
WSL: Oranje rządzą w Anglii – Miedema z golem, Casparij i Wilms z asystami
Piłkarki Manchesteru City umocniły się na pozycji lidera ligi, rozbijając w derbach Manchester United 3:0. W Londynie miejscowa Chelsea wygrała 4:3 z Aston Villą po dramatycznym meczu, w którym bohaterką zespołu została Sjoeke Nüsken. Derby północnego Londynu należały do Arsenalu, który rozbił Tottenham 5:2. Hat-trick w tym meczu zanotowała Alessia Russo.
Oranje rządzą w Anglii – Miedema z golem, Casparij i Wilms z asystami
W dziewiętnastej kolejce sezonu angielskiej Barclays Women’s Super League aż cztery z sześciu spotkań miały derbowy charakter – od derbów północnego Londynu i lokalnej rywalizacji dwóch ekip z Manchesteru, przez kolejne starcie stołecznych rywali West Hamu United z London City Lionesses, aż po derby Liverpoolu z udziałem popularnych The Reds i Evertonu. Emocji nie brakowało, a kibice zobaczyli również sporo bramek – w sumie w weekend padło ich aż 25. Sezon wchodzi w absolutnie decydującą fazę, w której każde potknięcie może mieć ogromne znaczenie, a na szali ważą się losy zarówno mistrzostwa kraju, jak i utrzymania w lidze.
Kolejny ważny krok w kierunku upragnionego mistrzostwa Anglii zrobiły piłkarki Manchesteru City. Na Old Trafford podopieczne trenera Andree Jeglertza rozprawiły się z ekipą United, pokonując lokalne rywalki 3:0. Mocny początek „Obywatelek” ustawił przebieg derbowej rywalizacji. Już w pierwszej minucie przyjezdne nacisnęły przeciwniczki, prawą flanką do ataku podłączyła się Kerstin Casparij, ofensywnie usposobiona prawa defensorka Manchesteru City podprowadziła piłkę do linii końcowej boiska i przytomnie wycofała do wbiegającej Alex Greenwood. Kapitan ekipy „The Citizens” oddała silne uderzenie na bramkę popularnych „Czerwonych Diablic”, ale czujnie interweniowała Phallon Tullis-Joyce, zapobiegając utracie gola na tak wczesnym etapie pojedynku.
Cztery minuty później wysoki pressing City na połowie rywala przyniósł im sporo korzyści, miejscowe pogubiły się w rozegraniu futbolówki, z czego skorzystała Vivianne Miedema, dzieląc się piłką z lepiej ustawioną Aobą Fujino. Japonka uderzyła zza pola karnego po ziemi, ale jej próba była minimalnie niecelna. Liderki angielskiej ekstraklasy wysyłały kolejne sygnały ostrzegawcze w kierunku przeciwniczek, dokładnie po kwadransie gry „Obywatelki” były bardzo blisko objęcia prowadzenia, po tym jak Lauren Hemp otrzymała piłkę tuż przed linią pola karnego, błyskawicznie obróciła się przodem do bramki i huknęła, ale piłka zatrzymała się zaledwie na poprzeczce bramki Manchesteru United.
Dominacja ekipy z niebieskiej części Manchesteru przyniosła jednak oczekiwane rezultaty już minutę później. Precyzyjnie z rzutu rożnego w pole karne dośrodkowywała Alex Greenwood, najwyżej w polu karnym wyskoczyła Miedema, by chwilę później skierować futbolówkę do siatki. Holenderska snajperka „Obywatelek” wpisała się na listę strzelczyń, dając swojemu zespołowi zasłużone prowadzenie.
