
El Clásico w sezonie 2025/2026 jest kobietą!
Gdy w naszej polskiej futbolowej rzeczywistości wciąż czytamy o odwołanych kolejnych meczach Ekstraligi z takiego czy innego powodu, to spoglądamy z podziwem na futbolową Europę, a zwłaszcza na najcieplejszą jej część. My zastanawiamy się nad tym czy mecz Czarnych z Rekordem się odbędzie i kiedy Lech zagra zaległe starcia, tymczasem na półwyspie iberyjskim nie potrafią doliczyć się, ile to już spotkań pomiędzy Barceloną a Realem zostało w tym sezonie rozegranych? Ile to już El Clásico oglądaliśmy w tym futbolowym roku, a ile nam jeszcze przyjdzie zobaczyć?
Ile w sezonie można rozegrać takich meczów?
Gdyby tylko wziąć pod uwagę standardowe rozgrywki w Hiszpanii, to teoretycznie można założyć, że dojdzie do starcia w czterech spotkaniach. Oczywiście mamy na myśli dwa mecze w Liga F Mueve, które zostaną rozegrane z urzędu. Co do tego nikt nie ma wątpliwości. Ponadto teoretycznie i ewentualnie można założyć, że te ekipy prędzej czy później zmierzą się w pucharach krajowych. Renoma tych zespołów i ich klasa raczej jest niepodważalna. Chociaż FC Barcelona od praktycznie zawsze dominuje na krajowym boisku, to jednak piłkarki z Madrytu też raczej od dłuższego czasu nie mają rywalek, które mogłyby im to drugie miejsce zabrać. W tym sezonie próbują to zrobić Baskijki, ale i one nie są drużyną na tyle silną aby zdominować całkowicie znajdujące się jeszcze niżej Tenerife czy Atletico!
Tak więc mając na uwadze tylko klasę obu tych ekip, to można śmiało przypuszczać, że prędzej czy później one nie tylko w lidze, ale także w innych krajowych rozgrywkach spotkają się! Oczywiście może zdarzyć się, że Real zostanie np wyeliminowany przypadkiem przez inny zespół w pucharze krajowym, ale to są sytuacje tak rzadkie, że niemal trudno sobie wyobrazić sytuację, że do czegoś takiego kiedykolwiek dojdzie. Nie mówię nawet o ewentualności, że Real czy Katalonki kiedykolwiek spadną z ligi. Nie wiem szczerze, co to by musiał być wtedy za sezon? Tak więc choćby z tego wynika, że o egzystencję El Clásico w kobiecym futbolu nie mamy powodu się martwić! On był, jest i będzie raczej zawsze rozgrywany.
Oczywiście na koniec warto wspomnieć o rozgrywkach europejskich. El Clásico zdarza się tu rzadziej, to jednak na pewnej fazie rozgrywek taki dwumecz nie jest niemożliwy. Tak choćby zdarzyło się w tym sezonie, gdy oba te zespoły los skojarzył w drabince rozgrywek Ligi Mistrzyń!
[𝗛𝗢𝗥𝗔𝗥𝗜 𝗖𝗢𝗡𝗙𝗜𝗥𝗠𝗔𝗧]
📌 Anada 1/4 UWCL
📅 Dimecres, 25/03 – 18.45h pic.twitter.com/CqRRKvwQgl— FC Barcelona Femení (@FCBfemeni) February 20, 2026
Tak więc choćby biorąc te ewentualności pod uwagę, to w tym sezonie oba zespoły rozegrały już finał Superpucharu Hiszpanii tutaj, mecz ligowy w Barcelonie tutaj i starcie w ćwierćfinale Copa de la Reina tutaj! Żeby tego było mało, to jeszcze czeka nas dwumecz El Clásico jak wspomniałem wyżej w Lidze Mistrzyń.
Faworyt nie zawodzi
W każdym z tych wymienionych starć górą były katalonki i tym samym potwierdziły swoją dominację nad odwiecznym rywalem. Pewnie takie fakty nie powinny nikogo dziwić, skoro ostatnie najważniejsze poza Superpucharem z punktu renomy rozgrywek mecze kończyły się dla podopiecznych trenera Romeu wynikami 4:0 i wyżej. Tak było zarówno w ćwierćfinale Copa de la Reina (4:0) czy Liga F Mueve (4:0). Można więc śmiało powiedzieć, że FC Barcelona przewyższa swoje rywalki o dwie klasy. Zresztą w całej historii spotkań El Clásico w wydaniu kobiecym zespół z Madrytu wygrał zaledwie raz 3:1 i to po sporych kontrowersjach. Nie mam więc żadnych wątpliwości co do tego, kto będzie murowanym faworytem nadchodzącego dwumeczu w Lidze Mistrzyń.
