źródło: FIFA.com

MŚ 2023: Ależ to była końcówka spotkania! Mamy pierwsze finalistki mundialu!

Reklama

Punktualnie o 10:00 czasu polskiego na obiekcie Eden Park w Auckland rozpoczęło się pierwsze spotkanie półfinałowe Mistrzostw Świata 2023. Było to pożegnanie mundialu w Nowej Zelandii, bowiem zarówno drugi półfinał, jak i spotkania o medale odbędą się na stadionach w Australii. Po pasjonującym widowisku wiemy już, kto zagra o złoto, a kto zagra o brąz.

Prowadząca dzisiejsze spotkanie Edina Alves z Brazylii, jest pierwszą w historii kobietą, która jako sędzia główna poprowadziła mecz mężczyzn rozgrywany pod egidą FIFA, a było to spotkanie rozgrywane w ramach Klubowych Mistrzostw Świata 2021. Brazylijka poprowadziła mecz o 5. miejsce pomiędzy Ulsan Hyundai i Al Duhail SC.

Ostrzyłem sobie zęby na to spotkanie od kilku dni, nie mogłem się doczekać, mam nadzieję, że mój apetyt na świetne widowisko zostanie zaspokojony. Przed niebywałą szansą na zdobycie Złotego Buta staje Amanda Ilestedt, szwedzka obrończyni, która ma już na koncie cztery trafienia w tym turnieju, brakuje jej jednej bramki do zrównania się z wynikiem Hinaty Miyazawy. Japonki jednak pożegnały się już z mistrzostwami. Ilestedt, pytana o to czy pokusi się o koronę królowej strzelczyń, reaguje jedynie śmiechem, pokazując jak zdrowy ma do tego dystans. Nie ulega jednak wątpliwości, że chciałaby zdobyć kolejne bramki na tym turnieju i doprowadzić swój zespół do zdobycia pierwszego, historycznego złotego medalu mistrzostw świata.

Spotkanie rozpoczęło się od raczej spokojnej gry z obu stron, Hiszpanki i Szwedki badały wzajemnie swoje możliwości, swoje ustawienia taktyczne na ten mecz, krótka partia szachów jako preludium do wielkiego widowiska. Pierwszy sygnał do ataku dały podopieczne Jorge Vildy. W 10. minucie gry Dośrodkowanie na długi słupek w wykonaniu Olgi Carmony trafiło na głowę Alby Redondo, która zgrała piłkę wzdłuż linii bramkowej. Szwedzka defensywa spisała się jednak bez zarzutu i wyjaśniła tę sytuację. Chwilę później przed swoją szansą stanęła zawodniczka występująca od trzech lat w Realu Madryt, Olga Carmona, piłka po jej zagraniu minęła jednak słupek bramki Szwedek.
Pierwsze dwadzieścia minut gry upłynęło w przewadze zawodniczek z Półwyspu Iberyjskiego. Peter Gerhardsson, prowadząc w dniu dzisiejszym reprezentację Trzech Koron, został najstarszym szkoleniowcem występującym ze swoim zespołem w półfinałach mistrzostw świata – na ten dzień ma 63 lata i 358 dni. Zbliżają się więc jego urodziny, chyba nie muszę pisać, co by było najlepszym prezentem…
Niesamowicie aktywna była dzisiejszego dnia Olga Carmona, która oddała kolejny niebezpieczny strzał na bramkę strzeżoną przez Zećirę Mušović, kolejny strzał niestety niecelny. Na zegarze była 25. minuta gry. Następne dziewięć minut spotkania nie przyniosło akcji ofensywnych wartych odnotowania, gra dosyć często była przerywana faulami Szwedek. Zawodniczki ze Skandynawii do tej pory nie zagroziły jeszcze bramce Hiszpanii, nie oddały żadnego strzału zarówno celnego, jak i niecelnego. Piłkarki prowadzone przez Jorge Vildę kontrolują przebieg gry, reprezentacja Trzech Koron cierpi, skupiona jest na grze defensywnej, ale jak pokazały poprzednie mecze tego zespołu na mundialu, taktyka ta sprawdza się doskonale. Wbrew pozorom, moim zdaniem sympatycy szwedzkiej drużyny nie mieli więc powodów do niepokoju.
W 34. minucie rywalizacji bardzo dobrą akcję prawą stroną boiska przeprowadziła Alexia Putellas, dośrodkowała jednak w pole karne zbyt głęboko i bez zarzutu spisała się Zećira Mušović. Akcja zakończyła się jedynie wywalczonym rzutem rożnym wykonywanym przez Teresę Abelleirę, nie przyniósł on jednak większego zagrożenia. Trzy minuty przed końcem czasu gry pierwszej odsłony spotkania przed doskonałą okazją stanęła Fridolina Rolfö! Bardzo duży błąd przy wyprowadzeniu piłki spod własnego pola karnego popełniła Olga Carmona, Szwedki przejęły piłkę, świetnie dośrodkowała Kosovare Asllani na długi słupek. Akcję zamykała napastniczka FC Barcelony, dobrze uderzyła piłkę lewą stopą, jeszcze lepszą interwencją popisała się jednak Zećira Mušović, odbijając piłkę na rzut rożny.
Szwedki w końcówce pierwszej połowy pokazały, że potrafią być w ofensywie bardzo niebezpieczne. Świetnie spisują się w defensywie, Hiszpanki, mimo dużej optycznej przewagi, nie potrafią skutecznie zagrozić bramce zawodniczek Trzech Koron. Druga połowa zapowiada się bardzo emocjonująco.

