https://www.atleticodemadrid.com/

Liga F: Lider zwycięża 4:0, Atletico i Real Sociedad tracą punkty

Sobota na boiskach hiszpańskiej Ligi F przyniosła nam pięć spotkań rozgrywanych w ramach szóstej kolejki ligowych zmagań. Nie zabrakło emocji i małych niespodzianek. Kolejne zwycięstwo na swoim koncie zapisały piłkarki FC Barcelony, pokonując 4:0 ekipę SD Eibar. Punkty straciły zawodniczki Atletico Madryt i Realu Sociedad. Na zwycięską ścieżkę powróciły „Królewskie”, ogrywając na własnym terenie Badalonę 3:0.

 

Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Reklama

Liga F: Lider zwycięża 4:0, Atletico i Real Sociedad tracą punkty

 

Gole w końcówce zadecydowały – podział punktów w Madrycie

Po zeszłotygodniowej przekonującej wygranej 4:0 nad Granadą piłkarkom Atletico Madryt przyszło zmierzyć się z ekipą Athletic Club. Zawodniczki stołecznego klubu były faworytkami do wygranej w tym spotkaniu, jednak po zakończeniu rywalizacji sympatycy gospodyń mogli mówić o sporym niedosycie. Podopieczne trenera Victora Martina były stroną przeważającą, dłużej utrzymywały się przy futbolówce i groźniej atakowały, ale przez długi czas nie były w stanie umieścić piłki w siatce rywalek.

W pierwszej odsłonie zawodniczki Atleti wykreowały sobie kilka doskonałych okazji do otwarcia rezultatu, a jako pierwsza bramce przyjezdnych zagroziła Synne Jensen. Norweżka otrzymała futbolówkę w polu karnym i bez większego namysłu huknęła, jednak trafiła zaledwie w poprzeczkę. Niedługo później Athletic przed utratą gola uratowała golkiperka zespołu, Adriana Nanclares, która zachowała pełną koncentrację przy kąśliwym dośrodkowaniu Andrei Mediny, zapobiegając zagrożeniu. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.

Po zmianie stron obraz gry na murawie stadionu w centrum treningowym Atletico nie ulegał większej zmianie. Niezmiennie to miejscowe dominowały, próbując zaskoczyć Nanclares po uderzeniach zarówno z bliższej, jak i dalszej odległości. W 52. minucie w indywidualnej akcji odnalazła się Amaiur Sarriegi, która pokonywała z piłką kolejne metry boiska, mijając przy tym kolejne rywalki, by chwilę później wpaść w pole karne i uderzyć zaledwie obok słupka. Hiszpanka w tej sytuacji zrobiła wszystko doskonale do momentu oddania strzału, ten okazał się nieznacznie niecelny.

Gospodynie z uporem parły naprzód, a ich determinacja ostatecznie przyniosła nagrodę w postaci upragnionego trafienia. Na listę strzelczyń wpisała się Lauren Leal, która zrobiła użytek z przytomnego zgrania głową od Gio. Wydawało się, że piłkarki z Madrytu dopięły swego i mają już mecz pod kontrolą, ale dwie minuty później skutecznie odpowiedziały rywalki.

Do wyrównania doprowadziła Jone Amezaga, która została pozostawiona bez opieki w polu karnym. W ostatnich sekundach meczu szalę zwycięstwa na korzyść Atleti mogła przechylić Medina, ale futbolówka po jej centrostrzale zatrzymała się tylko na poprzeczce. Zawodniczki Atletico Madryt musiały zatem zadowolić się jednym punktem w starciu z Athletikiem.

Atletico Madryt – Athletic Club 1:1 (0:0)
Leal 86’ – Amezaga 88’

 

FC Barcelona z pewnie wykonanym zadaniem

W sobotę na Estadio de Ipurua w Eibarze na niską frekwencję nie można było narzekać. Kibice licznie zasiedli na trybunach obiektu, by obejrzeć starcie miejscowego SD Eibaru z jedną z najlepszych ekip w klubowym futbolu, katalońską FC Barceloną. Niespodzianki nie było, mistrzynie kraju zmiażdżyły gospodynie, dominując we wszystkich kluczowych elementach.