Podwyższenie wyniku przyszło błyskawicznie. Już dwie minuty później podopieczne trenera Jeglertza w składnej akcji rozegranej od własnej bramki, kilkoma podaniami szybko przeniosły futbolówkę na połowę przeciwniczek, a w kluczowym momencie do ataku podłączyła się Casparij, idealnie dogrywając na głowę do Miedemy. Napastniczka „The Citizens”, ustawiona między dwoma defensorkami „Czerwonych Diablic”, nie miała problemów ze skutecznym zamknięciem dogrania, zapisując na swoim koncie dublet w tym meczu.
W pierwszej odsłonie więcej goli już nie padło, wprawdzie swoje okazje miała liderka klasyfikacji strzelczyń, Bunny Shaw, jednak tego popołudnia napastniczka przyjezdnych miała problemy ze skutecznością i odpowiednią finalizacją akcji. Tego problemu nie miała za to Casparij, która ponownie dała o sobie znać cztery minuty po zmianie stron. Defensorka „Obywatelek” podążyła za akcją ofensywną swojej drużyny i idealnie zamknęła dogranie od Lauren Hemp na długim słupku. Do asysty Holenderka dołożyła zatem trafienie, podkreślając swoją wszechstronność i ofensywne nastawienie, do którego zdążyła już nas przyzwyczaić, zarówno na poziomie ligowym, jak i reprezentacyjnym. Na Old Trafford mieliśmy zatem 3:0 dla przyjezdnych.
„Czerwone Diablice” starały się jeszcze za wszelką cenę zmniejszyć rozmiary porażki, ale właściwie nie miały argumentów na dobrze dysponowane rywalki. Dominacja City była wyraźna – zarówno w grze ofensywnej, jak i w kontroli tempa spotkania, „Obywatelki” nie pozwoliły rywalkom na wiele i zanotowały kolejne ważne zwycięstwo. W roli głównej na Old Trafford wystąpił holenderki duet Miedema-Casparij, przybliżając drużynę do zdobycia mistrzostwa kraju. Piłkarki Manchesteru City niezmiennie przewodzą w ligowej tabeli, przewaga nad drugą w tabeli Chelsea wynosi dziewięć oczek.
Manchester United – Manchester City 0:3 (0:2)
Miedema 17’, 19’, Casparij 49’
Casparij at the back post 🔥
Hemp with a brilliant cross to put it on a plate for the Dutch right back 🍽️#BarclaysWSL @ManCityWomen pic.twitter.com/nHMKFfyrOq
— Barclays Women’s Super League (@BarclaysWSL) March 28, 2026
Gwiazdy Aston Villi nie wystarczyły – Nüsken zapewnia Chelsea zwycięstwo
Masę emocji przyniosło również starcie londyńskiej Chelsea z ekipą Aston Villa. Na Kingsmeadow kibice obejrzeli prawdziwy thriller, w którym padło w sumie aż siedem goli. Gospodynie przystąpiły do niedzielnej rywalizacji w roli faworytek do zgarnięcia kompletu punktów. Od pierwszych minut rywalizacji na londyńskim obiekcie było jednak jasne, że przyjezdne doświadczonych rywalek się nie przestraszyły. Tempo gry było wysokie, a gole padały niemal w serialowym rytmie.
Strzelanie na Kingsmeadow rozpoczęły piłkarki Aston Villi, już w drugiej minucie do siatki trafiła Chasity Grant. Cała akcja bramkowa rozpoczęła się od niechlujnego podania Lucy Bronze, piłkę blisko pola karnego Chelsea przejęły rywalki, do akcji podłączyła się Lynn Wilms, by chwilę później doskonale dograć do Grant, która uprzedziła defensorki ekipy „The Blues”, pakując futbolówkę do bramki obok bezradnej Hannah Hamtpon.
Nie najlepsze wejście w mecz i utrata gola na tak wczesnym etapie pojedynku mocno pobudziły gospodynie do działania. Podopieczne trener Sonii Bompastor od razu nacisnęły na rywalki, a do wyrównania w 20. minucie starcia doprowadziła Sam Kerr. Napastniczka londyńskiej Chelsea wykorzystała świetne prostopadłe dogranie od Sjoeke Nüsken, piłkę na rękawicy miała wprawdzie jeszcze Ellie Roebuck, ale uderzenie Australijki było na tyle mocne, że golkiperka „The Villans” i tak musiała wyciągać piłkę z siatki.
