
Liga F: Zmienne szczęście madryckich zespołów, komplet punktów Barcelony i Realu Sociedad
W 21. kolejce hiszpańskiej Ligi F dobrze spisały się zespoły z ligowego podium. Liderująca FC Barcelona uporała się z Granadą, a popularne „Królewskie” zgarnęły komplet punktów w starciu z CD Tenerife. Piłkarki Realu Sociedad podtrzymały imponującą serię meczów bez porażki, pokonując na własnym terenie RCD Espanyol 2:1. Punkty straciły natomiast zawodniczki Atletico Madryt, ulegając Sevilli 1:2.
Zmienne szczęście madryckich zespołów, komplet punktów Barcelony i Realu Sociedad
Bez większych niespodzianek w sobotniej rywalizacji Granady CF z FC Barceloną. Katalonki pokonały miejscowe, wygrywając różnicą dwóch bramek, dzięki czemu jeszcze wygodniej rozsiadły się w fotelu lidera rozgrywek. Udział przy obu trafieniach dla Blaugrany miała Caroline Graham Hansen. Na pierwsze z nich nie trzeba było zbyt długo czekać. Nieodpowiedzialne zachowanie Laury Requeny we własnym polu karnym poskutkowało rzutem karnym dla mistrzyń kraju. Kapitan ekipy z Grenady podjęła nieudaną próbę dryblingu blisko własnej bramki, chwilę później ratując się faulem na dopadającej do piłki Graham Hansen. Po wideoweryfikacji VAR wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, a do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze boiska podeszła sama poszkodowana. Norweska skrzydłowa Dumy Katalonii pewnie egzekwowała „jedenastkę” i zawodniczki FC Barcelony objęły prowadzenie. Na 2:0 faworytki podwyższyły kwadrans później, a do siatki drogę znalazło sytuacyjne uderzenie Aïchy Cámary. Dla 19-latki było to debiutanckie trafienie w barwach katalońskiej Barcelony.
Zgodnie z oczekiwaniami liderki ligi hiszpańskiej na dwubramkowym prowadzeniu nie zamierzały poprzestać. Podopieczne trenera Pere Romeu konsekwentnie naciskały na rywalki i szukały okazji do zdobycia kolejnych goli. Tej sztuki dokonać im się jednak nie udało. Katalonki wprawdzie, jak to mają w zwyczaju, dominowały w posiadaniu piłki, notując aż 76% czasu przy futbolówce, jednak były tego dnia dość nieskuteczne. Obrończynie mistrzowskiego tytułu oddały aż 33 strzały na bramkę strzeżoną przez Chikę Hirao, ale zaledwie dziesięć z nich było celnych. Ostatecznie jednak zawodniczki FC Barcelony zapisały na swoim koncie kolejne ligowe zwycięstwo i niezmiennie przewodzą w tabeli Liga F, nad drugim Realem Madryt mają dziesięć oczek przewagi. Ewa Pajor rozegrała spotkanie w pełnym wymiarze czasowym.
Granada CF – FC Barcelona 0:2 (0:2)
Graham Hansen 12’ (k.) , Camara 27’
Rolę faworyta do zwycięstwa udźwignęły również piłkarki Realu Madryt, choć ich zadanie wydawało się nieco trudniejsze, niż w przypadku Dumy Katalonii. Do stolicy Hiszpanii przyjechała bowiem znakomicie spisująca się w tym sezonie drużyna CD Tenerife. Zawodniczki z Wysp Kanaryjskich zajmują w tabeli czwarte miejsce, a w trwającej kampanii ligowej niejednokrotnie pokazywały, że potrafią być wyjątkowo niewygodnym rywalem. Niedzielny pojedynek z „Królewskimi” od samego początku nie układał się jednak dla przyjezdnych korzystnie. A to wszystko za sprawą bezpośredniej czerwonej kartki, którą już w ósmej minucie spotkania obejrzała Yerliane Moreno, osłabiając swój zespół na tak wczesnym etapie rywalizacji. Wenezuelska pomocniczka w rejonie koła środkowego boiska dopuściła się bezmyślnego, nieuzasadnionego ataku na nogi przeciwniczki, trafiając rywalkę korkami na wysokości piszczeli. Po wideoweryfikacji VAR arbiter główna meczu nie miała wątpliwości, że w tej sytuacji zawodniczce należy się czerwony kartonik.
