
El. MŚ 2027: Remis z Holandią na start kwalifikacji do mundialu
Reprezentacja Polski od podziału punktów rozpoczęła kwalifikacje do mistrzostw świata 2027. Na Polsat Plus Arenie w Gdańsku w obecności 3540 widzów, Biało-Czerwone zremisowały z Holenderkami 2:2. Bramki dla Polek zdobywały Ewa Pajor i Paulina Tomasiak, a dla rywalek trafiały Veerle Buurman oraz Jill Roord.
Remis z Holandią na start kwalifikacji do mundialu
Wtorkowy wieczór przyniósł nam inaugurację zmagań reprezentacji Polski w kwalifikacjach do mistrzostw świata, które odbędą się w przyszłym roku w Brazylii. Na Polsat Plus Arenie w Gdańsku podopieczne selekcjoner Niny Patalon podjęły kadrę Holandii. Holenderki to reprezentacja sklasyfikowana aktualnie na 11. miejscu w rankingu FIFA, choć lokata ta nie do końca oddaje pełen potencjał tego zespołu. Ekipa popularnych „Oranje” od lat należy do ścisłej czołówki europejskiego futbolu, mogąc pochwalić się między innymi złotymi medalami mistrzostw Europy z 2017 roku, czy też srebrnymi krążkami mistrzostw świata z 2019 roku.
Aktualnie nasze grupowe rywalki znajdują się w momencie przebudowy kadry, jednakże w kontekście zmiany pokoleniowej, na brak młodych talentów fani reprezentacji Holandii nie mogą jednak narzekać. Z Holenderkami mierzyliśmy się niedawno, pod koniec października ubiegłego roku na Polsat Plus Arena w Gdańsku padł bezbramkowy remis. Jak jednak zaznaczała selekcjoner Nina Patalon, październikowego meczu nie można traktować jako punktu odniesienia, ze względu na jego testowy charakter.
Spodziewanie od pierwszych minut mocno naciskały przyjezdne. Holenderki dominowały w posiadaniu piłki, cierpliwie szukając okazji do przełamania szyków obronnych Biało-Czerwonych. W ósmej minucie Polki bliskie były zaskoczenia Lize Kop po stałym fragmencie gry, po dograniu futbolówki z rzutu rożnego bliska szczęścia była Tanja Pawollek, ale ostatecznie po jej strzale piłka zatrzymała się tylko na poprzeczce holenderskiej bramki.
W odpowiedzi to nasze grupowe rywalki miały serię rzutów rożnych, obronną ręką z każdej z tych prób wyszły podopieczne selekcjoner Patalon.
W piętnastej minucie dobrze w polu karnym Holandii futbolówkę przyjmowała Pawollek, nasza pomocniczka zdołała wypracować sobie dogodną pozycję i uderzyć, ale wprost w rękawice golkiperki przeciwniczek. W odpowiedzi z kontratakiem ruszyły Holenderki, w jego kluczowej fazie Vivianne Miedema wygrała pojedynek biegowy z Oliwią Woś i dograła w pole karne do Lineth Beerensteyn, a ta w dogodnej okazji fatalnie przestrzeliła.
Kolejny groźny atak ekipy „Oranje” przyniosła 22. minuta rywalizacji, kiedy to piłka dogrywana w pole karne minęła nasze defensorki i wylądowała pod nogami Esmee Brugts, jednak i w tej sytuacji Holenderki mogły mówić o słabej skuteczności, po raz kolejny futbolówka przefrunęła wysoko ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Kingę Szemik. Niewykorzystane okazje zemściły się na reprezentacji Holandii dwie minuty później.
W indywidualnym rajdzie lewą flanką boiska odnalazła się Ewa Pajor, nasza kapitan na pełnej szybkości wpadła w pole karne i uderzyła poza zasięgiem bezradnej Kop. Polki objęły prowadzenie na stadionie w Gdańsku, czując się na murawie dużo pewniej.
Wydawało się, że Holenderki z animuszem ruszą do odrabiania strat, ale to Polki wykazywały inicjatywę. W 29. minucie nasze reprezentantki bliskie były podwojenia zdobyczy bramkowej, kolejny dobry atak lewą stroną boiska, po którym na głowę Nadii Krezyman dośrodkowała Martyna Wiankowska. Na wysokości zadania stanęła Kop, a dobitka Pajor została w porę zablokowana. W 33. minucie groźnie było pod bramką Szemik, w polu karnym Biało-Czerwonych dobrze współpracował duet Kaptein – Miedema, ostatecznie jednak uderzenie tej drugiej zostało zblokowane przez jedną z defensorek naszej kadry. Holenderkom przyznano rzut rożny, który również przyniósł im okazję do doprowadzenia do wyrównania. Brugts odnalazła podaniem wbiegającą w pole karne Jill Roord, a ta oddała strzał z okolic jedenastego metra boiska, pewnie futbolówkę wyłapała Szemik.