Trzy minuty później miejscowe zdecydowały się na krótki wariant rozegrania rzutu rożnego, a Lauren James posłała świetne, mierzone dogranie w pole karne przyjezdnych, wprost na głowę Naomi Girmy, która dopełniła formalności, zapewniając swojej drużynie pierwsze w tym meczu prowadzenie. Londynki błyskawicznie poszły za ciosem, w 27. minucie na 3:1 podwyższyła James, skrzydłowa ekipy „The Blues” dała próbkę indywidualnych umiejętności, pokonując Roebuck.
Wydawało się, że obrończynie mistrzowskiego tytułu mają spotkanie pod kontrolą i nic złego w tej rywalizacji nie powinno im się już przydarzyć. Przyjezdne pokazały jednak, że są bardzo zdeterminowane i nie zamierzają odpuszczać. W 31. minucie piłkarki Aston Villi płynnie, sprawnie przeniosły ciężar gry na połowę londynek, a po raz kolejny kluczowym dograniem popisała się Wilms, wykładając piłkę „jak na tacy” do wbiegającej w pole karne Kirsty Hanson. Podopieczne trener Natalii Arroyo zdobyły gola kontaktowego i nie zamierzały na tym poprzestać.
Cztery minuty później Hanson zapisała na swoim koncie dublet i przy tym trafieniu nie zabrakło holenderskich akcentów, bowiem trzecią asystę zanotowała wspominana Wilms. Tym razem defensorka „The Villans” przytomnie zgrała futbolówkę do ustawionej w okolicy linii pola karnego koleżanki, a ta nie miała problemów w odpowiednią finalizacją okazji. Przyjezdne wyrównały stan rywalizacji, umiejętnie punktując mankamenty przeciwniczek. Do przerwy rezultat nie uległ już zmianie, na Kingsmeadow padło aż sześć goli, a do rozegrania została jeszcze cała druga odsłona.
Po zmianie stron tempo rywalizacji nie spadło, oba zespoły dążyły do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. Londynki naciskały, musiały jednak zachować pełną koncentrację w defensywie, gdyż przyjezdne nie chciały zadowolić się jednym punktem. Na Kingsmeadow trwała wymiana ciosów, do końca nie było jasne, czy któraś z ekip dopisze do ligowego dorobku komplet oczek. W 63. minucie hat-trick na swoim koncie mogła zapisać Hanson, dobrze tego dnia dysponowana Szkotka huknęła z dystansu, a piłka po jej uderzeniu zatrzymała się na spojeniu bramki strzeżonej przez Hampton.
W kolejnych minutach sporo zagrożenia pod bramką Roebuck kreowały miejscowe. Piłkarki londyńskiej Chelsea mocno naciskały, zmuszając przeciwniczki do sporego wysiłku w defensywie. Przyjezdne zdołały skutecznie bronić się do 82. minuty rywalizacji, wtedy to gola na wagę trzech punktów zdobyła Nusken. Gospodynie odzyskały futbolówkę na połowie ekipy Aston Villa i umiejętnie wykreowały dogodną szansę dla Nüsken, a ta przymierzyła tuż przy słupku, ku uciesze zgromadzonych na trybunach Kingsmeadow sympatyków ekipy „The Blues”.