Katalonki zanotowały 77% posiadania piłki, oddając na przestrzeni całego meczu trzydzieści trzy strzały na bramkę rywalek. Cztery z nich znalazły drogę do siatki, a jako pierwsza na listę strzelczyń w 14. minucie wpisała się Clara Serrajordi. 17-letnia piłkarka Blaugrany dobrze odnalazła się na skraju pola karnego i bez zastanowienia uderzyła lewą nogą. Dla Serrajordi było to debiutanckie trafienie w barwach Dumy Katalonii.

W pierwszej odsłonie przyjezdne próbowały jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale brakowało im skuteczności. Podwojenie rezultatu przyniosła dopiero 54. minuta, kiedy to do siatki SD Eibaru trafiła kolejna z młodych gwiazd zespołu, Vicky Lopez. Hiszpanka otrzymała podanie od Alexii Putellas, wpadła w pole karne wyprzedzając dwie rywalki i uderzyła precyzyjnie po długim słupku.

Na 3:0 dla FC Barcelony jeszcze przed upływem 74. minuty pojedynku podwyższyła Caroline Graham Hansen. Norweżka z okolic narożnika pola karnego przymierzyła poza zasięgiem bramkarki miejscowych, Eunaty Astralagi.

Kropkę nad „i” w doliczonym czasie gry postawiła Salma Paralluelo, która najprzytomniej zareagowała w polu karnym po tym, jak futbolówkę przed siebie odbiła Astralaga. Napastniczka Katalonek wykorzystała niepewną interwencję golkiperki Eibaru i z najbliższej odległości skierowała piłkę do siatki. Mistrzynie kraju i aktualne liderki tabeli dopisały kolejny komplet punktów do swojego dorobku, notując komplet zwycięstw po sześciu rozegranych kolejkach sezonu.

SD Eibar – FC Barcelona 0:4 (0:1)
Serrajordi 14’, Lopez 54’, Graham 73’, Paralluelo 90+7’

 

Królewskie” wracają na zwycięską ścieżkę

Po zeszłotygodniowym remisie z CD Tenerife piłkarki Realu Madryt miały okazję na poprawę nastrojów w starciu z FC Badaloną. Przed własną publicznością popularne „Królewskie” nie rozczarowały, pewnie ogrywając rywalki 3:0. Od pierwszych minut rywalizacji to miejscowe miały inicjatywę na murawie, narzucając przeciwniczkom swój styl gry.

Piłkarki ze stolicy Hiszpanii prowadzenie objęły w 26. minucie za sprawą trafienia Lindy Caicedo. Snajperka madryckiego zespołu bezwzględnie wykorzystała błąd w rozegraniu na własnej połowie Badalony, przejmując futbolówkę w środkowej części boiska. Kolumbijka wykorzystała swoją szybkość, popędziła z futbolówką na bramkę i uderzyła precyzyjnie obok bezradnej Antoni Canales.

Faworytki poszły za ciosem, dwanaście minut później na 2:0 podwyższyła Naomie Feller. Piłkarka Realu zrobiła użytek z dokładnego dośrodkowania od Evy Navarro i strzałem głową zmusiła Canales do wyciągania futbolówki z siatki po raz drugi w tym meczu. Jeszcze przed przerwą Badalona miała okazję na złapanie kontaktu z gospodyniami, ale dzięki dobrze dysponowanej Merle Frohms „Królewskie” zachowały czyste konto.

W drugiej odsłonie niezmiennie lepiej prezentowały się zawodniczki z Madrytu, a potwierdzeniem dominacji był gol na 3:0 autorstwa Anthenei del Castillo. Hiszpanka w 58. minucie pewnie wykończyła kolejne dobre dogranie od Navarro, powiększając dorobek bramkowy swojego zespołu. Kilka minut później do siatki trafiła Paula Comendador, ale arbiter główna trafienia nie uznała dopatrując się spalonego w tej akcji. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, zawodniczki Realu Madryt dopisały sobie trzy oczka do ligowego dorobku i aktualnie z dorobkiem jedenastu punktów plasują się na piątej lokacie w tabeli.

