https://www.uefa.com/

Euro 2025: Walka, zaangażowanie i mnóstwo zostawionego zdrowia na boisku

Pierwsza połowa to przede wszystkim mnóstwo walki po obu stronach, ale też niezłej gry w obronie, przez co żadna ze stron nie była w stanie zmienić wyniku na swoją korzyść. Niewiele brakowało, a udałoby się to Włoszkom, bo piłka już znalazła się w siatce, ale sędzia liniowa podniosła chorągiewkę. 

W drugiej części gry również nie brakowało walki, co nie raz kończyło się przewinieniem, a nawet czerwoną kartką na sam koniec spotkania. Patrząc jednak na stronę czysto sportową, i zaangażowanie obydwu zespołów, można odnieść wrażenie, że wynik jak najbardziej jest sprawiedliwy. 

Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to 

Reklama

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Kobiet 2025

Euro 2025: Mocna walka od samego początku

Pierwsza wrzutka (lub bardziej centrostrzał) w pole karne miała miejsce po stronie Portugalek dopiero w 4. minucie meczu, ale piłka została dośrodkowana zbyt mocno, aby którakolwiek z zawodniczek mogła ją sięgnąć. Dwie minuty później Włoszki odpowiedziały akcją z lewej strony, ale wrzuconą piłę złapała Morais. W 8. minucie Girelli oddała strzał sprzed pola karnego, lecz bramkarka zdołała przerzucić piłkę nad poprzeczką, co skończyło się rzutem rożnym dla Włoszek. Akcja również zostałaby zakończona strzałem, gdyby nie interwencja portugalskiej obrony. 

Kilka minut później po faulu na jednej z Włoszek, zawodniczki w niebieskich koszulkach otrzymały rzut wolny, jednak nie zdołały go wykorzystać. W 16. minucie Włoszki ponownie ruszyły prawą stroną, ale portugalska obrona spisywała się do tej pory bez zarzutu. Chwilę później Azurre miały kolejny rzut rożny, jednak nie dały rady nawet dośrodkować. Portugalia wybijała wszystkie piłki. Gospodynie tego spotkania (Portugalia – red.), również nie były w stanie przedrzeć się przez obronę rywalek. 

20. minuta to już kolejny stały fragment Włoszek i niewiele zabrakło, żeby tym razem skończyło się bramką, ale Włoszki uderzyły minimalnie za wysoko. Trzy minuty później swoją akcją odpowiedziały Portugalki. Dośrodkowały piłkę z lewej strony, ale tu czujnie zachowała się włoska bramkarka i przerzuciła futbolówkę nad poprzeczką. Chwilę potem jedna z Portugalek popisała się fantastycznym podaniem po ziemi do Any Capety, jednak jej próba zagrania w pole karne skończyła się fiaskiem. Włoszki wybiły piłkę. 

Przez kilka następnych minut nie działo się zbyt wiele. Akcje zarówno po jednej, jak i drugiej stronie były szybko przerywane przez rywalki. Groźnie mogło być w 33. minucie gry. Marchao zagrała długą piłkę do wychodzącej Diany Silvy, jednak bardzo przytomnie zachowała się włoska bramkarka, która wyszła do tej piłki i wybiła ją na aut. 

Niewiele zabrakło do prowadzenia Włoszek

36. minuta to akcja, która wreszcie mogła przynieść zmianę wyniku i prawie tak się stało. Po wrzutce w pole karne i uderzeniu jednej z Włoszek, portugalska bramkarka obroniła strzał, jednak wypuściła piłkę i dopadła do niej Severini. Zawodniczka, grająca z numerem 8, była jednak na spalonym i bramka nie została uznana. W 43. minucie Włoszki ponownie miały okazję na zmianę wyniku. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, w polu karnym Portugalek, zrobiło się niemałe zamieszanie, ale piła w siatce się nie znalazła. Chwilę potem lewą stroną ruszyła Cantore i zagrała po ziemi w pole karne. Strzał z bliskiej odległości został obroniony przez Morais, a dobitka nie poleciała nawet w kierunku bramki. 

Pierwsza połowa skończyła się bezbramkowym remisem. 

Wymiana cios za cios

Początek drugiej połowy to akcja Włoszek prawą stroną boiska i tutaj również niewiele brakowały, żeby akcja skończyła się bramką (choć byłby spalony). Piłka przedarła się przez szczelną obronę Portugalek i dotarła do włoskiej napastniczki, ale ta minęła się z piłką. Zaraz potem z akcją z lewą stroną ruszyła Diana Silva i dośrodkowała, ale z tej akcji także nic nie wyszło. Kolejne kilka minut to próba stworzenia akcji po obu stronach, ale albo obrona przechwytywała próby zagrania albo dobrze interweniowały bramkarki. 

