fbpx

LM. Piotr Mazurkiewicz: Mam świetny, świadomy swoich atrybutów zespół

Zaraz po meczu Górnika Łęczna z ZNK Split poprosiliśmy o kilka słów opiekuna mistrzyń Polski, trenera Piotra Mazurkiewicza, o kilka słów „na gorąco”.

 

Trenerze najszczersze gratulacje. Czy wynik odzwierciedla mecz? Czy było to łatwe spotkanie?

Dziękuję za gratulacje. Absolutnie to nie był łatwy mecz. Wiedzieliśmy jakim zespołem jest Split, jakie są jego atuty? Na papierze wyglądały na łatwego rywala, ale ich atutem jest zespołowość. Grają zawsze do końca. One przyjechały tu w konkretnym celu, po zwycięstwo. Obserwowaliśmy ich w innych meczach i wiedzieliśmy czego możemy się po nich spodziewać. Specjalnie ułożyliśmy wszystkie przygotowania pod ten mecz, by wszystko zadziałało tak, jak należy.

Chciałem do tego nawiązać. COVID pokrzyżował wam plany odnośnie składu, nie mógł Pan skorzystać z kilku zawodniczek, ale pomysł na Split wypalił.

Tak. Powtórzę jeszcze raz, że odrobiliśmy lekcje. Zespół wyszedł zmotywowany. Nie mogliśmy skorzystać z zawodniczek, u których test wyszedł pozytywny. Widziałem w tych dziewczynach sportową złość. Niestety sytuacja jest taka, że jesteśmy uzależnieni od pandemii. Dlatego tak się cieszę na każdy mecz czy jednostkę treningową. Dzisiaj Premier naszego kraju wprowadził kolejne obostrzenia. Mamy nadzieję, że sportu nie zamkną. Wiem ile kosztowało to dziewczyny, gdy pierwszy raz zostaliśmy zamknięci. Tym bardziej cieszy wygrana w tych prestiżowych rozgrywkach, w dodatku na Polskiej ziemi. Jedyny smutek jaki się pojawia to taki, że kibice nie mogli razem z nami cieszyć się z tego historycznego meczu. Właśnie im i naszym niedysponowanym zawodniczkom chcemy zadedykować to zwycięstwo.

W dzisiejszym spotkaniu wystąpiły Nikola Karczewska i Agata Guściora. Jedna ma za sobą dłuższą pauzę, a druga wraca do gry po blisko roku. Wyglądały bardzo dobrze w dzisiejszym spotkaniu.

„Kerczi” zagrała swoje. Wytrzymała trudy spotkania i to pokazuje jakim jest profesjonalistą. Co do „Guści” to jest w treningu od dwóch tygodni. Wczoraj wziąłem ją na rozmowę i przedstawiłem mój plan na jej występ w tym spotkaniu. Delikatnie mówiąc nie była zachwycona ale zrozumiała, że jesteśmy w takiej sytuacji gdzie wirus krzyżuje nam szyki i zabiera zawodniczki. Wytłumaczyłem, że to jest jeden mecz. Wszystkie ręce na pokład żeby wygrać. Zrozumiała to i pokazała się dzisiaj z bardzo dobrej strony na nie swojej pozycji. Chciałbym jeszcze dodać ile pracy wykonała w środku pola Roksana Ratajczyk. Nie było dziś dla niej straconych piłek. Świetnie wywiązała się ze swojej roli.

Czy przed piątkowym losowaniem macie jakieś typy, faworytów czy zdajecie się na los?

Zdajemy się na to, co los przyniesie. Niech pan zobaczy, że gramy sezon w którym covid rozdaje karty. Z kim nam nie przyjdzie zagrać, z tym się zmierzymy. Mam świetny, świadomy swoich atrybutów zespół. Wypadły nam cztery zawodniczki, ale pozostałe udźwignęły presję. Szanujemy każdego przeciwnika ale będziemy walczyć z każdym.

Other Articles

NewsyPolskaPuchar Polski
NewsyPolskaReprezentacjaReprezentacja A

Leave a Reply