
El. MŚ 2027: Trudny mecz w Dijon. Polki walczyły, ale Francja była lepsza
W Dijon reprezentacja Polski przegrała z Francją 1:4 po bardzo wymagającym meczu. Nie brakowało emocji, walki i czerwonej kartki, która dodatkowo podgrzała atmosferę spotkania. Polki długo stawiały gospodyniom twarde warunki, ale ostatecznie to Francuzki cieszyły się ze zwycięstwa i kolejnego kompletu punktów.
Trudny mecz w Dijon. Polki walczyły, ale Francja była lepsza
Po wtorkowym emocjonującym remisie z Holandią, na nasze reprezentantki czekało kolejne starcie w ramach eliminacji do mistrzostw świata 2027. W Dijon Biało-Czerwonym przyszło zmierzyć się z kadrą Francji, która mimo problemów w swoim pierwszym meczu zdołała uporać się z Irlandkami, pokonując rywalki 2:1. Wprawdzie nie był to najlepszy mecz w wykonaniu popularnych „Trójkolorowych”, jednak nasze sobotnie przeciwniczki niezmiennie pozostają zespołem grającym na bardzo wysokiej intensywności i dysponującym wieloma znakomitymi indywidualnościami.
Selekcjonerka Nina Patalon zdecydowała się na nieco wymuszoną korektę składu względem wtorkowego spotkania, w wyjściowym składzie zameldowały się Jagoda Cyraniak i Milena Kokosz. Spodziewanie od pierwszych sekund rywalizacji w Dijon dominowały miejscowe, Francuzki mocno naciskały i zdecydowanie przeważały w posiadaniu piłki. Polki zdecydowanie bardziej doświadczonych rywalek wprawdzie się nie przestraszyły, ale musiały sporo napracować się w defensywie. W czwartej minucie nasze reprezentantki postraszyły golkiperkę kadry Francji, po odbiorze Wiktorii Zieniewicz futbolówka trafiła do Ewy Pajor, nasza kapitan podprowadziła piłkę w stronę pola karnego przeciwniczek i uderzyła zza pola karnego. Czujnie między słupkami francuskiej bramki zachowała się jednak Pauline Peyraud-Magnin, zbijając futbolówkę na rzut rożny.
W siódmej minucie groźnie było pod naszą bramką, kiedy to w indywidualnym rajdzie odnalazła się Sakina Karchaoui, kapitan reprezentacji Francji zdołała jeszcze zagrać do Marie-Antoinette Katoto, a ta odnalazła ustawioną w polu karnym Melvine Malard. Doskonałą interwencją popisała się Zieniewicz, w ostatnim momencie blokując uderzenie napastniczki występującej na co dzień w angielskim Manchesterze United.
W kolejnych minutach starcia w szeregi naszego zespołu momentami wkradało się nieco nerwowości, Francuzki natomiast cierpliwie kreowały swoje akcje ofensywne. Determinacja w działaniach przyniosła „Trójkolorowym” zamierzone efekty, a rezultat spotkania w 20. minucie otworzyła Katoto. Szybka wymiana podań na lewym skrzydle przerodziła się w dobrą szansę do dośrodkowania w pole karne Biało-Czerwonych, z której bez chwili zawahania skorzystała Sandy Baltimore. Dogranie było na tyle precyzyjne, że dobrze ustawiona Katoto nie miała większych problemów z zamienieniem podania na trafienie.
Reprezentacja Francji po objęciu prowadzenia na stadionie w Dijon nie zamierzała zwalniać tempa gry. Podopieczne selekcjonera Laurenta Bonadei mocno testowały szczelność formacji defensywnej Polek. W 26. minucie powinno być 2:0 dla miejscowych, ponownie sporo problemów naszym piłkarkom sprawiła szybkość i współpraca duetu Karchaoui – Diani, ta druga z okolic pola karnego uderzyła mocno po długim słupku, futbolówki dosięgnęła Szemik, a przy dobitce Katoto ofiarnie interweniowała Achcińska, zapobiegając zagrożeniu.
Wydawało się, że miejscowe mają wszystko pod kontrolą, jednak nieco „przysnęła” defensywa francuskiej kadry, co w 29. minucie starcia bezwzględnie wykorzystała Ewa Pajor. Nasza kapitan zrobiła użytek z dogrania Tanji Pawollek i niezdecydowania obrończyń ekipy „Les Bleus” i skierowała piłkę do siatki obok wybiegającej z bramki Peyraud-Magnin. Polki doprowadziły do wyrównania, a niespełna dziesięć minut później bliskie były sprawienia niespodzianki. Pajor przytomnie zgrywała do Tomasiak, a ta zza pola karnego huknęła na bramkę przeciwniczek. Doskonałą interwencją popisała się golkiperka Francuzek, zapobiegając utracie gola.