Na drugą część spotkania oba zespołu wybiegły bez zmian w składach. Szkoleniowcy cierpliwie czekali na rozwój wydarzeń, równie cierpliwe w konstruowaniu ataków były Hiszpanki, równie cierpliwe w defensywie były Szwedki. Po przerwie dało się jednak zauważyć, że zawodniczki Trzech Koron coraz odważniej zaczynają sobie poczynać na boisku. Owocem tego była niezła sytuacja w 55. minucie gry, w jakiej znalazła się Stina Blackstenius, jej strzał był lekki i nie mógł sprawić problemów Cacie Coll. Jako pierwszy zareagował Jorge Vilda, wprowadzając na plac gry Salmę Paralluelo w miejsce Alexii Putellas. Niezwykle utalentowana 19-letnia lewoskrzydłowa Barcelony z pewnością ma potencjał, żeby przełamać szczelną skandynawską obronę. Kiedy boiskowy zegar wskazywał 64. minutę spotkania, śmiało można było powiedzieć, że inicjatywę przejęły zawodniczki prowadzone przez Petera Gerhardssona, nie powiedziałbym, że dominowały, ale jednak to one prowadziły grę.
W 64. minucie meczu pierwszy raz dała o sobie znać wprowadzona niedawno na boisko Salma Paralluelo, jeszcze tym razem jej próba nie znalazła drogi do siatki. Dobrze dośrodkowywała Alba Redondo, doszła do strzału głową piłkarka Barcelony, jej strzał powędrował jednak nad poprzeczką. Chwilę później, ponownie Paralluelo stworzyła niemałe zamieszanie w szwedzkim polu karnym, defensywa zespołu grającego w swoich tradycyjnych żółtych strojach spisała się jednak bardzo dobrze. Minutę później Edina Alves odgwizdała rzut wolny dla Hiszpanek. Przed dobrą okazją strzelecką stanęła Mariona Caldentey, jednak jej strzał z odległości około 20 metrów od bramki trafił w mur, po czym piłka opuściła boisko, przekraczając linię końcową. W 70. minucie meczu rewelacyjną szansę na objęcie prowadzenia miała La Roja! Po akcji przeprowadzonej lewym skrzydłem genialnie lewą nogą dośrodkowała grająca z numerem 10. Jennifer Hermoso, w pierwszym podejściu źle trafiła w piłkę Alba Redondo, zebrała ją jeszcze przed linią końcową Salma Paralluelo. Dograła piłkę czubkiem buta do Redondo, która już leżąc na murawie, zdołała oddać strzał na bramkę Zećiry Mušović, zabrakło centymetrów!
W 74. minucie meczu pod bramką Szwedek zagrożenie stworzyła Mariona Caldentey, wynik w dalszym ciągu nie uległ jednak zmianie. Dwie minuty później, po drugiej stronie placu gry, odpowiedziała tym samym Stina Blackstenius. Bardzo dużo ożywienia w ofensywie zespołu z Półwyspu Iberyjskiego wprowadziło wejście na boisko Salmy Paralluelo. Jej aktywność w końcu została wynagrodzona, bowiem w 81. minucie spotkania strzeliła bramkę, wyprowadzającą La Roja na prowadzenie! Bardzo dobre dośrodkowanie z lewej strony boiska posłała w pole karne Jennifer Hermoso, po niewielkim zamieszaniu w „szesnastce”, piłka trafiła pod nogi Paralluelo. Zawodniczka Barcelony, mimo asysty szwedzkiej defensorki, bez zastanowienia oddała strzał z pierwszej piłki, silnie uderzona piłka wpadła do bramki przy prawym słupku bezradnej w tej sytuacji Zećiry Mušović. Fenomenalne wejście na boisko Salmy Paralluelo! Czy jej trafienie okaże się bramką na wagę finału? Przekonamy się już za kilka minut!
W 88. minucie meczu Szwedki doprowadziły do wyrównania! Akcja bramkowa była dziełem dwóch zawodniczek wprowadzonych na plac gry w drugiej części spotkania. Asystę zaliczyła Lina Hurtig. która pojawiła się na boisku przed minutą, trafienie zaliczyła Rebecka Blomqvist, która desygnowana do gry została przed dziesięcioma minutami. Źle we własnym polu karnym zachowały się Hiszpanki, Hurtig zgrała głową wysoko dośrodkowaną piłkę do Blomqvist, która absolutnie niepilnowana dokładnym uderzeniem wewnętrzną częścią stopy umieściła piłkę w bramce!
Zaledwie minutę później Hiszpanki wykonywały rzut rożny i wyszły ponownie na prowadzenie! Sprytnie rozegrały corner, piłka płasko podana powędrowała do znajdującej się przed linią pola karnego Olgi Carmony. 23-letnia zawodniczka Realu Madryt miała duży czasu, aby odpowiednio złożyć się do strzału i przymierzyła genialnie! Bardzo mocny strzał nie dał szans szwedzkiej golkiperce, piłka odbita od poprzeczki wpadła do siatki! La Roja znowu na prowadzeniu!
Przed nami siedem minut doliczonego czasu gry. Pomimo starań zawodniczek prowadzonych przez Petera Gerhardssona nie udało się doprowadzić do wyrównania stanu rywalizacji i to Hiszpanki zwyciężyły w tym meczu!

