Superpuchar Hiszpanii: Dublet Ewy Pajor, Real Madryt na kolanach!

W dzisiejszym dniu rozstrzygały się losy kobiecego Superpucharu Hiszpanii, w którym naprzeciw siebie stanęły faworyzowana FC Barcelona oraz Real Madryt. Mieliśmy zatem przy okazji oglądać El Clasico, a w pierwszej jedenastce Dumy Katalonii zabraknąć nie mogło rzecz jasna Ewy Pajor.

Reklama

Od początku liderki Ligi F przycisnęły swoje rywalki, dając im jasno do zrozumienia, że losy trofeum będą chciały rozstrzygnąć jak najszybciej. W ósmej minucie polska zawodniczka umieściła piłkę w siatce, jednak gol ten finalnie został anulowany. Oponentki jednak już mogły poczuć po tym akcencie, jak ciężko będzie o nawiązanie walki, a nawet odparcie wszelkich zakusów katalońskiego zespołu. Dzielnie stawiały opór przez nieco ponad pół godziny, lecz w 31. minucie wynik otworzyła Caroline Graham – Hansen. Nadzieje powoli zaczęły opuszczać ekipę ze stolicy, a to jeszcze nie był koniec. Swój koncert zaczęła polska napastniczka.

Doceniasz naszą pracę? Możesz postawić nam kawkę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Najpierw w 37. minucie wykorzystała ona podanie autorstwa Ony Batlle i podwyższyła wynik na 2:0, co już praktycznie można było interpretować jako sytuację, w której mówi się, że jest po meczu. 28 – latce natomiast jeszcze było mało i w doliczonym czasie gry do pierwszej części skompletowała dublet. Tym razem asystę do zdobytej wcześniej bramki dołożyła Hansen.

26.01, 16:00

Po zmianie stron wciąż Barcelona dominowała i tworzyła sobie kolejne okazje. Pytanie w zasadzie nie brzmiało „kto?” a „ile?” uda się zwyciężyć. Kolejny cios wyprowadziła pomocniczka, Patri Guijarro, która precyzyjnie przymierzyła na 4:0. Po raz drugi już tego dnia w rolę asystentki wcieliła się Batlle. Po tym obie drużyny przeprowadziły roszady, jednak wciąż mogliśmy liczyć na hat – tricka ze strony Ewy Pajor, która swoją świetną dyspozycją wieczoru zapracowała zdecydowanie na grę w pełnym wymiarze czasowym.

Wprawdzie padła jeszcze jedna bramka, ale to nie Polka wbiła przysłowiowy gwóźdź do trumny. Uczyniła to Alexia Putellas w 85. minucie. Takim oto sposobem FC Barcelona bez większych kłopotów sięgnęła po puchar, a istotny wkład w jego wywalczenie miała nasza napastniczka.

Superpuchar Hiszpanii, finał
FC Barcelona – Real Madryt 5:0 (3:0)
Hansen 31′ , Pajor 38′ , 45 + 4′ , Guijarro 62′ , Putellas 85′

Reklama
Opublikowano: 26.01.25

Polecamy