EURO 2025: Anglia wygrywa po rzutach karnych!

Angielki na EURO 2025 jechały jako jedne z faworytek. Ich pierwsze potknięcie dało sygnał alarmowy już na początku fazy grupowej. Choć z pozorną łatwością przeszły przez resztę spotkań i wyszły z grupy, to problemy tej kadry niezwykle skutecznie uwidoczniły rywalki. Reprezentacja Szwecji jest jedną z najlepiej prezentujących się drużyn w tych rozgrywkach. Nie boją się eksperymentować oraz wszystkie rywalki traktują indywidualnie. Opłaciło im się to także w tym spotkaniu, w którym dominowały przez znakomitą część meczu.

Reklama

Mocny start Szwecji

Od początku EURO 2025 reprezentacja Szwecji pokazywała, że ma pomysł na rozegranie tego turnieju. Taktyka obrana na starcie z Anglią i tym razem okazała się skuteczna. Szwedki objęły prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Po błędzie Carter, jednej z obrończyń Anglii, piłka trafiła prosto do Kosovare Asllani, doświadczonej piłkarki London City Lionesess, która z wielką precyzją pokonała bramkarkę rywalek. Po utracie gola Angielki starały się opanować grę i odrobić straty, co zaowocowało m.in. ciekawym strzałem Lauren Hemp, jednak wszystkie akcje kończyły się fiaskiem. Obrona Szwecji utworzyła ścianę, która okazała się dla przeciwniczek nie do przejścia. Indywidualne błędy w zagraniach ofensywnych i świetna postawa w defensywie Szwecji uniemożliwiła im skonstruowanie skutecznej akcji.

Świetny występ zanotowała także bramkarka reprezentacji Szwecji, Jennifer Falk, która przy kilku strzałach celnych okazywała się ostoją swojej kadry. W 15. minucie meczu popisała się brawurową interwencją przy dośrodkowaniu Angielek, ale nie była to jej jedyna sytuacja. Przez większość spotkania grała wysoko i neutralizowała zagrożenie ze strony napastniczek. Mimo prób ze strony Anglii, Szwedki nie utraciły koncentracji, efektem czego zdołały podwyższyć swoje prowadzenie. 

W 25. minucie meczu, po genialnym dograniu ze strony Olme, Stina Blackstenius zanotowała kolejną bramkę na EURO 2025. Pewnie pokonała bramkarkę w akcji „sam na sam” i zabezpieczyła sytuację swojej drużyny. Druga stracona bramka wytrąciła Anglię z równowagi i już do końca pierwszej połowy nie zdołały zagrozić bramce rywalek. Jeszcze w 45. minucie pięknym rajdem wykazała się Fridolina Rolfo – bez najmniejszych problemów przeszła całą obronę Anglii i oddała mocny strzał, który został jednak wybroniony przez Hampton. 

Dwie minuty, które odmieniły mecz

Druga część spotkania, przez znaczną większość czasu – bez zaskoczeń. Reprezentacja Szwecji prezentowała świetną jakość, trzymała szyk w obronie i przeprowadzała liczne ataki na bramkę rywalek. W 70. minucie spotkania selekcjonerka Anglii, Sarina Wiegman, zdecydowała się na potrójną zmianę, która jednoznacznie wskazała na to, że od tej chwili Angielki będą stawiały na ofensywę. Na efekty tych zmian nie trzeba było długo czekać. Mistrzynie Europy znane są z mocnych końcówek spotkania, w których potrafią stanąć na wysokości zadania. W 79. minucie nadzieję na odmianę losów tego meczu dała Lucy Bronze, która po dośrodkowaniu Chloe Kelly umieściła piłkę w siatce strzałem głową.

Kontaktowe trafienie dało Angielkom impuls do działania, który przyniósł skutek już 2. minuty później. Michelle Agyemang, 19-letnia zawodniczka, która chwilę wcześniej pojawiła się na murawie, zdołała wykorzystać chaotyczną sytuację w polu karnym Szwedek i przywrócić swoją reprezentację do gry. Piłkarka stała się tym samym pierwszą nastolatką, która zdobyła bramkę dla reprezentacji Anglii w fazie pucharowej turnieju. Wyrównanie, które obudziło w Angielkach wolę walki, w reprezentacji Szwecji spowodowało utratę koncentracji. 

W kolejnych minutach spotkania drużyny wymieniały ataki oraz faule. Tylko w ciągu ostatnich 3 minut podstawowego czasu gry żółte kartki obejrzały trzy piłkarki: Agyemang, strzelczyni bramki, Olme oraz Chloe Kelly. Zespół sędziowski zdecydował się doliczyć jedynie 3. minuty, w czasie których oba zespoły pokazały ogromne zaangażowanie. Jeszcze w jednej z ostatnich akcji Anglii, piłka trafiła pod nogi Alessi Russo, której strzał został zablokowany przez jedną z obrończyń. 

Rzut rożny, który został wykonany po zablokowanym strzale, stał się kolejną kontrowersją ze strony sędziowskiej. Powtórka wykonania stałego fragmentu wykazała, że piłka trafiła prosto w poprzeczkę. Mimo to, sędzia zdecydowała się podyktować kolejny rzut rożny i nie był to jej pierwszy błąd w tym spotkaniu. Nie zmieniło to jednak wyniku spotkania – nadszedł czas na walkę w dogrywce, po raz pierwszy na EURO 2025.

