
EURO 2025: Anglia w finale po sensacyjnej walce!
Nadszedł czas na pierwszy półfinał EURO 2025! Obrończynie tytułu, które nie przeszły przez poprzednie spotkania bez problemów, o awans do finału zagrały z jednym z zaskoczeń turnieju – reprezentacją Włoch. Piłkarki Andrea Soncina wykazały się już ogromną wolą walki i determinacją w dążeniu do zwycięstwa. Jak im się to udało tym razem? Zapraszamy na relację!
Sensacyjne Włoszki
Angielki, jako obrończynie tytułu, podchodziły do tego spotkania z pozycji faworytek. W czasie EURO 2025 już kilkukrotnie okazało się jednak, że jest to zespół, któremu zdarzają się błędy niejednokrotnie decydujące o przebiegu spotkania. Włoszki, będące bardzo doświadczonym zespołem, pokazały, że są w stanie zachować zimną krew nawet wtedy, gdy stają przeciwko najlepszym piłkarkom na świecie, co było widoczne już od pierwszych minut spotkania. Pierwsze 15 minut spotkania przebiegło w sposób bardzo stonowany – obie reprezentacje podchodziły do gry dość zachowawczo. Żadnej z nich nie udało się przeprowadzić efektownego ataku, który skutecznie zagroziłby bramce rywalek.
Dopiero w 20. minucie spotkania Angielki zdołały oddać groźny strzał, którego autorką była Alessia Russo. Pomimo tego, że uderzenie okazało się niecelne, był to pierwszy poważniejszy sygnał alarmowy dla włoskiej obrony. Nie wytrąciło to Włoszek z równowagi – mecz nadal przebiegał w spokojnym tonie, choć Angielki zdawały się zdobywać optyczną przewagę na murawie. Intensywniej naciskały na obronę rywalek i przesuwały swoją formację coraz wyżej.
Po nerwowej sytuacji, w której sędzia spotkania „przecięła” podanie w czasie akcji Włoch, gra ich reprezentacji nabrała tempa. Już chwilę później, po błędzie obrończyń Anglii, w 33. minucie spotkania piłkę w siatce umieściła 34-letnia zawodniczka Juventusu – Barbara Bonansea. Dezorganizacja w formacji defensywnej Angielek pozostawiła dużo miejsca Włoszkom, które pewnie wykorzystały swoją szansę i wyszły na prowadzenie.
Już niedługo później przed szansą stanęły Angielki, które w swoim stylu, po utracie bramki, zyskały dodatkowe pokłady energii. Strzał oddała Lauren James, która jednak uderzyła na tyle lekko, że bramkarka Włoch nie miała najmniejszych problemów z obroną uderzenia. Włoszki, będące o krok od utrzymania przewagi w pierwszej połowie, pomimo powtarzających się ataków rywalek, pozostawały w zwartym szyku obronnym, który oddalał zagrożenia raz za razem.
Mur włoskiej defensywy
Sarina Wiegman postanowiła na drugą połowę poszukać innego sposobu na odrobienie strat – na boisku pojawiła się Beth Mead, która zastąpiła nieskuteczną w pierwszej części spotkania Lauren James. Od razu po wznowieniu gry Angielki przystąpiły do ataku, by zawalczyć o pozostanie w EURO 2025. Włoszki także postanowiły nie odpuszczać i już w 48. minucie udało im się przeprowadzić akcję zakończoną strzałem.
Angielki zmarnowały świetną okazję na wyrównanie w 53. minucie meczu. Lauren Hemp oddała silny, celny strzał na włoską bramkę, jednak piłka nie znalazła drogi do siatki – zwycięsko w tej sytuacji wyszła bramkarka Laura Giuliani. W następnych minutach spotkania Mistrzynie Europy starały się przełamać obronę rywalek, jednak nieskutecznie.
Selekcjoner reprezentacji Włoch zdecydował się na pierwszą zmianę dopiero w 64. minucie, po urazie doznanym przez Cristianę Girelli, która opuściła boisko we łzach. Na murawie zastąpiła ją Martina Piemonte. Włoszki skupiły się od tej pory na defensywie. Trudno było znaleźć miejsce na ich połowie, które nie byłoby pokryte przez którąś z reprezentantek. Odczuły to ich rywalki, które mimo wielokrotnych prób nie były w stanie się przebić przez defensorki.
W 72. minucie Soncin zdecydował się na wymianę kolejnych dwóch piłkarek. Boisko opuściła strzelczyni jedynej bramki tego spotkania – Barbara Bonansea, zastąpiona przez Emmę Severini. Plac gry opuściła również Sofia Cantore, którą zmieniła Michela Cambiaghi. Bezpośrednio po zmianach żółtymi kartkami zostali ukarani bramkarka reprezentacji Włoch, Laura Giuliani, za grę na czas, a zaraz po niej selekcjoner kadry.