Ostatecznie rezultat nie uległ już zmianie, podopieczne trener Arroyo postawiły trudne warunki faworyzowanej Chelsea, ale do domu wróciły bez zdobyczy punktowej. Nie pomogła doskonała dyspozycja duetu Wilms-Hanson, piłkarki z niebieskiej części stolicy zachowały „zimną krew” w kluczowych momentach i po świetnym widowisku mogą cieszyć się z ważnej wygranej. Dzięki dwóm trafieniom, Hanson przesunęła się na pozycję wiceliderki klasyfikacji strzelczyń angielskiej FA WSL, natomiast trzy kluczowe podania Wilms w tym meczu pozwoliły jej powiększyć indywidualny dorobek i umocnić się na pozycji liderki w klasyfikacji asyst.
Chelsea – Aston Villa 4:3 (3:3)
Kerr 20’, Girma 23’, James 27’, Nusken 82’ – Grant 2’, Hanson 31’, 35’
THE WINNING GOAL! 💥#CFCW pic.twitter.com/NT26q7Tp4h
— Chelsea FC Women (@ChelseaFCW) March 29, 2026
Derby północnego Londynu dla Arsenalu – hat‑trick Russo i efektowne zwycięstwo
Siedem bramek obejrzeli również kibice licznie zgromadzeni na trybunach Emirates. Okazałe zwycięstwo Arsenalu nad Tottenhamem w ramach derbów północnego Londynu na żywo widziało blisko 47 tysięcy sympatyków. Popularne „Kanonierki” wbiły rywalkom pięć goli, a bohaterką gospodyń została Alessia Russo, autorka hat-tricka w tym spotkaniu. Otwarcie wyniku derbowej rywalizacji przyniosła piąta minuta, kiedy to wspominana Russo zrobiła użytek z precyzyjnego dogrania Katie McCabe, pakując piłkę do siatki po uderzeniu głową.
Angielka została pozostawiona bez opieki w polu karnym przez piłkarki Tottenhamu i bezwzględnie wykorzystała stuprocentową okazję. Dwie minuty później Russo po raz drugi wpisała się na listę strzelczyń, wykorzystując doskonałe dogranie prostopadłe od Olivii Smith, snajperka Arsenalu z dużym spokojem minęła bramkarkę rywalek i z ostrego kąta skierowała piłkę do siatki.
Gra podopiecznych trener Renee Slegers mogła się podobać, „Kanonierki” były bardzo ofensywnie nastawione, mimo dwubramkowego prowadzenia nie zaprzestały nacisków, szukając trafienia numer trzy. Tej sztuki udało im się dokonać niedługo później, na listę strzelczyń wpisała się wprawdzie Frida Maanum, jednakże było to trafienie samobójcze w wykonaniu Norweżki, która zanotowała niefortunną interwencję przy próbie oddalenia zagrożenia z własnego pola karnego po stałym fragmencie. Ostatecznie futbolówka zatrzepotała w siatce, a to oznaczało, że Tottenham złapał kontakt z rywalkami.
Siedem minut później fatalną pomyłkę w rozegraniu piłki blisko własnej bramki zanotowała Lize Kop, golkiperka przyjezdnych w pozornie niegroźnej sytuacji podała futbolówkę wprost pod nogi Russo, a ta nie miała najmniejszych problemów z finalizacją sytuacji. Arsenal ponownie odskoczył na różnicę dwóch trafień, w pełni kontrolując przebieg boiskowych wydarzeń. W kolejnych minutach podopieczne trener Slegers niezmiennie wywierały presję na przeciwniczkach, ale w tej odsłonie więcej goli już nie padło.
Po kwadransie przerwy wróciliśmy do derbowej rywalizacji na Emirates. „Kanonierki” nieustannie dyktowały tempo gry, stopniowo przejmując kontrolę nad środkiem pola. Zawodniczki Tottenhamu próbował przełamać dominację rywalek, lecz miejscowe pewnie operowały piłką i kreowały kolejne sytuacje bramkowe. W 49. minucie piłkarki Arsenalu poważnie zagroziły bramce przyjezdnych po szybkiej wymianie podań w środku pola, co zmusiło Kop do ważnej i co najważniejsze z perspektywy ekipy Spurs, skutecznej interwencji. Tottenham odpowiadał budowaniem akcji skrzydłami i próbami długich piłek za linię obrony Arsenalu, jednak defensywa gospodyń skutecznie neutralizowała większość kontr.