Impreza naszpikowana gwiazdami
Zarówno w wydaniu męskim jak i żeńskim to futbolowe przedstawienie jest naszpikowane gwiazdami światowego formatu. Można zacząć głowić się nad tym, żeby policzyć choćby wszystkie obecne mistrzynie Świata, które przywdziewają trykoty obu klubów. Z jednej strony mamy Alexię Putellas, Aitanę Bonmati, Catę Coll, Onę Batlle, Irene Paredes, z drugiej Misę Rodriguez czy Atheneę del Castillo. Gdy do tego szerokiego grona dołączymy ich niezwykle utalentowane rodaczki Pinę, Serrajordi, Lopez Comendador, to można sobie tylko wyobrazić skalę potencjału tego kraju w kobiecym futbolu. To wszystko pokazuje El Clásico i jeszcze więcej!
Przecież ten mecz to nie jest tylko pokaz hiszpańskiej siły, ale także europejskich gwiazd z największą na czele czyli naszą Ewą! W tych meczach polka zwykle błyszczy, a przecież ma obok siebie Graham-Hansen, Brugts, Nazareth czy utalentowaną Schertenleib. O naszej reprezentantce napiszę zresztą później, bo zasługuje na większą uwagę! Wracając jednak do tematu. Nie tylko w barwach katalońskiego klubu są międzynarodowe gwiazdy. Po drugiej stronie barykady też jest na bogato w tej kwestii. W barwach Realu grają przecież Dabritz, Angeldal, Weir, Lakrar czy Caicedo!
Jednym zdaniem podsumowania, to jest po prostu futbolowy spektakl gwiazd!
Polskie ślady w El Clásico
Nie da się też ukryć, że nie byłoby ostatnio tak wysokich wyników Katalonek w w bitwach z odwiecznym rywalem, gdyby nie klasa, forma i niebywały instynkt strzelecki Ewy Pajor. Czasem o takich sytuacjach mówi się w futbolu, że dany zespół jest „ulubioną ofiarą” napastnika czy piłkarki występującej w ataku. Tak właśnie to wygląda w meczach Ewy przeciwko stołecznej drużynie. Wystarczy tylko dodać, że w ostatnich El Clásico tego sezonu, podopieczna Pere Romeu i Niny Patalon w kadrze Polski zdobyła 4 bramki na ogół łącznie 11 uzyskanych przeciwko temu klubowi. I co jest w tym wszystkim niesamowite? Pajor strzeliła Realowi więcej goli, niż kiedykolwiek cały Real zaaplikował Barcelonie w historii tych zmagań, czyli od sezonu 2019/2020! Co więcej, naturalnie ten swój wynik może jeszcze znacznie poprawić w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń!

Pamiętajmy jednak o tym, że nie tylko piłkarka pochodząca z Uniejowa jest żywym symbolem El Clásico! W bliższej lub dalszej przyszłości może nim również być Emilia Szymczak czy jej obecna koleżanka z reprezentacji Weronika Araśniewicz. Co prawda obie nie grają w pierwszym zespole Barcelony, ale przecież obrończyni była w tamtym sezonie już awizowana do szerokiego składu i zasiadała nawet na ławce. Gdy wróci po kontuzji, to występować będzie w kadrze rezerw, ale w Barcelonie wiąże się z nią duże nadzieje. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku niezwykle utalentowanej pomocniczki. Na dzień dzisiejszy jest ona wypożyczona do rezerw Wolfsburga, ale jest na kontrakcie katalońskim. To z kolei świadczy o tym, że jeśli będzie sumiennie pracować, prędzej czy później będzie bronić barw zespołu Mistrzyń Hiszpanii w oficjalnych starciach Liga F Mueve!


W naszych rozważaniach nie możemy pominąć oczywiście Zofii Burzan. Młodzieżowa reprezentantka Polski już dwukrotnie była zaproszona na testy do barcelońskiego klubu. Jeszcze nie wiemy, czy Katalonia na stałe będzie chciała sympatyczną dziewczynę przygarnąć, ale fakt jest faktem. Nie zaprasza się dwukrotnie piłkarki na testy do klubu, jeśli nie ma się co do niej żadnych oczekiwań!
Polecamy
-
Newsy23.03.262 liga południowa: Pierwsza kolejka rundy wiosennej
Milena Romanowska
-
Anglia23.03.26WSL: Triumf Arsenalu w derbach stolicy, Chelsea gubi punkty z beniaminkiem ligi
Wiktoria Kornat
-
Newsy22.03.262 liga północna: Inauguracja rundy wiosennej
Milena Romanowska
-
Newsy22.03.26Orlen Ekstraliga: Piłkarki Śląska pokonują AP Gdańsk 3:2
Leszek_Z



