fbpx

„Liga będzie wyrównana. Na pewno będzie ciekawsza, nie będzie zespołów odstających” – Piotr Mazurkiewicz dla KobiecyFutbol.pl

Górnik Łęczna pewnie w pierwszej kolejce pokonał Rolnika B. Głogówek 6:0. Więcej o meczu można przeczytać TUTAJ. My po meczu poprosiliśmy o rozmowę trenera Górniczek, Piotra Mazurkiewicza który mimo pewnej wygranej, chwalił postępy rywali.

Trenerze chciałem poprosić o kilka słów na inaugurację sezonu.

Piotr Mazurkiewicz: Przyjeżdżając tutaj, na mecz do Głogówka już na odprawie uczulałem moje zawodniczki, że to nie jest zespół, który pamiętamy z tamtego sezonu, gdzie wygraliśmy 13:0, gdzie ten wynik poszedł w świat. Wiedziałem, że ekipa Rolnika zrobiła postępy personalne i postępy sportowe, co było skrzętnie widać podczas dzisiejszego meczu. Mają świetną bramkarkę, która wybroniła w paru sytuacjach. Jedyne zastrzeżenie, jakie moglibyśmy mieć sobie to to, że nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji i zbyt wolno rozgrywaliśmy w niektórych momentach piłkę. Nie mam o to pretensji, ale wynik 6:0 też jest rezultatem, który mnie bardzo mocno cieszy. Najważniejsze jest dla mnie, że nie ma po meczu kontuzji. Dziewczyny w taką temperaturę wybiegały to spotkanie, więc ja jestem zadowolony.

Warto zauważyć, że bardzo dobrze do zespołu wprowadziły się nowe zawodniczki. Jeszcze nie do końca łapią myśl Górnika, ale widać, że chcą. Zawadzka, Ratajczyk czy Rżany dały dobre zmiany.

Oczywiście i dlatego zostały ściągnięte do naszego zespołu. To są bardzo dobre piłkarki. Mają określone umiejętności i cieszę się z tego, że dołączyły do nas.

Pomimo że sam trener zauważył progres w grze Rolnika, to wy mimo wszystko graliście swoje.

Jesteśmy zespołem, który ma określone DNA i sukcesywnie nad tym pracujemy. Jeden z dziennikarzy mnie zapytał „Tutaj 13:0, teraz 6:0. Czy dziewczyny nie pracowały?” Ja twierdzę, że widać pracę trenera, który jest tu rok. Pogratulowałem mu, bo wykonał dobrą pracę. Więc tu nie można rozpatrywać tego meczu pod kątem poprzedniego spotkania. A jakbyśmy wygrali jedną bramką to co? Też byśmy się cieszyli. Olympique Lyon z nami wygrał dziewięcioma bramkami. W meczu w Pucharze Francji naliczyłem dwadzieścia jeden ich sytuacji, a wygrały jedną bramką i również bardzo się z tego cieszyły.

Teraz misja UJ. Zespół Jagiellonek przegrał w Łodzi na inaugurację, ale to chyba wciąż wymagający przeciwnik?

W ogóle wydaje mi się, że liga będzie wyrównana. Na pewno będzie ciekawsza, nie będzie zespołów odstających. Będą zespoły, które będą dążyły do tego, by wywieźć chociażby punkt z ciężkiego terenu. UJ jest dobrym zespołem, dobrze zorganizowanym. Dokonali kilku ciekawych wzmocnień, samo nazwisko Kasi Daleszczyk mówi samo za siebie. Czeka nas ciężki pojedynek. Dzisiaj skupiamy się na tym, by szczęśliwie wrócić do domu, a od poniedziałku przystąpić do pracy przed meczem z ekipą z Krakowa.

Rozmowę przeprowadził A.W.S

fot. Klaudia Golasz

Other Articles

Leave a Reply