Kobiecy Futbol
Image default
Ekstraliga News. Newsy Polska

Górnik odrabia straty i goni lidera tabeli

Niesamowity powrót drużyny GKS Górnik Łęczna, który do przerwy przegrywał u siebie z zespołem KKP Sportis Bydgoszcz, jednak w drugiej połowie odrobił straty i ostatecznie wygrał 3:1 zachowując szansę na zdobycie fotelu lidera na koniec rundy jesiennej.

Wynik spotkania już w 8’ otworzyły zawodniczki Sportisu. Po niezbyt udanym rozegraniu rzutu rożnego dogranie na lewe skrzydło otrzymała Paulina Oleksiak, która następnie posłała piłkę w pole karne Górnika. Niefortunnym zagraniem w obronie gospodyń popisała się Agata Guściora, która chcąc wybić piłkę trafiła do własnej bramki. W 24’ drużyna z Łęcznej była bliska odrobienia strat, a strzelczyni samobója zrehabilitowania się. Po rzucie rożnym przy piłce znalazła się Macleans Chinonyerem, której udało się dograć piłkę do niepilnowanej Agaty Guściory. Pierwszy strzał zawodniczki został obroniony przez Natalię Piątek, ale przy dobitce bramkarka była już bez szans, jednak w tym momencie rozległ się gwizdek sędzi, gdyż zawodniczka Górnika była wcześniej na pozycji spalonej i bramka nie została uznana. Na 5 minut przed końcem pierwszej części kolejną szansę na wyrównanie stworzyła Agnieszka Glinka, która po wtargnięciu na lewym skrzydle z piłką w pole karne Sportisu oddała strzał, ale Natalia Piątek zdołała wybić piłkę na róg i do przerwy Bydoszcz prowadziła 0:1.

Po przerwie zespół z Bydgoszczy miał świetną okazję na podwyższenie prowadzenia. Po sporym zamieszaniu w polu karnym Górnika, piłkę ostatecznie przechwyciła Karolina Majda i oddała strzał, ale został on obroniony, gdyż dobrym refleksem wykazała się Anna Palińska. Kolejną szansę bydgoszczanki miały w 50’ po rzucie wolnym, do wykonania którego podeszła Daria Sokołowska, jednak piłka po jej strzale trafiła wprost w ręce Anny Palińskiej. W kolejnych minutach inicjatywę przejęły już gospodynie. Pierwsze ostrzeżenie dla zespołu Sportisu padło w 52’ po niecelnym strzale Oliwii Rapackiej. Chwilę później po wznowieniu z autu w pobliżu pola karnego Bydgoszczy, piłkę przechwyciła Emilia Szymczak i dograła do Oliwii Rapackiej, która tym razem się nie pomyliła i trafiła do bramki. Zespół Sportisu nie zdołał jeszcze ochłonąć po utracie bramki, a zawodniczka Górnika ponownie wpisała się na listę strzelczyń. Z prawego skrzydła piłkę w pole karne dograła Macleans Chinonyerem, a akcję zwieńczyła pięknym uderzeniem głową Roksana Ratajczyk, wyprowadzając zespół Górnika na prowadzenie. Po chwili mało brakowało, by gospodynie zdobyły kolejną bramkę, ale dogrania dwukrotnej strzelczyni nie zdołała wykorzystać Klaudia Lefeld, która posłała piłkę obok bramki. Na kolejną bramkę kibice Górnika nie musieli jednak długo czekać. W 67’ tym razem z lewego skrzydła piłkę po ziemi dogrywała Macleans Chinonyerem. Podanie przepuściła Martyna Duchnowska, po czym strzał oddała Klaudia Lefeld, podwyższając przewagę Górnika do dwóch bramek. Prowadzenie mogłoby być jeszcze wyższe, ale w 82’świetnego dogrania Roksany Ratajczyk nie wykorzystała Martyna Duchnowska, która minęła się z piłką, a zdobywczyni dwóch bramek w 85’ trafiła w słupek. Wydawało się, że gospodynie w końcówce miały spotkanie pod kontrolą, gdy w 86’ Emilia Szymczak sfaulowała w polu karnym Aleksandrę Stasiak, za co został podyktowany rzut karny. Do wykonania jedenastki podeszła Paulina Oleksiak, ale jej strzał zdołała wybronić Anna Palińska, po czym do piłki dobiegła natychmiast Aleksandra Stasiak, która szczęśliwie dla Górnika trafiła w poprzeczkę i ostatecznie zespół z Łęcznej zwyciężył 3:1.

Ekstraliga – 11. kolejka

GKS Górnik Łęczna – Sportis KKP Bydgoszcz 3:1 (0:1)

Rapacka 55’, 57’, Lefeld 67’ – Guściora 8’ (S.)

Żółta kartka: Głąb – Andrzejewska, Glinka, Helinska

Górnik: Palińska (Kpt.)  – Guściora (77’ Frontczak), Zawadzka, Głąb, Skupień (45’ Lefeld), Litwiniec (45’ Szymczak), Kaczor, Jezioro, Ratajczyk (67’ Duchnowska), Dębińska (45’ Rapacka), Chinonyerem

Sportis: Piątek – Glinka (85’ Zabłotna), Bagińska, Helinska (Kpt.), Andrzejewska, Boguszyńska (50’ Sokołowska), Witczak (16’ Klepatska), Oleksiak, Piechocka, Stasiak, Majda

Sędzia główna: Ewelina Fiodorczuk-Sipko
Sędzie asystentki: Monika Czudzinowicz, Agnieszka Dobrzyńska

foto: GKS Górnik Łęczna – sekcja kobiet

Może Cię również zainteresować

Ukrainka dołącza do Sportisu KKP Bydgoszcz

Mariusz

#1 Był taki mecz… Ostatni taki triumf w piłkarskim raju

Mariusz

[Odwiedzamy ligi niższe] KS Raszyn z pierwszym punktem w sezonie

Krzysztof

Skomentuj