Liga F: Wygrana beniaminka, asysta Ewy Pajor

Po ostatniej, obfitującej w pokaz piłkarskiej wirtuozerii ze strony Polek kolejce hiszpańskiej ekstraklasy, nie sposób było przejść obojętnie obok już piętnastej tury zmagań. Ta rozpoczynała się już w piątek, a emocji i zaskoczeń na pewno nie brakowało. Polscy obserwatorzy także mieli powody do radości i zadowolenia.

Reklama

W meczu inaugurującym kolejkę mierzyły się zespoły równorzędne, co w oparciu o formę jednego z nich na przestrzeni ostatnich lat jest co najmniej szokujące. Beniaminek z La Coruni podejmował pogrążone w kryzysie Levante, walczące w obecnej kampanii o ligowy byt. W trzecim meczu wyjazdowym z rzędu i tym razem nie udało się przełamać ligowej niemocy, tym razem przegrywając skromnie, bo 0:1. Decydującą o losach meczu bramkę w 50. minucie zdobyła Millene. Tym samym ekipy zamieniły się miejscami i to drużyna z miasta Walencja teraz znajduje się w strefie spadkowej na przedostatniej lokacie.

Deportivo La Coruna – Levante 1:0 (0:0)
50′ Millene

W jednym z dwóch inaugurujących sobotę spotkań Granada u siebie podejmowała na własnym boisku Tenerife. Zespoły te sąsiadowały ze sobą w górnych rejonach tabeli, więc ewentualna wygrana pozwalałaby na odskoczenie rywalkom. Otwarta gra obu ekip pozwoliła kibicom obejrzeć ciekawe widowisko, z którego po raz kolejny górą wyszły gospodynie. Gwiazdą meczu niewątpliwie można określić Ariadna Mingueza, która zaliczyła najpierw asystę przy trafieniu Imade, by później samej wpisać się na listę strzelczyń. Honorowe trafienie dla przyjezdnych padło łupem Gift Monday

Granada – Costa Adeje Tenerife 2:1 (1:0)
39′ Imade, 50′ Mingueza – 90′ Monday

W równolegle odbywając się pojedynku Badalona stanęła przed nie lada wyzwaniem, jakim było sprostanie Atletico Madryt. Wydawało się, że gościnie nie będą miały większych kłopotów z osiągnięciem satysfakcjonującego rezultatu, bowiem już w 16. minucie wynik otworzyła Ajibade. Później jednak klub ze stolicy spuścił z tonu, a do głosu coraz częściej zaczęły dochodzić gospodynie. Ich upór został nagrodzony w drugiej połowie, kiedy to wyrównanie dała Uribe. Więcej goli już nie padło i tym samym byliśmy świadkami pierwszej niespodzianki. Tak nieoczekiwana strata punktów pozwalałaby nie tylko odskoczyć rywalkom wyprzedzającym Atletico w tabeli, ale i pozwolić w przypadku wygranej zrównać się punktami Realowi Sociedad.

Badalona – Atletico Madryt 1:1 (0:1)

58′ Uribe – 16′ Ajibade

19.01, 17:30

Przez bardzo długi czas byliśmy niezwykle blisko sporego zaskoczenia, jakim byłaby strata punktów przez FC Barcelonę. Ta, z Ewą Pajor w roli rezerwowej, podejmowała solidny w tym sezonie Athletic Bilbao. Choć dominacja we wszelkich aspektach piłkarskiego rzemiosła nie ulegała wątpliwości, w najważniejszej statystyce przez niemal 90 minut było po zero. Impas przerwały dwie Panie, które po nieco ponad godzinie gry zameldowały się na murawie. Podanie naszej napastniczki wykorzystała Alexia Putellas, dając rzutem na taśmę prowadzenie. Gospodynie musiały się zatem otworzyć, by myśleć o choćby punkcie, jednak luki w defensywie wykorzystały ich rywalki. Gwoździem do trumny okazało się trafienie Vicky Lopez, której dogrywała Patri Guijarro, więc ponownie tutaj do protokołu wpisały się zmienniczki.

Athletic Bilbao – FC Barcelona 0:2 (0:0)
90′ Putellas, 90 + 4′ Lopez

Sobotnie granie w Hiszpanii zwieńczyło spotkanie Madrid CFF z zamykającą tabelę Valencią. W teorii nic nie stało na drodze faworytkom, którym sprzyjał dodatkowo atut własnego boiska. Choć forma gospodyń daleka była od optymalnej, wciąż należało w nich upatrywać kandydatek do zdobycie trzech punktów, gdyż nawet remis byłby czymś nieoczekiwanym. Spotkanie na dobrą sprawę zamknęło się, zanim na dobre się zaczęło. Na bramkę dla miejscowych autorstwa Barbary Lopez z czwartej minuty odpowiedziała po kolejnych trzech niezwykle doświadczona Marta Carro. Do samego końca nie oglądaliśmy już bramek i po raz kolejny finalny rezultat można rozpatrywać jako co najmniej zaskakujący. Skromna zdobycz jednak nie pozwoliła gościniom odpiąć od siebie miana czerwonej latarni.

Madrid CFF – Valencia 1:1 (1:1)
4′ Lopez – 7′ Carro

Liga F

PozycjaKlubMeczeWRPB+B-RBPkt
130280212816+11284
23024428728+5976
330161044923+2658
430163114032+851
530143134245-345
630119104036+442
730125134045-541
830108122441-1738
930106143247-1536
103096153762-2533
1130711122950-2132
123087153045-1531
1330610142445-2128
143069152748-2127
153058172447-2323
163065192467-4323
 
Spadek
Reklama
Opublikowano: 19.01.25

Polecamy