Kobiecy Futbol
I liga News. Newsy Polska

A. Sobkowicz: Chcemy się trochę mocniej skupić na futsalu

Jest jedną z najlepiej wyszkolonych technicznie napastniczek w Polsce. Gdy odchodziła z AZS PWSZ Wałbrzych spekulowano czy zasili kogoś z wielkiej polskiej trójki czy wybierze wyjazd za granicę. W pokazaniu pełnego talentu przeszkodziły jej kontuzje. Agata Sobkowicz w rozmowie z nami opowiada o Rolniku i jego planach.

Agata. Ciężko oprzeć się wrażeniu że gdyby sezon potrwałby miesiąc dłużej zachowałybyście ligowy byt.

Myślę, że gdyby nie kontuzje, które nas osłabiły od początku sezonu, to być może byłyby szanse na walkę o pozostanie w ekstralidze. Jednak nie ma co gdybać, liczy się wynik sportowy, który pokazał że ekstraliga nie jest dla Nas.

Czego zabrakło Rolnikowi by jednak się utrzymać?

Wielu aspektów. Przede wszystkim tak jak wspomniałam kontuzje nas osłabiły, a dodatkowo dopiero w połowie drugiej rundy Nasza gra zaczęła się jakoś układać, co nastąpiło zdecydowanie za późno.

O co powalczycie w nowym sezonie na trawie?

Nie mamy założonych konkretnych celów na trawie, za to chcemy skupić się trochę mocniej na futsalu.

Wiem że na hali macie większe apetyty sportowe. Jak wyglądają plany przygotowań?

Na ten moment przygotowujemy się do rozpoczęcia ligi trawiastej, w następnej kolejności przyjdzie czas na włączenie treningów na hali i walkę o medal.

Wielu kibiców kobiecej piłki, w tym ja, martwi się o Twoje zdrowie. Czy wszystko już w porządku?

W tym momencie wszystko jest dobrze i mam nadzieje ze tak pozostanie 

Nie masz uczucia, że gdyby nie urazy, byłabyś naturalnym wyborem selekcjonerów do linii ataku?

Miałam plany i cele, które chciałam realizować w Katowicach, między innymi zawalczyć o miejsce w kadrze. Kontuzje mi to w jakiś sposób uniemożliwiły, a przede wszystkim przewartościowały moje życie.

Foto: Klaudia Golasz

Może Cię również zainteresować

Karolina Ostrowska zerwała więzadła, gest solidarności piłkarek Śląska

Cichy

Podstawowa bramkarka odejdzie z Wolfsburga, zrobi miejsce dla Kiedrzynek?

Mariusz

Dwie zawodniczki odchodzą ze Sportis KKP Bydgoszcz

Klaudia

Skomentuj