W 56. minucie Portugalia otrzymała rzut wolny, jednak żadna z zawodniczek nie zdołała oddać strzału, a w dodatku sędzia podniosła chorągiewkę. Trzy minuty później Włoszki dośrodkowały z lewej strony i do piłki wyskoczyła Severini, ale uderzyła niecelnie. Zaraz potem, tuż nad bramką, uderzyła Cantore. Kolejne dośrodkowanie Włoszek, tym razem z prawej strony, zostało zablokowane. Podobnie zakończył się rzut rożny dla Włoszek. 

Akcja Portugalek i mocna odpowiedź Włoszek

66. minuta to wejście na boisko Jessiki Silvy. Niedługo potem portugalska napastniczka dostała fantastyczną piłę od Kiki Nazareth i mogłaby wyjść sam na sam z bramkarką, ale skutecznie przeszkadzała jej w tym włoska obrończyni. Chwilę później Portugalki zdołały oddać strzał, ale piłka wpadła prosto w ręce bramkarki. Włoszki odpowiedziały na tę akcję najlepiej jak umiały. Po podaniu ze środka boiska piłkę otrzymała Cristiana Girelli i zatańczyła w polu karnym niczym Vivianne Miedema w meczu z Walijkami (o tym meczu pisaliśmy TUTAJ), a potem uderzyła podobnie do Holenderki i dała swojej reprezentacji prowadzenie 1:0. 

Kolejne minuty to próba odrobienia straty przez reprezentację Portugalii, co jak na razie, nie przynosiło efektów. W 80. minucie Portugalia miała rzut wolny. Po dograniu piłki przez Kikę Nazareth do piłki wyskoczyła Diana Silva i najpierw uderzyła w słupek, ale dobitka portugalskiej napastniczki już znalazła się w siatce. Jednak Silva znalazła się na pozycji spalonej i bramka nie została uznana. 

Portugalia nie odpuszcza

Osiem minut później Portugalia uderzyła w poprzeczkę, ale zaraz potem zebrała piłkę i dośrodkowała z lewej strony, a Diana Gomes umieściła piłkę w siatce. Wynik na tablicy pokazywał 1:1. 

Zaraz potem gorąco zrobiło się w polu karnym Portugalek, ale tu świetnie zachowała się Morais. Kolejna próba Włoszek także nie przyniosła skutku. W doliczonym czasie gry Portugalia ponownie spróbowała stworzyć akcję. Po dośrodkowaniu Dolores Silva nie sięgnęła piłki, ale za to złapała ją bramkarka Włoch. Na sam koniec Włoszki miały jeszcze jeden rzut rożny i kilka prób strzału po nim, jednak każdy z nich był blokowany. 

Wynik 1:1 może być satysfakcjonujący dla Portugalek, bo dalej są w grze, jednak rezultat może przyćmić sytuacja z ostatnich chwil tego meczu. Ana Borges bardzo nieprzyjemnie potraktowała rywalkę, która nie tylko wyleciała z boiska pod same bandy to jeszcze bardzo niebezpiecznie uderzyła głową o ziemię, co mogło skończyć się tragicznie. Kapitan reprezentacji Portugalii zobaczyła za to drugą w tym meczu żółtą kartkę i tym samym czerwoną. 

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej kobiet 2025, 2. kolejka

Portugalia – Włochy 1:1 (0:1) 
Gomes 89′ – Girelli 70′

Żółte kartki: Borges 70 – Giugliano 40′

Czerwone kartki: Borges 90+6′

Składy:

Portugalia: Morais – Borges, Gomes, Costa, Fatima Pinto, Marchao (Amado 66′), Tatiana Pinto, Norton (Jacinto 76′), Kika Nazareth (Dolores Silva 84′), Capeta (Jessica Silva 66′), Diana Silva (Encarnacao 84′)

Włochy: Giuliani – Lenzini, Salvai, Linari, Di Giugliemo (Oliviero 76′), Giugliano (Greggi 59′), Severini, Boattin (Bermagaschi 87′), Caruso, Girelli (Bonansea 87′), Cantore (Cambiaghi 59′)

Mistrzostwa Europy 2025 Kobiet | Tabela grupy B

PozycjaKlubMeczeWRPB+B-RBPkt
13300143+119
2311134-14
3310248-43
4301228-61
Reklama
Opublikowano: 07.07.25

Polecamy