Euro 2025: Polska – Niemcy okiem Leszka

Polki są już po pierwszym meczu Mistrzostw! Punktów co prawda nie mamy, ale podopieczne Niny Patalon pokazały jakość i wlały nadzieję! Euro 2025 ruszyło!

Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to 

Reklama

Euro 2025 czyli jest nadzieja!

Mecz, który zmienił wiele.

To był pamiętny dzień dla kobiecego futbolu w Polsce. W  grudniu ub. roku rozgrywaliśmy w Wiedniu rewanżowe spotkanie finału Barażu o Euro 2025 i Ewa w swoje urodziny strzeliła najważniejszego swojego gola w reprezentacji. To nie był piękny mecz, powiedzmy sobie szczerze. Rywalki dominowały i doświadczeniem gry na turniejach chciały zdusić Biało-czerwone! To one były faworytkami i to piłkarki znad Dunaju miały jechać do Szwajcarii. Plan był prosty. Odrabiamy stratę gola z Gdańska i jedziemy na turniej…ot jakie to było proste. Euro 2025 miało być dla nas kolejną przygodą. Tak mogły sobie mówić przed meczem, ale pycha zwykle kroczy przed upadkiem. Raz po raz atakowały bramkę Szemik, ale z tych prób nic nie wychodziło. Waliły po prostu głową w mur! Akcja za akcją, a piłka do siatki Biało-czerwonym wpaść zwyczajnie nie chciała. Polki bowiem do kapitalnej gry w ofensywie w ostatnim czasie, dodały też solidną konsekwentną defensywę! Gol Ewy i kapitalna asysta Dominiki Grabowskiej po przechwycie przybiły po prostu gwoździe do trumny! 

O tym meczu pisaliśmy zresztą tutaj!

Kolejny więc raz okazało się, że niewykorzystane sytuacje mszczą się i Austriaczki za to zapłaciły.

Długie oczekiwanie.

Miesiące upływały, a zima ciągnęła się w nieskończoność. Ludzie odliczali tygodnie, dni, a dziewczyny w klubach zwykle imponowały formą. Można tylko wspomnieć, co wyprawiały w Hiszpanii Ewa Pajor czy Natalia Padilla – Bidas! Obie były wiodącymi zawodniczkami swoich klubów, a ta pierwsza bezsprzecznie Królową rozgrywek! 

Nie tylko one popisywały się swoją grą. W Ekstralidze imponowała Tomasiak, w Anglii Szemik, we Francji Kamczyk, Jedlińska czy Krezyman! Jeśli do tego jeszcze doliczymy świetną grę naszych stranieri w Niemczech, to nic dziwnego w tym, że z każdą pozytywną informacją rosła nadzieja w narodzie. 

W końcu przyszła też oczekiwana wiosna i gra Polek w Lidze Narodów Grupy B. Polki były bezkonkurencyjne dla rywalek z grupy. Co prawda męczyły się z Rumunią czy Bośnią na wyjeździe, ale ostatecznie to podopieczne Niny Patalon zasłużenie awansowały do Grupy A. Kapitalna forma z klubów przełożyła się na reprezentację! Udowodniły wszystkim, że na Grupę B zwyczajnie są za mocne! Wkroczyły na ten najważniejszy salon, a wkrótce na najważniejszą imprezę ostatnich lat!

Falstart czy powód do optymizmu.

Po losowaniu grup wiedzieliśmy co nas czeka. To będzie bardzo trudny turniej, a co gorsza na dzień dobry EURO 2025 dostaliśmy 8 – krotne zdobywczynie trofeum. Oczywiście mogliśmy z tym liczyć się. Biało-czerwone były losowane z ostatniego koszyka i raczej na słabe rywalki w takim wypadku nie trafią. Los nam więc przydzielił Niemki, Szwedki i Dunki!

Można sobie tylko wyobrazić, jakie poruszenie powstało w domach piłkarek i nie tylko. Polak słynie zwykle z pesymizmu i znalazło się wielu takich, którzy mówili trzy szybkie klęski i paszport do domu zabukowany. Co prawda po meczu z Niemkami będziemy mówić następny jest o życie, ale czy tak znowu powiało pesymizmem, nie byłbym o tym przekonany. Przede wszystkim Polki nie grały z Niemkami źle, w odróżnieniu do Szwedek z Dunkami.  

Całą pierwszą połowę Biało-czerwone funkcjonowały w obronie, a Niemki nie potrafiły sobie z tym poradzić. Dudek przy ofensywnych piłkarkach niemieckich wyglądała jak Pani Profesor. Szymczak nie skończyła 20 lat, a na tle Buhl wyglądała jakby miała co najmniej 10 lat doświadczenia. Pod tym względem Polki zagrały bardzo dobry mecz. Wspomagały je w obronie Matysik, Wiankowska, Achcińska i Kamczyk. Można by mówić wszystko pod tym względem było bardzo dobre, ale niestety obie bramki dla naszych rywalek padły w II połowie. Polki tylko dwa razy straciły koncentrację i Niemki dopięły swego. Oczywiście nic wielkiego nie stało się! Nasze rywalki miały przede wszystkim przewagę umiejętności i nabytego na turniejach doświadczenia. Polki je dopiero zdobywają. 