Real Madryt – Badalona 3:0 (2:0)
Caicedo 26’, Feller 38’, del Castillo 58’

 

CD Tenerife górą w meczu indywidualnych błędów

Zacięty pojedynek na stadionie w San Sebastian na swoją korzyść rozstrzygnęły zawodniczki CD Tenerife. Przyjezdne rezultat spotkania otworzyły już w dwunastej minucie, wykorzystując opieszałość defensorek Realu Sociedad. Nieporozumienie w szeregach defensywnych gospodyń sprawiło, że Sakina Ouzraoui stanęła przed dogodną szansą na wpisanie się na listę strzelczyń i z tej okazji skrzętnie skorzystała. Dziesięć minut później było już 2:0 dla ekipy z Teneryfy, nieodpowiedzialnie we własnym polu karnym zachowała się Ainhoa Vicente, która spóźniła się z interwencją wślizgiem i trafiła w nogi szarżującej rywalki. Arbiter główna meczu bez chwili zastanowienia wskazała na jedenasty metr boiska, a rzut karny na gola zamieniła Natalia Ramos.

Niewiele tego popołudnia układało się po myśli ekipy z San Sebastian. Miejscowe walczyły, ale były o co najmniej jedno tempo wolniejsze od rywalek, które jeszcze przed przerwą bliskie były podwyższenia prowadzenia na 3:0. Dobrze jednak interweniowała golkiperka Realu Sociedad, zapobiegając utracie gola. Wydawało się, że wobec gorszej dyspozycji dnia gospodyń, przyjezdne mają spotkanie pod kontrolą i nic złego nie może się im już przydarzyć.

Jak się jednak okazało, błędy przydarzają się również najlepszym, czego potwierdzeniem było trafienie kontaktowe dla Realu Sociedad z 35. minuty meczu. Fatalna pomyłka Fatou Dembele przerodziła się w sytuację sam na sam z bramkarką dla Edny Imade. Napastniczka klubu z Kraju Basków z pomyłki rywalki skorzystała, zmieniając wynik na 1:2. Bramka Imade wlała nadzieję w serca piłkarek Realu, które w drugiej połowie mocno naciskały i bliskie były wyrównania. Ostatecznie jednak tej sztuki nie udało się dokonać i to CD Tenerife wywiozło z niełatwego terenu komplet punktów.

Real Sociedad – CD Tenerife 1:2 (1:2)
Imade 35’ – Ouzraoui 12’, Ramos 22’

 

Na zakończenie sobotnich zmagań w lidze hiszpańskiej piłkarki Sevilli zanotowały ważne zwycięstwo w starciu z broniącym się przed spadkiem RCD Espanyolem. Gola na wagę trzech oczek w doliczonym czasie pierwszej odsłony zdobyła Andrea Alvarez, która dobrze wykończyła precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego. Zawodniczki Sevilli były w tym spotkaniu wyraźnie lepsze od rywalek, ale swojej przewagi nie potrafiły udokumentować w postaci kolejnych trafień. Ostatecznie jedna bramka okazała się wystarczająca do tego, by spotkanie wygrać i umocnić się na ósmej lokacie w ligowej tabeli

Sevilla – RCD Espanyol 1:0 (1:0)
Alvarez 45+3’

 

Tabela Liga F Kobiety 2025/2026

PozycjaKlubMeczeWRPB+B-RBPkt
1121101552+5333
2128312411+1327
3128222910+1926
4127323012+1824
512651229+1323
6126241712+520
7126341117-620
812273711-413
9123451216-413
10122731318-513
11123451323-1013
1212318519-1410
1312246925-1610
14122371035-259
1512057723-165
16120210526-212

 

Więcej o lidze hiszpańskiej można przeczytać TUTAJ.

Reklama
Opublikowano: 04.10.25

Polecamy