Walka do ostatniej chwili

Tempo spotkania nieco zwolniło na początku dogrywki. Oba zespoły przeprowadziły miały swoje sytuacje, ale bez skutku. W 96. minucie strzał z dystansu oddała Angeldahl, która zaskoczyła nieco swoją decyzją. Hannah Hampton wybroniła jednak uderzenie. Kolejne minuty dały Szwedkom przypływ mobilizacji – zdołały przeprowadzić kilka ciekawych sytuacji, ale żadna z nich nie przybliżyła ich do rozstrzygnięcia meczu. 

W 100. minucie spotkania groźnej sytuacji uległa jedna z największych gwiazd reprezentacji Anglii – Leah Williamson. Mimo bardzo potencjalnej kontuzji, piłkarka wstała o własnych siłach i zdołała wrócić na boisko. Wiegman zdecydowała się jednak na zmianę – na murawie pojawiła się Grace Clinton. Na sam koniec pierwszej połowy dogrywki, po mocnym wejściu Hurtig, groźnie wyglądał upadek Lauren James, ale ona także, wzorem Williamson, wstała i wróciła do gry. 

Na drugą część dogrywki obie kadry postanowiły przeprowadzić zmiany. Ostatecznie, z boiska zeszła Leah Williamson, którą zastąpiła Charlton. Mimo świeżej krwi na boisku, dynamika i tempo spotkania nie uległy drastycznej zmianie. Choć oba zespoły walczyły o zdobycie zwycięskiej bramki, to widoczne już było zmęczenie piłkarek. 

Szwedki zdołały jeszcze wzbić się na najwyższe poziomy intensywności, przeprowadzając groźną, choć nieco chaotyczną akcję, którą ostatecznie zakończył gwizdek sygnalizujący spalonego. Ostatnie 10. minut spotkania przebiegało pod dyktando Szwecji, choć w czasie doliczonym to właśnie Angielki szukały swoich szans. Żadna z drużyn nie była jednak w stanie zmienić rezultatu tego meczu, a o awansie miały zadecydować rzuty karne. 

Próba nerwów wygrana przez Angielki

120 minut meczu nie przyniosło rozstrzygnięcia drugiego ćwierćfinału EURO 2025. Piłkarki stanęły przed ogromnym wyzwaniem – próbą nerwów, jaką jest konkurs rzutów karnych. Rzut monetą zadecydował, że do karnego jako pierwsza podejdzie jedna z reprezentantek Anglii – Alessia Russo. Choć Falk wyczuła kierunek uderzenia, to strzał okazał się zbyt silny. Pierwszą jedenastkę po stronie szwedzkiej wykonała Angeldahl, ale zwycięsko z tej sytuacji wyszła Hannah Hampton, która idealnie obroniła strzał rywalki. 

Drugą kolejkę karnych rozpoczęła Lauren James – oddała strzał w lewą stronę bramki, ale bramkarka Szwecji bardzo pewnie obroniła. Kolejny karny wykonała Olme. Niezwykle silny strzał, w górną część bramki, nie dał Hampton żadnych szans. 

Jako trzecia spośród Angielek uderzała Beth Mead. Śladem James, uderzyła w lewą stronę, a Jennifer Falk ponownie popisała się świetną interwencją. Magdalena Eriksson stanęła przed szansą na wyprowadzenie swojej drużyny na prowadzenie, ale spudłowała – piłka trafiła w słupek. 

Czwartą kolejkę otworzyła Alex Greenwood, ale Jennifer Falk obroniła kolejny strzał, wyrastając na bohaterkę tej serii jedenastek. Nathalie Bjorn, zawodniczka Chelsea, stanęła przed koleżanką z drużyny i pewnie ją pokonała. 

Szansę na odwrócenie losów rzutów karnych miała Chloe Kelly, która perfekcyjnie wykonała swoje zadanie i pokonała Jennifer Falk. Zakończyć spotkanie mogła bramkarka Szwecji, która podeszła do jedenastki, jednak uderzyła ponad poprzeczką.

Po nieudanym strzale, Falk obroniła rzut karny wykonany przez Grace Clinton, która uderzyła niezwykle delikatnie. Hannah Hampton po raz kolejny uratowała swoją reprezentację, tym razem broniąc strzał Jakobsson. 

Siódmą kolejkę otworzyła Lucy Bronze, która przywróciła nadzieję reprezentacji Anglii. Zawodniczka Chelsea nie pomyliła się. Uderzyła mocno i pewnie, zamieniając karnego na bramkę. Pod ogromną presją znalazła się Smilla Holmberg. Piłkarka jednak nie wytrzymała presji – uderzyła ponad bramką, a Anglia uzyskała awans do półfinału EURO 2025!

Mistrzostwa Europy – ćwierćfinał

Szwecja – Anglia 2:2 (2:0) (2:3 w rzutach karnych)
Asllani 2′, Blackstenius 25′ – Bronze 79′, Agyemang 81′

Szwecja: Falk, Lundkvist (Holmberg 61′), Bjorn, Eriksson, Andersson (Nilden 106′), Angeldahl, Asllani (Hurtig 77′), Olme, Kaneryd (Jakobsson 106′), Blackstenius (Blomqvist 117′), Rolfo (Janogy 78′)

Anglia: Hampton, Greenwood, Carter (Morgan 70′), Williamson (Charles 106′), Bronze, Stanway (Agyemang 70′), Walsh (Clinton 104′), Toone (Mead 70′), Hemp (Kelly 78′), Russo, James

Reklama
Opublikowano: 17.07.25

Polecamy