Przyjezdne stanęły zatem w konieczności gry w osłabieniu przeciwko zmotywowanym piłkarkom stołecznego klubu. Mimo usilnych nacisków i wykreowanych szans, w pierwszej odsłonie zawodniczki Realu Madryt nie były w stanie objąć prowadzenia. Swoje szanse miały między innymi Alba Redondo, czy Maria Mendez, ta pierwsza trafiła zaledwie w słupek, a defensorka miejscowych po uderzeniu głową minimalnie spudłowała. Po kwadransie przerwy oba zespoły wróciły na murawę, a obraz gry nie ulegał większej zmianie. Zmienił się natomiast wynik, gdyż już dwie minuty po starcie drugiej odsłony spotkania do siatki ekipy z Teneryfy trafiła Redondo. Napastniczka „Królewskich” zachowała spokój w polu karnym i pewnie pokonała golkiperkę przeciwniczek. W 59. minucie ostateczny wynik meczu na 2:0 ustaliła Filippa Angeldahl. Piłkarki z Madrytu dopisały sobie kolejne cenne trzy punkty do ligowego dorobku, niezmiennie zajmując fotel wicelidera hiszpańskiej ekstraklasy.
Real Madryt – Costa Adeje Tenerife 2:0 (0:0)
Redondo 47’, Angeldahl 59’
Walczące o utrzymanie Levante UD mierzyło się na własnym terenie z ekipą Deportivo Abanca. Piłkarki klubu z Walencji rozpaczliwie potrzebują punktów, jeśli chcą myśleć o utrzymaniu w hiszpańskiej elicie. Początkowe minuty sobotniej rywalizacji mogły nastrajać sympatyków miejscowych sporym optymizmem. Zaczęło się obiecująco dla podopiecznych trenera Andresa Parisa, bowiem już w trzeciej minucie na prowadzenie zespół Levante UD wyprowadziła Raiderlin Carrasco. Wenezuelka zrobiła użytek ze znakomitego podania prostopadłego od Ainhoy Bascunan i sprytnym strzałem pokonała golkiperkę rywalek. Carrasco była tego dnia dobrze dysponowana i bliska była podwyższenia rezultatu jeszcze w pierwszej odsłonie, ale z jej uderzeniem poradziła sobie Ines Pereira. Przyjezdne zdołały odpowiedzieć jeszcze przed przerwą, a na listę strzelczyń wpisała się Esperanza Pizarro. Urugwajka w tempo wbiegła w pole karne przeciwniczek, z dużym spokojem przyjęła futbolówkę i umieściła ją w siatce ekipy Levante UD.
W drugiej połowie obejrzeliśmy tylko jedno trafienie, autorstwa Marisy Garcii, która przytomnie wykorzystała błąd bramkarki gospodyń i z najbliższej odległości wbiła piłkę do bramki. Wprawdzie w 87. minucie starcia miejscowe zdołały doprowadzić do wyrównania, lecz ich radość trwała krótko, trafienie Carol Marin zostało anulowane, po wideoweryfikacji sędzia dopatrzyła się spalonego. Ostatecznie drużyna Levante UD nie zdołało wywalczyć nawet jednego oczka, zacięte do samego końca spotkanie na swoją korzyść rozstrzygnęły piłkarki Deportivo.
Levante UD – Deportivo Abanca 1:2 (1:0)
Carrasco 3’ – Pizarro 40’, Garcia 58’
Piłkarki stołecznego klubu Madrid CFF nie pozostawiły żadnych złudzeń beniaminkowi z Alhamy. W sobotnim pojedynku gospodynie nie zamierzały zbyt długo zwlekać, kontrolując przebieg boiskowych wydarzeń od pierwszych sekund rywalizacji. Ofensywna postawa przyniosła zamierzone efekty już w ósmej minucie meczu. Miejscowe szybko rozpoczęły strzelanie, a jako pierwsza na listę strzelczyń wpisała się Allegra Poljak. Serbka wykorzystała bierną postawę defensorek Alhamy we własnym polu karnym i pewnie zamieniła okazję na trafienie. Trzy minuty później było już 2:0 dla madryckiej ekipy, a siłą spokoju popisała się Kamilla Melgård wygrywając starcie oko w oko z Soledad Belotto.
