepszą ósemkę. Aktualnie „Pumy” są dziewiąte, a tuż nad nimi plasują się ich sobotnie rywalki.

Liga MX Femenil (Clasura) – 10. kolejka
Pumas UNAM – Cruz Azul 0:0

O jednego gola więcej obejrzeć mogli fani śledzący mecz Puebli z Club León. Nie byli oni jednak w stanie tej potyczki obserwować z trybun, bowiem stadiony w Meksyku zostały od niedzieli zamknięte. Autorką jedynego trafienia została Diana García. 20-latka, która kilka dni wcześniej wróciła ze zgrupowania reprezentacji Meksyku na Cyprze, przepchnęła swoją przeciwniczkę i wykorzystała sytuację sam na sam z bramkarką gospodyń, jak się później okazało zapewniając „Lwicom” tym samym komplet punktów.

Liga MX Femenil (Clasura) – 10. kolejka
Puebla – Club León 0:1 (0:0)
García 68’

Trzecie miejsce w tabeli meksykańskiej ekstraklasy zajmuje aktualnie Club Deportivo Guadalajara, które było zdecydowanym faworytem w potyczce z Tolucą. Prowadzenie gospodyniom dała w 32. minucie Kristal Soto, wykorzystując serię błędów gości w defensywie. Po zmianie stron wynik na 2:0 ustaliła Yashira Barrientos.

Liga MX Femenil (Clasura) – 10. kolejka
Club Deportivo Guadalajara – Deportivo Toluca F.C. 2:0 (1:0)
Soto 32’, Barrientos 79’

SERBIA

W tym kraju ostatnia, 14. kolejka sezonu zasadniczego rozpoczęła się już w miniony poniedziałek, dlatego Vojvodina Nowy Sad i ŽFK Požarevac mogły rozegrać swój mecz z udziałem kibiców. Gospodynie zgodnie z przewidywaniami wygrały pojedynek z najsłabszą drużyną ligi, do przerwy prowadząc 2:0. W 35. minucie wynik otworzyła Adrijana Delić, a chwilę przed zejściem do szatni rezultat podwyższyła Nikolina Plavsic. Ekipa z Požarevaca w tym sezonie zdołała wywalczyć tylko jeden punkt, lecz w poniedziałkowym meczu nie dała szybko za wygraną. W 62. minucie kontaktową bramkę zdobyła Anja Sevo, jednak przyjezdnym nie udało się strzelić piątego gola w sezonie i doprowadzić do remisu. Vojvodinie mimo wygranej nie udało się awansować do grupy mistrzowskiej, plasując się na koniec sezonu zasadniczego na piątym miejscu.

Superliga – 14. kolejka
Vojvodina Nowy Sad – ŽFK Požarevac 2:1 (2:0)
Delić 35’, Plavsic 44’ – Sevo 62’

Przedostatni zespół w stawce serbskiej ekstraklasy, FK Zemun podejmował na zakończenie fazy zasadniczej Crvenę Zvezdę Belgrad. „Czerwona Gwiazda” nie dała gospodyniom najmniejszych szans, notując efektowne zwycięstwo. Do przerwy zawodniczki ze stolicy prowadziły 2:0 po trafieniach Raissay Nellj Mbappe Etoundi oraz Mireli Tenkov. Po zmianie stron było jeszcze lepiej, bowiem przyjezdne jeszcze trzykrotnie cieszyły się z powiększenia przewagi. Piłkę w siatce umieściły kolejno Nikolina Milović, Anđela Krstić oraz Jovana Stojanović, dzięki czemu Crvena Zvezda zapewniła sobie trzecie miejsce w tabeli.

Superliga – 14. kolejka
FK Zemun – Crvena Zvezda Belgrad 0:5 (0:2)
Etoundi 23’, Tenkov 44’, Milović 66’, Krstić 69’ (k), Stojanović 77’

Również w czwartek na fotelu wicelidera wygodnie rozsiadły się zawodniczki Slogi Radnički. Ekipa z Zemun nie miała najłatwiejszego zadania, bowiem mierzyła się z innymi przedstawicielkami grupy mistrzowskiej – Mašinacem Niš. Aktualne wicemistrzynie kraju mają duże szanse na powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu, co udowodniły w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego, notując pewną wygraną. Do przerwy wygrywały 1:0 dzięki bramce Any Barjaktarevic, jednak po zmianie stron były znacznie skuteczniejsze. W 63. minucie na listę strzelczyń wpisała się Ivana Erac, a osiem minut później po raz drugi uczyniła to Barjaktarevic. Po stronie gości gole do meczowego protokołu zapisała się Miljana Ivanovic, lecz ostatnie słowo należało do Miny Cavic, która ustaliła wynik na 4:1.