Holenderki nie zamierzały odpuszczać, chcąc doprowadzić do remisu jeszcze przed przerwą. Tej sztuki udało im się ostatecznie dokonać, w 44. minucie rezultat na 1:1 zmieniła Veerle Buurman. Defensorka holenderskiej kadry najprzytomniej zareagowała w zamieszaniu w polu karnym, pakując piłkę do siatki.
Po zmianie stron wynik remisowy nie utrzymał się zbyt długo. Już w drugiej minucie po starcie gry po raz pierwszy w tym meczu prowadzenie Holandii dała Jill Roord. Pomocniczka reprezentacji „Oranje” otrzymała futbolówkę na linii pola karnego i bez chwili zawahania uderzyła mocno po ziemi, pokonując naszą golkiperkę. Niespełna siedem minut później groźnie odpowiedziały Polki, Pajor skorzystała ze swojej szybkości, w kluczowej fazie akcji dogrywając w pole karne do Zieniewicz. Defensorka nasze kadry zdecydowała jeszcze podzielić się piłką z Eweliną Kamczyk, której uderzenie w ostatniej chwili ofiarnym wślizgiem zblokowała wracająca do obrony Lynn Wilms.
W 57. minucie Biało-Czerwone bliskie były wyrównania rezultatu starcia, po dobrym dośrodkowaniu od Tomasiak uderzenie głową oddała Pajor, ale futbolówka po strzale naszej kapitan zatrzymała się zaledwie na poprzeczce holenderskiej bramki. W kolejnych minutach przewagę na murawie miały Holenderki. Kingę Szemik zaskoczyć próbowała Miedema, ale golkiperka reprezentacji Polski stanęła na wysokości zadania. Biało-Czerwone próbowały jeszcze „odgryzać się” rywalkom, jednak to ekipa „Oranje” stwarzała więcej zagrożenia pod naszą bramką. W 75. minucie silnym strzałem z dystansu popisała się Adriana Achcińska, piłka minęła jednak światło bramki i przyjezdne mogły odetchnąć z ulgą.
Wydawało się, że Holenderki mają już spotkanie pod kontrolą, ale w 84. minucie zabójczo skuteczny cios wyprowadziły Polki. Wszystko zaczęło się od dobrego odbioru w strefie środkowej, Pajor przytomnie zagrała do Kamczyk, a ta znakomicie odnalazła wbiegającą w tempo w pole karne Tomasiak. Nasza skrzydłowa popisała się spokojem w polu karnym, umiejętnie minęła Kop i skierowała piłkę do pustej bramki. Minutę później Biało-Czerwone bliskie były trzeciego trafienia w tym meczu, dobrym refleksem popisała się jednak Kop, broniąc sytuacyjne uderzenie, po którym piłka nabrała jeszcze rykoszetu, kompletnie zmieniając tor lotu.
Holenderki próbowały jeszcze zawalczyć o komplet punktów, ale ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Polki wywalczyły cenny punkt w starciu z dużo wyżej notowanym rywalem.
El. MŚ 2027 – 1. kolejka
Polska – Holandia 2:2 (1:1)
Pajor 24’ Tomasiak 84′ – Buurman 44’, Roord 47’
żółte kartki: Dijkstra, Groenen.
Polska: Kinga Szemik – Wiktoria Zieniewicz, Oliwia Woś, Paulina Dudek, Martyna Wiankowska – Nadia Krezyman (Weronika Zawistowska 66′), Adriana Achcińska, Tanja Pawollek (Milena Kokosz 66′), Ewelina Kamczyk (Gabriela Grzybowska 90′), Paulina Tomasiak (Natalia Padilla Bidas 90′) – Ewa Pajor.
Holandia: Lize Kop – Kerstin Casparij (Lynn Wilms 46′), Caitlin Dijkstra, Dominique Janssen, Veerle Buurman – Jill Roord, Damaris Egurrola (Jackie Groenen 62′), Vivianne Miedema, Wieke Kaptein, Esmee Brugts (Chasity Grant 62′) – Lineth Beerensteyn (Romée Leuchter 74′).
Polecamy
-
Inne18.03.26Fantastyczny debiut Gabrieli Grzywińskiej! Hat-trick Polki na rozpoczęcie sezonu!
Mariusz Cichowski
-
Newsy18.03.26Zuzanna Sawicka na dłużej w Lechu
Milena Romanowska
-
CLJ U-1618.03.26Malwina Thamm zostaje na dłużej w Katowicach
Leszek_Z
-
Futsal17.03.26Rozlosowano pary 1/4 finału Pucharu Polski w futsalu kobiet
Mariusz Cichowski