W odpowiedzi na ofensywne starania naszej kadry zabójczo skuteczny atak przeprowadziły wyżej notowane rywalki. Piłkarki reprezentacji Francji bardzo płynnie i szybko przedostały się w okolice pola karnego Biało-Czerwonych, z okolic linii końcowej boiska do podążającej za akcją Karchaoui zagrywała Kadidotou Diani. Kapitan „Trójkolorowych” oddała strzał na bramkę Szemik, przytomnie stopę do piłki dołożyła Katoto i Francuzki prowadziły 2:1. Na domiar złego w doliczonym czasie pierwszej odsłony drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarana została Nadia Krezyman. W konsekwencji do szatni Francja schodziła z korzystnym wynikiem i perspektywą grania w liczebnej przewadze w drugiej połowie spotkania.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Miejscowe usilnie naciskały, dążąc do powiększenia zdobyczy bramkowej. Francuzki regularnie testowały szczelność naszej defensywy i czujność Szemik między słupkami polskiej bramki. W 58. minucie reprezentacji „Trójkolorowych” przyznany został rzut karny, arbiter główna meczu dopatrzyła się faulu na Grace Geyoro i wskazała na „wapno”. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze boiska podeszła Karchaoui, intencje strzelczyni wyczuła Szemik, ale ostatecznie piłki nie sięgnęła i zmuszona była po raz trzeci w tym spotkaniu wyciągać futbolówkę z siatki.
Kolejne minuty niezmiennie upływały pod znakiem dominacji Francuzek. W 63. minucie hattricka skompletować mogła Katoto, jednak snajperka miejscowych z bliskiej odległości przeniosła piłkę nad poprzeczką naszej bramki. Niespełna dziesięć minut później w dogodnej sytuacji nie pomyliła się Diani, wykorzystując nieporozumienie w obronie Polek, by chwilę później wpakować futbolówkę do siatki, zmieniając wynik na 4:1.
Biało-Czerwone nie były w stanie kreować akcji ofensywnych, grając w przewadze liczebnej Francuzki nie miały większych problemów z przenoszeniem ciężaru gry na pole karne Polek, a także odcinaniem od podań kapitan naszej kadry, Ewy Pajor. Gospodynie kontrolowały przebieg boiskowych wydarzeń, narzucając swoje warunki gry. Polki nie były w stanie znaleźć odpowiedzi na ofensywne poczynania dobrze dysponowanych rywalek. Ostatecznie na stadionie w Dijon rezultat nie uległ już zmianie. Francuzki ograły naszą kadrę, zgarniając komplet punktów w drugim występie w ramach eliminacji do mistrzostw świata 2027.
El. MŚ 2027 – 2. kolejka
Francja – Polska 4:1 (2:1)
Katoto 20’, 40’, Karchaoui 58’, Diani 71’ – Pajor 29’
Francja: Peyraud-Magnin – Baltimore, Lakrar (Sangare 76’), Sombath, N’Dongala – Jean-Francois, Geyoro, Malard (Gago 83’) – Diani (Bussy 76’), Karchaoui, Katoto (Mateo 76’)
Polska: Szemik – Cyraniak (Zaremba 46’), Woś, Achcińska, Zieniewicz – Pawollek (Szymczak 65’), Kamczyk (Grzybowska 87’), Kokosz (Zawistowska 65’) – Tomasiak (Araśniewicz 87’), Pajor, Krezyman
Żółte kartki: Krezyman 12’, Geyoro 37’, Zaremba 68’, Karchaoui 90+2’
Czerwona kartka: Krezyman 45+1’
Polecamy
-
Newsy19.03.26Obsada sędziowska 15. kolejki Orlen Ekstraligi (SEZON 2025/26)
Milena Romanowska
-
Inne18.03.26Fantastyczny debiut Gabrieli Grzywińskiej! Hat-trick Polki na rozpoczęcie sezonu!
Mariusz Cichowski
-
Newsy18.03.26Zuzanna Sawicka na dłużej w Lechu
Milena Romanowska
-
CLJ U-1618.03.26Malwina Thamm zostaje na dłużej w Katowicach
Leszek_Z