W tym momencie warto skupić się na problemach Biało-Czerwonych. 

Przy takim natężeniu meczu i ciągłej obrony, ważna jest cierpliwość. W takim wypadku każda niemal kontra musi zakończyć się golem, albo rzutem karnym. Nie ma innego wyjścia. Te sytuacje trzeba bezwzględnie wykorzystywać! Polki tego nie zrobiły i przegrały to spotkanie. Można także doczepić się mankamentów w chwili wyprowadzenia piłki. Wdarła się nerwowość i dziewczyny notowały głupie straty! Tak nie może wyglądać gra na turnieju mistrzowskim! Nie można pokazywać rywalowi, że jest się słabszym. To trzeba umiejętnie maskować! 

Można jednak zrozumieć takie zachowania, bo one wynikają po prostu z braku doświadczenia. W przyszłości Polki będą grać na kolejnych turniejach i z każdym ta pewność będzie wzrastała. 

Co jeszcze szwankowało nam w tym meczu?

W ofensywie dziewczyny potrafiły zawiązać pewne akcje, ale znów czegoś brakło. Ostatniego podania, chłodnej głowy, zimnej krwi i przede wszystkim wyjścia do kontry. To znowu wynikało z braku doświadczenia i konieczności ciągłej gry w obronie. Nie było wyjść większą ilością zawodniczek, nie było zagrożenia pod bramką Berger! Niemki taką grę od razu rozczytają.

Gdzie w takim razie jednak możemy szukać powodów do optymizmu?

Przede wszystkim ze Szwedkami nie zagramy raczej tak samo, jak z Niemkami. To jest zespół słabszy, a w dodatku z Dunkami nie pokazał nic wielkiego. Akcja bramkowa była zwyczajnym zagraniem na klepkę takim, które Biało-czerwone w obronie bez problemu rozczytywały! Ponadto w obronie rywalki są mniej mobilne. Można będzie je więc ukąsić skrzydłem. 

Mecz z Niemkami pokazał mi jeszcze jedno. Biało-czerwone robią stałe postępy i nie boją się rywala. Traktują go z szacunkiem, ale konsekwentnie dążą do tego, żeby go zaskoczyć i sprawić niespodziankę. Dobrze Polki grały w destrukcji i na przedpolu. Jeśli ograniczą liczbę strat i nie będą cały czas bronić się, to mogą ugrać na tym rywalu 3 punkty i pobyt na Euro 2025 przedłużyć! 

Wizja na przyszłość.

Polki zagrały na miarę oczekiwań swoich i naszych. Jak powiedziała Ewa dziennikarzowi Przeglądu Sportowego:

Byłyśmy prawie perfekcyjne. Dałyśmy z siebie wszystko. Wiedziałyśmy, że Niemki to świetny zespół, że musiałybyśmy być perfekcyjne, żeby nie stracić bramki, ale też miałyśmy swoje okazje. Możemy teraz z dumą wyjść na następny mecz i walczyć ponownie od początku!

I to jest właściwa droga! Ten turniej bowiem nie tylko jest dla Polek najważniejszym w życiu, ale też kierunkiem, jak w przyszłości Biało-czerwone mają funkcjonować? Co muszą zrobić, żeby kolejny turniej Euro był już dla nich walką o medale? Ile jeszcze brakuje Polkom, aby na stałe zadomowić się w czołówce europejskiej?

Na te pytania między innymi poznamy odpowiedzi podczas Euro 2025, a jeśli z niego nasze wyjdą na tarczy, nic złego nie stanie się! Będzie on niezbędnym doświadczeniem w dalszym procesie budowy naprawdę silnego zespołu. Dojdą nowe zawodniczki, a kadra Biało-Czerwonych dziewczyn będzie rosła. 

W odróżnieniu do innych reprezentacji, nasza wcale nie musi przejść brutalnie wymiany pokoleniowej. Mamy naprawdę utalentowane zawodniczki jak Aleksandra Zaręba, czy w kadrze Marcina Kasprowicza Weronika Araśniewicz, Julia Woźniak, Zuzanna Witek, Inez Sikora czy Maja Zielińska!

Zresztą przykład Emilii Szymczak czy Pauliny Tomasiak świadczy o tym, że młode dziewczyny mówiąc kolokwialnie „nie pękają” na turnieju seniorek. 

Kolejne wyzwania, gra w grupie A LN i miejmy nadzieje udane kwalifikacje i turnieje MŚ, ME zbudują je jeszcze bardziej. Ważne jest tylko to, aby nie obniżać swojego potencjału. Stale podnosić umiejętności i wytrwale z pokorą i ambicją pracować!

To wszystko czeka Biało-czerwone w bliższej lub dalszej perspektywie. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Natomiast teraz podczas Euro 2025 już nie ma słowa usprawiedliwiona porażka. Nina Patalon i jej dziewczyny muszą zrobić wszystko, aby z 6 punktami wyjść z tej grupy! Pierwszą ofiarą niech będą Szwedki –  tutaj podpowiadamy, gdzie obejrzeć ten mecz!

 

 

Reklama
Opublikowano: 06.07.25

Polecamy