To na tym obiekcie zagrają mistrzynie Polski

Brann czyli kilka słów o norweskim rywalu Czarnych w 1/8

Mistrzynie Polski będą musiały włożyć mnóstwo wysiłku w to, żeby ograć Norweżki. Brann jest prawdziwym hegemonem w lidze

Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to 

Reklama

Dopiero co przygasło u nas zadowolenie po wyeliminowaniu Breiðablik, a tu już znowu przyjdzie nam się zmierzyć ze skandynawskim zespołem. Jak dowiedzieliśmy się, los przydzielił nam norweski SK Brann tutaj.

To będzie rywal bardzo ciężki. Od kilku lat jest bez wątpienia hegemonem w lidze norweskiej i w zasadzie można dziwić się, że nie gra w Lidze Mistrzyń. Od kilku lat zdobywa regularnie medale i ma już na koncie 3 mistrzostwa. Co więcej, całkiem prawdopodobne jest, że zespół z Bergen zdobędzie czwarty tytuł już w obecnym sezonie. Jak wiadomo bowiem, w Toppserien gra się systemem wiosna-jesień  i po 17 kolejkach spotkań, ma on 6 punktów przewagi nad drugim Alesund. 

Zresztą dzisiaj drużyna podejmie bezpośrednie rywalki w tabeli i jeśli je ogra, to raczej nic jej na drodze do tytułu nie stanie.

Czarne Antrans muszą też wiedzieć, że SK Brann nie przegrał żadnego spotkania w sezonie ligowym. Stracił tylko punkty w dwóch spotkaniach. To już świadczy o mocarności tego rywala. Co gorsza,  w sezonie ligowym rywalki strzeliły mu tylko 4 bramki i widać że obrona jest na dobrym poziomie. 

Do największych gwiazd zespołu należy amerykanka Brenna Lovera, która ma aż 14 goli w rozgrywkach. Ponadto dużą skutecznością mogą popisać się Anna Ahjem czy Karoline Haugland. Obie były też etatowymi reprezentantkami Norwegii! Warto też zwrócić uwagę na Szkotkę Davidson.

 Jeżeli chodzi o SK Brann, to on podobnie jak mistrzynie Polski, też zmierzył się ze skandynawskim zespołem. Mistrzynie Norwegii ograły w dwumeczu dosyć pewnie HJK Helsinki 6:0! 

Zespół gra na miejskim obiekcie w Bergen. Stadion liczy sobie blisko 18 tys miejsc.

Szkoleniowcem zespołu jest Laura Kaminski. 

   

 

 

Reklama
Opublikowano: 04.10.26

Polecamy