
Mistrzynie Polski nie mają szczęścia do losowań
Nie można chyba było trafić gorzej. Mistrzynie Polski nie miały w tym sezonie szczęścia do losowań! Katowiczanki trafiły najgorzej jak tylko mogły!
Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Mistrzynie Polski i ich szczęście w losowaniu
W futbolu czasem jest tak, że szczęściu trzeba dopomóc. Można zdecydować się na strzał z dystansu i liczyć na to, że rykoszetem piłka odbije się od obrońcy! Próbować zaskoczyć bramkarza centrostrzałem, albo podjąć ryzyko i zaatakować w momencie, gdy taki ruch jest bardzo ryzykowny. Można na przykład wystawić nogę w polu karnym z nadzieją, że rywal sfauluje! Oczywiście taki ruch niesie za sobą ryzyko kontuzji, ale czego nie zrobi się dla zwycięstwa w meczu!
To nie są jednak jedyne możliwości. Można przecież mecz wygrać przy zielonym stoliku. Wówczas decyzja władz futbolowych stwierdzi, czy powinien być walkower dla rywala, czy też nie. Można też mieć szczęście w wyniku losowań europejskiego czy krajowego pucharu. Słabsi rywale odpadną, a ty będziesz piąć się wyżej w rozgrywkach! O tym przypadku głównie chcę napisać, bo ostatnio wyjątkowego pecha do losowań mają nasze Mistrzynie Polski.
Gdy okazało się, że Opatrzność przydzieliła podopiecznym Karoliny Koch szwedzkie Hacken tutaj, zacząłem zastanawiać się nad tym, czy można było trafić w trzeciej rundzie Pucharu Europy gorzej? Katowiczankom drzwi do raju zatrzasnęły Holenderki z Twente i to już był jeden z rywali z tego najcięższego kalibru. Czy jednak Polki już w fazie eliminacyjnej Ligi Mistrzyń mogły trafić do grupy z której zwyczajnie nie wyjdą?
Faza eliminacji Ligi Mistrzyń.
Mistrzynie Polski zaczęły fazę kwalifikacyjną od drugiej rundy, a zatem nie musiały grać między innymi z takimi zespołami jak Mistrzynie Grecji, Chorwacji, Bułgarii, Mołdawii czy Macedonii. Można powiedzieć, że to były ekipy najmocniejsze w tej fazie rozgrywek.
Katowiczanki zaczęły kwalifikacje od rundy III i tu już można odnieść się bezpośrednio do tematu. Polki można powiedzieć miały względne szczęście w losowaniu. Przydzielono im turniej w Słowenii, a zatem pewne było, że zagrają z Mistrzem tego kraju i jak się później okazało, również z Mistrzem Kazachstanu! Te mecze oczywiście wygrały, ale tu nasuwa się fundamentalne pytanie, czy podopieczne Karoliny Koch mogły trafić gorzej?
Żeby na nie odpowiedzieć, to trzeba między innymi przeanalizować inne grupy i inne ewentualnie rozstawione bądź nie zespoły. Z pewnością mielibyśmy problemy podczas turnieju w Mediolanie! Tam grał Brann, Inter i Valur. Nie stawiałbym szczerze mówiąc Polek w tym gronie do roli faworytek. Inne grupy były równie imponujące. W jednej np grał Manchester United, Hammarby, Methalist Charków czy PSV!
Można więc z całym przekonaniem powiedzieć, że Mistrzynie Polski mogły trafić znacznie gorzej.
Od tego jednak momentu szczęście Katowiczanki opuściło.
Gdy okazało się, że Polki trafią na Twente tutaj, jedynie hurraoptymiści uważali, że ten zespół zagra w Lidze Mistrzyń. Jednak czy w tym momencie mogliśmy trafić gorzej? Myślę, a nawet jestem przekonany co do tego, że tak. W tej fazie nie było już słabeuszy, a GKS i tak był zespołem nierozstawionym. Jaka więc była różnica, czy mogły zagrać z Realem Madryt, Valerengą, Atletico i tak podobnie? W każdym z tych spotkań Katowiczanki byłyby skazane na pożarcie. Dlaczego więc mówimy o pechowym losowaniu, skoro były tam takie potęgi? Otóż, gdyby Polki trafiły np na belgijskie Louven zamiast Vorskli Poltavy czy do ST Polten zamiast Hjorring, to mogłyby powalczyć o awans!
Niestety stało się jak przewidywałem. Hegemon w holenderskiej piłce wybił Katowiczankom awans z głowy, a przynajmniej pokazał, że muszą co najmniej 3, 4 razy więcej trenować i doskonalić umiejętności, aby móc z tym rywalem na równo rywalizować! O tym meczu pisaliśmy tutaj. Mistrzynie Polski były bezradne i przypominały raczej sparingpartnera! Zasłużenie odpadły z wyścigu o piłkarski europejski Raj i będą musiały walczyć w rozgrywkach niższego rzędu! Czekaliśmy więc na losowanie z obawą i słusznie. Los bowiem przydzielił nam jedną z najsilniejszych drużyn na tym etapie rozgrywek, czyli szwedzkie Hacken!
Puchar Europy
Poprzednio opisaliśmy, jakie względnie losowanie miały Mistrzynie Polski w eliminacjach Ligi Mistrzyń i czy skorzystały na nim? Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że podopieczne Karoliny Koch zrealizowały tylko plan minimum! Na więcej po prostu dziewczyn z Bukowej obecnie nie było stać. Co więcej, okazało się, że i również po losowaniu w Pucharze Europy będą na Katowiczanki czekały schody.
Polki były rozlosowane jako nierozstawione, więc mogły trafić na trudne rywalki. Trzeba przyznać, było w czym wybierać.
- BK Hacken
- Sparta Praga
- KFF Vllaznia
- FC Rosengard
- FC Mińsk
- Eintracht Frankfurt
- Vorskla Poltava
- Spartak Suboticia
- FC Gintra
- Anderlecht
- Sarajevo
- Glasgow City
- Slavia Praga
- Zenka Mura
- SK Brann
Polki wylosowały ostatecznie obecnie 3 zespół szwedzkiej Ekstraklasy, a mogły trafić na choćby klub z Albanii, Litwy czy ponownie na Słowenki.
Można więc z całą pewnością powiedzieć, że Polki trafiły znowu na bardzo groźne rywalki tutaj.
Trzeba stwierdzić, że to znowu nie było dobre losowanie. Mistrzynie Polski będą musiały znowu zmierzyć się z wymagającym rywalem i o awans do następnej rundy będzie bardzo ciężko! Tym nie mniej muszą Katowiczanki podjąć rękawicę i bić się! Nie mają nic do stracenia! Tylko z takimi rywalami mogą stale uczyć się i podnosić umiejętności. To z kolei zaowocuje w przyszłości punktami rankingowymi i perspektywą unikania silnych zespołów, albo decydowania o rozstawieniu!
Polecamy
-
Newsy06.02.26Mistrzyni Polski zagra w pierwszoligowcu
Strzyż
-
Hiszpania06.02.26Copa la Reina 25/26: Rozlosowano pary półfinałowe!
Leszek_Z
-
Hiszpania06.02.26Ewa Pajor z dubletem w Copa de la Reina
Milena Romanowska
-
Inne05.02.26Ewelina Kamczyk zagra w barwach Rossonerich!
Leszek_Z