W 61. minucie swoją „cegiełkę” do efektywnego derbowego zwycięstwa dołożyła Caitlin Foord, popisując się ogromnym spokojem w polu karnym przeciwniczek i precyzyjną finalizacją. „Kanonierki” prowadziły już 4:1. Przyjezdne zdołały jeszcze odpowiedzieć, a do siatki drogę znalazło uderzenie Bethany England.
Ostatnie słowo w tym pojedynku należało jednak do zawodniczek z czerwonej części stolicy. Już w doliczonym czasie gry rezultat meczu na 5:2 dla Arsenalu ustaliła Stina Blackstenius. „Kanonierki” pokonały Tottenham w derbach północnego Londynu i plasują się aktualnie na najniższym stopniu ligowego podium. Podopieczne trener Slegers mają jednak do rozegrania jeszcze dwa zaległe spotkania, zatem aktualna jedenastopunktowa strata do lidera z Manchesteru może jeszcze ulec zmianie.
Arsenal – Tottenham 5:2 (4:0)
Russo 5’, 7’, 27’, Foord 61’, Blackstenius 90+5’ – Maanum (sam.) 20’, England 78’
Pozostałe wyniki 19. kolejki sezonu FA WSL:
West Ham United – London City Lionesses 1:1 (0:1)
Siren 64’ – Fernandez 20’
Everton – Liverpool 2:3 (0:3)
Galli 64’ Kramzar 90+1’ – Holland 11’, 41’, Fernandez (sam.) 20’
Leicester City – Brighton & Hove Albion 0:1 (0:0)
Seike 48’
Więcej treści o lidze angielskiej można znaleźć TUTAJ.
Barclays Women’s Super League 2025/2026
| Pozycja | Klub | Mecze | W | R | P | B+ | B- | RB | Pkt |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Manchester City | 19 | 16 | 1 | 2 | 55 | 15 | +40 | 49 |
| 2 | Chelsea | 19 | 12 | 4 | 3 | 36 | 18 | +18 | 40 |
| 3 | Arsenal | 17 | 11 | 5 | 1 | 38 | 12 | +26 | 38 |
| 4 | Manchester United | 19 | 11 | 5 | 3 | 37 | 20 | +17 | 38 |
| 5 | Tottenham Hotspur | 19 | 9 | 2 | 8 | 31 | 36 | -5 | 29 |
| 6 | Brighton & Hove Albion | 18 | 6 | 3 | 9 | 21 | 22 | -1 | 21 |
| 7 | London City Lionesses | 19 | 6 | 3 | 10 | 20 | 31 | -11 | 21 |
| 8 | Everton | 19 | 6 | 2 | 11 | 23 | 32 | -9 | 20 |
| 9 | Aston Villa | 19 | 5 | 5 | 9 | 27 | 41 | -14 | 20 |
| 10 | Liverpool | 19 | 4 | 5 | 10 | 20 | 29 | -19 | 17 |
| 11 | West Ham United | 19 | 3 | 4 | 12 | 16 | 41 | -25 | 13 |
| 12 | Leicester City | 18 | 2 | 3 | 13 | 9 | 36 | -27 | 9 |
Polecamy
-
Newsy06.04.26Orlen Ekstraliga: Daria Długokęcka zostaje w Rekordzie!
Leszek_Z
-
Newsy04.04.26Nikola Dębińska zostaje w Rekordzie Bielsko – Biała
Milena Romanowska
-
Newsy04.04.26Orlen Ekstraliga: Wysokie zwycięstwo Śląska
Milena Romanowska
-
Newsy04.04.26Orlen Ekstraliga: Pewne zwycięstwo Pogoni
Milena Romanowska