Wielka determinacja Angielek
W 77. minucie na boisku pojawiła się Chloe Kelly, która już niejednokrotnie ratowała swoją reprezentację z opresji. Angielki mocno osiadły na połowie rywalek, choć znajdowały one sposób na to, by przeprowadzić kontrę, która wyglądała niezwykle groźnie. Włoszki nie traciły koncentracji w obronie. Nie pozwalały rywalkom na dogrania w pole karne, ani na przedostanie się pod własną bramkę. Z każdą minutą Angielki grały jednak coraz intensywniej.
W 81. minucie spotkania, po rzucie rożnym, celnym strzałem głową popisała się Lucy Bronze, ale bohaterką tej akcji okazała się Lucia Di Guglielmo, która wybiła piłkę niemal z linii bramkowej, oddalając zagrożenie. W tej sytuacji, na 7. minut przed końcem podstawowego czasu gry, Sarina Wiegman zdecydowała się na wprowadzenie ofensywnych zawodniczek – Aggie Beever-Jones oraz Michelle Agyemang, jedną z bohaterek meczu ze Szwecją. Boisko opuściła jedna z obrończyń – Leah Williamson oraz Alessia Russo.
Świeże siły pojawiły się także w szeregach reprezentacji Włoch. Boisko opuściły Giugliano oraz Lenzini, za które pojawiły się Greggi oraz Piga. W ostatnich chwilach spotkania Włoszki robiły wszystko, by zablokować dostęp do własnej bramki. Zespół sędziowski zdecydował się doliczyć aż 7 minut do podstawowego czasu gry, co dało jeszcze nadzieję Angielkom.
Anglia, w swoim stylu, wreszcie zdołała dopiąć swego. Wprowadzenie na boisko Michelle Agyemang okazało się „strzałem w dziesiątkę”. Młoda piłkarka, w 6. minucie czasu doliczonego, pokonała obronę reprezentacji Włoch, w ostatniej chwili wyrywając rywalkom zwycięstwo z rąk i doprowadzając do kolejnej dogrywki na EURO 2025.
Mecz zaczął się od nowa
Dogrywka rozpoczęła się dość spokojnie. Obie drużyny szukały swojego miejsca. Włoszki zostały zmuszone do wyjścia z defensywy i szukania ataku. Początkowe kilka minut przebiegało w sposób wyrównany. Zarówno reprezentacja Włoch, jak i Anglii przeprowadziła kilka akcji, ale żadna z nich nie przyniosła oczekiwanego rezultatu.
Żadna z drużyn nie zdołała odmienić losów tego spotkania w pierwszej części dogrywki. Ostatnie 15. minut, w których widoczne było ogromne zmęczenie piłkarek, pokazało wielką determinację obu ekip. Włoszki coraz pewniej atakowały, ale tym samym popełniały więcej błędów w obronie. W 118. minucie spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Włoszek, kiedy na ziemię padła Beth Mead popchnięta przez rywalkę. Po krótkiej analizie podyktowano rzut karny dla Anglii, do którego podeszła Chloe Kelly. Angielka uderzyła celnie, ale bramkarka Włoch zdołała obronić strzał. Piłka pozostała jednak w polu karnym, a strzelczyni dopadła do niej i dobiła do bramki dając Anglii prowadzenie w ostatnich chwilach meczu.
Ten stały fragment gry dał Anglii szansę na obronę tytułu Mistrzyń Europy. Po raz kolejny Angielki zaliczyły udany powrót do gry, po niezwykle trudnym spotkaniu. Ich rywalki poznamy już jutro!
Mistrzostwa Europy – półfinał.
Anglia – Włochy 2:1 (0:1)
Bonansea 33′ – Agyemang 90+6′; Kelly 119′ (K)
Anglia: Hampton, Bronze, Williamson (Agyemang 85′), Morgan, Greenwood (Carter 120+1′), Toone, Walsh (Clinton 106′), Stanway (Kelly 77′), James (Mead 46′), Russo (Beever-Jones 85′), Hemp
Włochy: Giuliani, Di Guglielmo, Linari, Salvai, Lenzini (Piga 89′), Oliviero, Bonansea (Severini 73′), Giugliano (Greggi 89′), Caruso, Cantore (Cambiaghi 73′), Girelli (Piemonte 64′)
Polecamy
-
Newsy14.09.26Paulina Tomasiak ustrzeliła dublet w meczu z mistrzem Niemiec
Milena Romanowska
-
Newsy14.09.262 liga północna: AKS SMS z kompletem punktów, Legia zwycięża w derbach stolicy
Milena Romanowska
-
Newsy14.09.26MŚ U20: Turniej wszedł w fazę pucharową
Leszek_Z
-
Ekstraliga13.09.26Klaudia Maciejko zagra w zespole Ekstraligi Futsalu
Milena Romanowska


