Cyfrasport

Drugi dzień kwietnia w nowożytnej historii Polski wielokrotnie zapisywał się wielkimi literami. Tym razem ta data będzie wspominana, gdy wspomni się o pierwszym zgrupowaniu kobiet w AMP Futbolu. A jeśli dodamy, że kadra Polek to pierwsza kadra kobieca w Europie, sprawa robi się piękna. Z tej okazji przygotowaliśmy cykl wywiadów z dziewczynami, które chcą stworzyć historię. Jako pierwsza rozmawia z nami Anna Płodzik, grająca na pozycji bramkarki.

Rozmawiamy po pierwszym zgrupowaniu kadry amp futbolistek. Jak wrażenia?

Ze zgrupowania wyniosłam same pozytywne wrażenia. Trenerzy bardzo odpowiedzialnie podeszli do swojej roli. Troszczyli się nie tylko o podnoszenie naszych umiejętności lecz także, a wręcz przede wszystkim, o nasze zdrowie. Trening przede wszystkim miał być dla nas bezpieczny. Pod względem organizacyjnym także wszystko było dopięte na ostatni guzik. Niczego nie mogło nam zabraknąć.

Kto sprawił, że trafiłaś na zgrupowanie?

Na udział w zgrupowaniu namówił mnie Łukasz Matusik. Odnalazł mnie na FB i namawiał tak długo aż skończyły mi się argumenty na „nie” (śmiech).

Czy sport to ważna cześć twojego życia?

Sport od zawsze był bardzo ważną częścią mojego życia. Należę do tej kategorii ludzi, którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu. W sporcie osób niepełnosprawnych kilka lat uprawiałam lekkoatletykę – pchnięcie kulą, rzut dyskiem czy oszczepem oraz tenis stołowy. Obecnie rekreacyjnie grywam w squasha, jeżdżę rowerem i chodzę na siłownię.

Kadra ma w planie kolejne zgrupowanie już w maju. Gdybyś miała przekonać dziewczyny, które się wahają lub nie są przekonane „że to dla mnie”?

Wychodzę z założenia, że nie wolno czegoś oceniać dopóki się tego nie spróbowało. Dziewczyny przyjdźcie, zobaczcie jak to wszystko wygląda, jaka panuje atmosfera i dopiero zdecydujcie czy chcecie wziąć w tym udział. Wasze aktualne umiejętności piłkarskie nie mają żadnego znaczenia. Wszystkiego można się w życiu nauczyć, trzeba tylko chcieć.

 

Foto: Cyfrasport

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here