Tczew Rzeszów Kamińska strzela na 3:2

Orlen Ekstraliga: Kapitalne spotkanie w Tczewie

To było niesamowite spotkanie. Piłkarki z Tczewa zremisowały po niewiarygodnym meczu z Rzeszowiankami 3:3! Bohaterką spotkania była Nina Abe, która zanotowała w tym spotkaniu dwie bramki. Orlen Ekstraliga potrzebuje takich meczów!

Reklama

Orlen Ekstraliga: Kapitalne spotkanie w Tczewie

Obie drużyny przystępowały do tego spotkania w zupełnie innych nastrojach. Gospodynie chciały zrewanżować się Rzeszowiankom za remis na wyjeździe i jeszcze teoretycznie myśleć o przegonieniu Stomilanek. Tymczasem gościniom pozostały mecze tylko o honor, bo straciły już szanse na utrzymanie. Chciały jednak przede wszystkim zrehabilitować się za to lanie, które dostały od Górnika Łęczna. O nim pisaliśmy między innymi tutaj!

Mecz rozpoczął się dynamicznie i już w 1 minucie Resovia zawiązała akcję, próbując przerzucić piłkę do Sabudy. Napastniczka była jednak na spalonym. W rewanżu gospodynie też przerzutem chciały uruchomić Wierzbińską, ale to również nie przyniosło skutku. W 4. minucie doszło do ogromnego chaosu w polu karnym, ale Tczewianki nie zdołały wcisnąć piłki do siatki. Cztery minuty później wykonywały rzut wolny z osiemnastego metra. Iriguchi uderzyła celnie, ale kapitalną paradą popisała się Pydych! Przewaga podopiecznych Mateusza Sroki stale rosła. Pogoń grała bardzo dobrze w pressingu i raz po raz próbowała rozerwać skrzydłami obronę gościń. W zasadzie moglibyśmy spodziewać się bramki piłkarek w czerwonych strojach, ale na prowadzenie wyszły rywalki.
W 15. minucie Rzeszowianki zaskoczyły agresywnym doskokiem i Strasińska odebrała piłkę Sobierajskiej. Do bezpańskiej futbolówki dopadła Kowalska i umieściła ją w siatce. Potem gościnie umiejętnie się broniły! Gospodynie nie były skuteczne i raz po raz marnowały okazje. W końcu jednak dopięły swego i Pydych wyciągnęła piłkę z bramki. 
W 29 minucie Tobiczyk dostała dokładne podanie na lewym skrzydle od Sobierajskiej i wypuściła sam na sam Abe. Piłkarka gospodyń nie miała problemu z umieszczeniem futbolówki w siatce.   Pod koniec tej części spotkania, piłkarki z Rzeszowa ponownie chciały odzyskać prowadzenie. Próbowała szczęścia Sabuda i potem jeszcze ponownie chciała pokonać Banaszkiewicz  Kowalska. Nie przyniosło im to jednak powodzenia.

Warto w tym wypadku wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie, a mianowicie warunkach pogodowych. To spotkanie odbywało się przy porywistym wietrze, który utrudniał centry w pole karne rywalek.  Lepiej w drugą część weszły podopieczne Łukasza Chmury. W 49 minucie wykonywały rzut rożny. Strasińska sprytnie uruchomiła piłkę i dośrodkowała w pole karne. Jej koleżanki jednak nie doszły do piłki. W 52 minucie gospodynie zawiązały ciekawą akcję. Wierzbińska podała piłkę do Tobiczyk na skrzydło, ale ta niedokładnie zacentrowała w pole karne.  Potem stopniowo zarysowała się przewaga podopiecznych trenera Chmury i szybko udokumentowały to golem. W 60 minucie Gajdur dostała świetne podanie na lewym skrzydle. Podała piłkę do środka do Sabudy, a ta nie miała kłopotów z pokonaniem Banaszkiewicz. Rzeszowianki ponownie wyszły na prowadzenie. 
Od tego momentu Tczewianki przystąpiły do konkretnych ataków. W 65 minucie miały rzut rożny, ale tej sytuacji nie wykorzystały. Zaledwie 5 minut później Kamińska strzeliła mocno obok bramki. Gospodynie miały kolejny rzut wolny, ale Iriguchi źle dośrodkowała. W zasadzie to wiatr przeniósł piłkę na aut bramkowy.  W kolejnych minutach, zarysowała się przewaga gościń. Rzeszowianki utrzymywały Tczewianki daleko od własnego pola karnego i kontrolowały spotkanie. To była świetna taktyka, ale gospodynie ponownie doprowadziły do wyrównania.  W 77. minucie Kamińska podcinką za plecy obrończyń gości, obsłużyła Abe i ta wpakowała futbolówkę pod poprzeczkę! Podopieczne trenera Chmury znowu straciły prowadzenie.  Pod koniec spotkania piłkarki z Rzeszowa próbowały jeszcze raz pokonać Banaszkieawicz. Próbowały szczęścia Kwoka i Kowalska, ale nie przyniosło to pożądanego skutku. Co gorsza z ich punktu widzenia  w 90 minucie kapitalnym strzałem popisała się Kamińska. Uderzyła prawie z 25 metrów i wcisnęła futbolówkę Pydych za kołnierz! Kibice gospodyń oszaleli ze szczęścia. To co stało się chwilę później, było nie do uwierzenia. Rzeszowianki ruszyły do szaleńczego ataku. Piłkę dostała w końcu Krawczyk i uderzyła z 25 metrów w kierunku bramki. Banaszkiewicz popełniła błąd i wpakowała sobie futbolówkę do własnej siatki. Na stadionie zaległa cisza. 

Tczewianki nie wykorzystały okazji, aby przeskoczyć Stomilanki, natomiast Rzeszowianki żegnają się honorowo z Ekstraligą!

Orlen Ekstraliga – 21. kolejka
Pogoń Dekpol Tczew – Resovia Rzeszów 3:3 (1:1)
Abe 29′, 77′ Kamińska 89′- Kowalska 15′, Sabuda 60′, Krawczyk 90′

Pogoń Dekpol Tczew: Banaszkiewicz, Korda, Kamińska, Tobiczyk, Kroupa, Abe, Drożak (69′ Gomes), Iriguchi, Sobierajska, Wierzbińska (56′ Witczak), Adrzejewska.

Resovia Rzeszów: Pydych, Puzio, Gajdur, Strasińska (70′ Jezioro), Michalska, Florek, Czyż, Gołojuch (60′ Mikrut), Kowalska (70′ Miś), Sabuda ( 81′ Kwoka), Krawczyk.

Tabela Orlen Ekstraliga Kobiet 2024/2025

PozycjaKlubMeczeWRPB+B-RBPkt
1222101748+6663
22217148317+6652
32217056020+4051
42215255419+3547
52212284836+1238
6229673117+1433
72284103034-428
82273122140-1924
92253142458-3418
102244142568-4316
112215161679-638
12221019575-703
 
Kw. LM
 
Spadek
Reklama
Opublikowano: 11.05.25

Polecamy