Zawodniczki CFF Madrid z wielką łatwością kreowały sobie okazje strzeleckie, bezwzględnie wykorzystując mankamenty defensywne przeciwniczek. W 14. minucie faworytki prowadziły już różnicą trzech goli, po tym jak do pustej bramki futbolówkę skierowała Emillie Nautnes. Do przerwy rezultat nie uległ zmianie. Po zmianie stron gospodynie nie zwolniły tempa i do swojego dorobku dorzuciły jeszcze dwa trafienia. Najpierw w 61. minucie spotkania dublet na swoim koncie zapisała Melgård, a cztery minuty później tej samej sztuki dokonała Nautnes. Kompletnie pogubione w defensywie zawodniczki z Alhamy nie były w stanie w żaden sposób odpowiedzieć na popis strzelecki rywalek. Piłkarki Madrid CFF dopisały do swojego dorobku komplet punktów, przerywając niechlubną serię czterech kolejnych meczów bez wygranej w lidze. Ekipa z Alhamy nadal pozostaje w strefie spadkowej.
Madrid CFF – Alhama CF 5:0 (3:0)
Poljak 8’, Melgård 11’, Nautnes 14’, Melgård 61’, Nautnes 65’
Aż pięć bramek obejrzeli również kibice zgromadzeni na Estadio Municipal de Las Gaunas w Logroño. Na premierowe trafienie musieliśmy wprawdzie poczekać aż do 33. minuty, kiedy to rezultat pojedynku otworzyła Lice Chamorro. Niepewna interwencja Miralles Gascon między słupkami przerodziła się w niemałe zamieszanie w polu karnym gospodyń, a najprzytomniej zareagowała właśnie Chamorro, pakując piłkę do siatki. Jeszcze przed przerwą przyjezdne mogły podwoić zdobycz bramkową, jednak z bliskiej odległości fatalnie przestrzeliła wspominana napastniczka klubu z Katalonii. Po zmianie stron ekipa z Badalony dopięła swego za sprawą trafienia Estefani Banini. Doświadczona pomocniczka popisała się znakomitym, mierzonym strzałem zza pola karnego, bez szans na skuteczną interwencję była bramkarka gospodyń. \
Wydawało się, że Katalonki mają mecz pod kontrolą, ale piłkarki DUX Logroño nie zamierzały tak łatwo się poddać. W 73. minucie bramkę kontaktową zdobyła Salome Prat, finalizując dobre dogranie równie skutecznym uderzeniem głową. Pięć minut później przyjezdne ponownie zdołały odskoczyć na różnicę dwóch goli, a na liście strzelczyń swoje nazwisko zapisała Irina Uribe. Nieco nadziei w serca miejscowych sympatyków w setnej minucie rywalizacji wlała jeszcze Ximena Velazco, trafiając na 2:3, ale ostatecznie czasu na wyrównanie wyniku zespołowi z Logroño już nie starczyło. Miejscowe walczyły zażarcie, jednak musiały uznać wyższość rywalek z Badalony.
DUX Logroño – FC Badalona 2:3 (0:1)
Prat 73’, Velazco 90+10’ – Chamorro 33’, Banini 62’, Uribe 78’
Niedzielne popołudnie na przedmieściach San Sebastian przyniosło starcie miejscowego Realu Sociedad z RCD Espanyolem. Baskijki spisują się w tym sezonie znakomicie, regularnie punktują, prezentując wysoką formę od startu kampanii. W lidze hiszpańskiej podopieczne trenera Arturo Ruiza są niepokonane od ośmiu spotkań, co przekłada się na wysoką lokatę w ligowej tabeli, do wicelidera z Madrytu piłkarki z Kraju Basków tracą zaledwie trzy oczka. Przyjezdne z Katalonii w sześciu ostatnich meczach wygrały tylko raz. Miejscowe od początku narzuciły swoje warunki gry i dobrze weszły w spotkanie. Już w dziewiątej minucie do siatki trafiła Lucia Pardo, wydawało się, że akcja ofensywna Baskijek spali na panewce, jednak determinacja przełożyła się na wymierne korzyści.
W 37. minucie Pardo zapisała na swoim koncie dublet, po minięciu bramkarki Espanyolu z ostrego kąta zdołała umieścić futbolówkę w bramce rywalek. Do szatni gospodynie schodziły w doskonałych humorach, prowadząc na własnym terenie 2:0. Po zmianie stron skuteczna kontra przyjezdnych zaowocowała w postaci bramki kontaktowej Phoeneti Browne. Wydawało się, że ekipa z przedmieść Barcelony może jeszcze powalczyć o choćby remis, jednak kolejne minuty stały pod znakiem przewagi gospodyń. Ostatecznie rezultat nie uległ już zmianie, Baskijki umocniły się na najniższym stopniu podium.