Szwedki ponownie muszą obejść się smakiem, tegoroczny mundial nie przyniesie złotego medalu, tak bardzo upragnionego, wymarzonego… Fantastyczny turniej zawodniczek Trzech Koron zakończy się spotkaniem o trzecie miejsce. Apetyt na finał był bardzo duży, ten zespół dysponuje potencjałem na złoty medal, ale dzisiaj Hiszpanki okazały się lepsze. Zawodniczkom ze Skandynawii zabrakło dzisiaj błysku, zabrakło trochę pomysłu na Hiszpanki, zabrakło w istocie niewiele, ale to „niewiele” zrobiło różnicę.

La Roja dokonała historycznego wyczynu, bowiem po raz pierwszy piłkarki z Półwyspu Iberyjskiego zagrały w półfinale mistrzostw świata. Tymczasem staną w niedzielę w Sydney przed szansą na zdobycie Pucharu Świata! Coś niesamowitego! Zawodniczki prowadzone przez Jorge Vildę wygrały zasłużenie, ich gra była wszechstronna, elastyczna, dynamiczna – w finale z pewnością pokażą się z jeszcze lepszej strony.

Końcówka tego spotkania była absolutnie niezwykła i z nawiązką nadrobiła wcześniejsze fragmenty gry, kiedy piłka częściej gościła w środkowej strefie boiska, aniżeli pod bramką jednej bądź drugiej drużyny. W finale Hiszpanki czekają zatem na Australię lub Anglię.

1/2 finału
Hiszpania – Szwecja 2:1 (0:0)
Paralluelo 81′, Carmona 89′ – Blomqvist 88′

Sędzia: Edina Alves (Brazylia)
Widzów: 43 217

Hiszpania: Cata Coll – Ona Battle, Irene Paredes, Laia Codina, Olga Carmona, Teresa Abelleira, Aitana Bonmatí, Alexia Putellas (57′ Salma Paralluelo), Mariona Caldentey (90’+5′ Esther González), Jennifer Hermoso, Alba Redondo (73′ Eva Navarro)

Szwecja: Zećira Mušović – Jonna Andersson, Magdalena Eriksson, Amanda Ilestedt, Nathalie Björn, Kosovare Asllani, Filippa Angeldal, Fridolina Rolfö, Johanna Kaneryd (77′ Olivia Schough), Elin Rubensson (87′ Lina Hurtig), Stina Blackstenius (77′ Rebecka Blomqvist)

Reklama
Opublikowano: 15.08.23

Polecamy