Superliga – 14. kolejka
ŽFK Sloga Radnički Zemun – ŽFK Mašinac PZP Niš 4:1 (1:0)
Barjaktarevic 27’, 71’, Erac 63’, Cavic 80’ – Ivanovic 73’

Nie do zatrzymania w lidze serbskiej już dziesiąty sezon z rzędu jest Spartak Subotica, który musiał w niedzielę grać przy pustych trybunach. Drużyna, która doszła w trwających rozgrywkach Ligi Mistrzyń do 1/16 finału, gdzie odpadła ulegając w dwumeczu tylko 3:4 Atlético Madryt, w sezonie zasadniczym rodzimej ligi zgarnęła kompet punktów. Co więcej, Spartak w 14 rozegranych meczach może się pochwalić 74 golami strzelonymi przy zaledwie dwóch straconych. W ostatniej kolejce ofiarą serbskich dominatorek zostały piłkarki ŽFK Radnički Kragujevac. W 30. minucie wynik otworzyła Alina Baka. Kolejne dwie bramki padły łupem Brazylijki Aline, a w końcówce po golu dołożyły jeszcze 17-letnia Krstina Tanasković i reprezentantka Serbii, Tijana Filipović. Liga serbska ma o tyle „komfortową” sytuację, że w przypadku braku możliwości dokończenia rozgrywek, klasyfikacja końcowa może zostać po prostu uznana po rozegranym w pełni sezonie zasadniczym.

Superliga – 14. kolejka
Spartak Subotica – ŽFK Radnički Kragujevac 5:0 (2:0)
Baka 30’, Aline 41’, 56’, Tanasković 83’ Filipović 84’

UKRAINA

Nasi wschodni sąsiedzi nieco mniej dotkliwie niż my stykają się z epidemią, jednak i tam odnotowano w ubiegłym tygodniu trzy osoby zakażone koronawirusem. Liga męska rozgrywana jest w całości przy zamkniętych trybunach, natomiast w ten weekend miał się także odbyć start rundy wiosennej rozgrywek kobiet. Odbyło się jednak tylko jedno spotkanie, a dalsze mecze nie będą na razie rozgrywane. Jedność Płysky dzięki sobotniej wygranej nad Jatraniem Berestiweć chwilowo awansowała na fotel wicelidera, lecz ma rozegrane o dwa mecze więcej od znajdujących się tuż pod nimi aktualnymi mistrzyniami – Żytłobudem-1 Charków.

Wyszcza liha – 14. kolejka
Jedność Płysky – Jatrań Berestiweć 3:1 (1:0)
Skydan 10’, Postol 47’, Gorbacz 59’ – Janczuk 54’

WĘGRY

Dzisiaj związek piłkarski naszych bratanków ogłosił wreszcie zawieszenie rozgrywek, dlatego rozegrane przy pustych trybunach w minioną sobotę mecze mogą być nawet ostatnimi w tym sezonie. Pierwszym wiosennym pojedynkiem był mecz Astry Hungary z Szent Mihály KFT. Gospodynie szybko wyszły na dwubramkowe prowadzenie w potyczce z ostatnim zespołem w tabeli, jednak przyjezdne zdołały odpowiedzieć jeszcze przed przerwą golem Tunde Szil. Minimalna przewaga Astry trwała aż do 89. minuty, kiedy strzeloną bramką spokój w ostatnich chwilach tego starcia gospodyniom zapewniła Monika Gelb.

Női NB I – 13. kolejka
Astra Hungary FC – Szent Mihály KFT 3:1 (2:1)
Sipos 15’, Krascsenics 16’, Gelb 89’ – Szil 32’

Aktualnym liderem węgierskiej ekstraklasy jest stołeczny Ferencváros, który jednak nie miał łatwo w pojedynku z piątą w tabeli Viktórią Szombathely. To przyjezdne jako pierwsze umieściły futbolówkę w siatce. Na gola Zofii Racz jeszcze przed przerwą odpowiedziała jednak Anna Csiki. Trzy punkty drużynie z Budapesztu zapewniła na niespełna kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Evelin Mosdóczi. Teoretycznie jeszcze przed końcem sezonu zasadniczego aktualne mistrzynie Węgier mogły zostać zepchnięte na drugie miejsce przez inną stołeczną drużynę – MTK, lub trzeci w tabeli . Bezpośredni mecz tych ekip był zaplanowany dopiero na jutro i wiemy już, że nie odbędzie się w planowanym terminie.

Női NB I – 13. kolejka
Ferencváros TC – Viktória FC Szombathely 2:1 (1:1)
Csiki 38’, Mosdóczi 77’ – Racz 21’

Ostatnim jak dotąd meczem ligi węgierskiej, który został rozegrany był pojedynek ekip z dołu tabeli. Dość niespodziewanie zwycięstwo przed własnymi kibicami odniosło Kelen SC, które okazało się lepsze o jedną bramkę od Győri ETO. Prowadzenie gospodyniom dała Eva Telek, lecz już cztery minuty później do remisu doprowadziła Laura Kovacs. Ostatecznie Kelen odzyskało przewagę w 57. minucie dzięki trafieniu Regina Kokany i nie oddało go już do końcowego gwizdka, co pozwoliło im powiększyć swój dorobek do ośmiu punktów. Jedno „oczko” więcej mają ich sobotnie rywalki.

Női NB I – 13. kolejka
Kelen SC – Győri ETO 2:1 (1:1)
Telek 20’, Kokany 57’ – Kovacs 24’

Może Cię również zainteresować

AZS PWSZ Wałbrzych lepszy od czeskiego FK Pardubice

Cichy

GKS Katowice rozgromił pierwszoligowca

Cichy

[WIDEO] Piękne gole na treningu reprezentacji Polski

Mariusz

Skomentuj