Real Sociedad – RCD Espanyol 2:1 (2:0)
Pardo 9’, 37’ – Browne 51’
Spotkanie SD Eibaru z ekipą Athletic Club nie przyniosło wielu trafień. Wprawdzie w trakcie trwania meczu oba zespoły kreowały sobie mniej lub bardziej dogodne szanse na przełamanie strzeleckiego impasu, jednak ostatecznie rywalizacja przyniosła kibicom tylko jednego gola. Bramkę na wagę trzech oczek w 98. minucie gry zdobyła Daniela Agote. Baskijka skorzystała z doskonałego podania od klubowej koleżanki i wpakowała piłkę do siatki obok bezradnej bramkarki miejscowych. Athletic umocnił się na dziesiątej lokacie w ligowej tabeli, natomiast piłkarki SD Eibar plasują się tuż nad strefą spadkową.
SD Eibar – Athletic Club 0:1 (0:0)
Agote 90+8’
W ostatnim z rozegranych w 21. kolejce spotkań zawodniczki Sevilli zanotowały bardzo istotne zwycięstwo, pokonując sąsiada z tabeli, ekipę Atletico Madryt 2:1. Strzelanie w 19. minucie meczu rozpoczęła Andrea Alvarez, zamieniając na gola podyktowany chwilę wcześniej rzut karny. Jeszcze przed przerwą ta sama zawodniczka popisała się fenomenalnym trafieniem zza linii pola karnego, golkiperka ekipy z Madrytu mogła tylko odprowadzić wzrokiem piłkę zmierzającą wprost w okienko bramki. Przyjezdne ze stolicy kraju zdołały odpowiedzieć tylko raz, dwie minuty po zmianie stron bramkę kontaktową zdobyła Xenia Perez.
Sevilla FC – Atletico Madryt 2:1 (2:0)
Alvarez 19’ (k.), 45+7’ – Perez 47’
Tabela Liga F Kobiety 2025/2026
| Pozycja | Klub | Mecze | W | R | P | B+ | B- | RB | Pkt |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | FC Barcelona | 21 | 20 | 0 | 1 | 94 | 5 | +89 | 60 |
| 2 | Real Madryt | 21 | 16 | 2 | 3 | 49 | 14 | +35 | 50 |
| 3 | Real Sociedad | 21 | 14 | 5 | 2 | 44 | 19 | +25 | 47 |
| 4 | UD Tenerife | 21 | 9 | 9 | 3 | 33 | 16 | +17 | 36 |
| 5 | Sevilla FC | 21 | 11 | 3 | 7 | 30 | 31 | -1 | 36 |
| 6 | Atletico Madryt | 21 | 8 | 8 | 5 | 42 | 30 | +12 | 32 |
| 7 | Madrid CFF | 21 | 9 | 3 | 9 | 33 | 38 | -5 | 30 |
| 8 | FC Levante Badalona | 21 | 7 | 8 | 6 | 16 | 23 | -7 | 29 |
| 9 | Granada CF | 21 | 8 | 5 | 8 | 22 | 31 | -9 | 29 |
| 10 | Athletic Bilbao | 21 | 7 | 8 | 6 | 20 | 30 | -10 | 29 |
| 11 | Deportivo de La Coruña | 21 | 6 | 5 | 10 | 26 | 40 | -14 | 23 |
| 12 | RCD Espanyol | 21 | 5 | 6 | 10 | 19 | 31 | -12 | 21 |
| 13 | SD Eibar | 21 | 5 | 2 | 14 | 11 | 36 | -25 | 17 |
| 14 | DUX Logrono | 21 | 1 | 7 | 13 | 17 | 40 | -23 | 10 |
| 15 | Alhama CF | 21 | 2 | 3 | 16 | 11 | 56 | -45 | 9 |
| 16 | Levante UD | 21 | 2 | 2 | 17 | 14 | 41 | -27 | 8 |
Polecamy
-
Newsy25.03.26Orlen Ekstraliga: Trzy bramki w Łęcznej
Milena Romanowska
-
Newsy25.03.26Orlen Ekstraliga: Mistrzynie Polski z drugim remisem z rzędu
Milena Romanowska
-
Newsy25.03.26Orlen Ekstraliga: Wysokie zwycięstwo beniaminka w Olsztynie
Mariusz Cichowski
-
Newsy25.03.26Mistrzostwa Europy U17: Znamy grupowe rywalki
Leszek_Z


















