Skromne zwycięstwo Polek w meczu towarzyskim przeciwko Słowenii

Mroźne piątkowe popołudnie w Gdańsku przyniosło towarzyskie starcie reprezentacji Polski z kadrą Słowenii. Dla Biało-Czerwonych było to ostatnie domowe spotkanie w tym roku. Polki pokonały przeciwniczki 1:0, a gola na wagę zwycięstwa zdobyła Weronika Zawistowska.

Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to 

Reklama

Skromne zwycięstwo Polek w meczu towarzyskim przeciwko Słowenii

Od pierwszych minut rywalizacji lepiej na murawie Polsat Plus Areny w Gdańsku prezentowały się przyjezdne. Słowenki już w pierwszej minucie meczu zdołały oddać celny strzał na bramkę strzeżoną przez Kingę Szemik, nasza golkiperka z uderzeniem poradziła sobie bez większych problemów. Trzy minuty później po raz kolejny do interwencji zmuszona została Szemik, kiedy to już z pola karnego strzelała Lara Prasnikar i w tym przypadku bramkarka Biało-Czerwonych stanęła na wysokości zadania.

Zdecydowanie lepiej w to spotkanie weszły Słowenki, nasze reprezentantki dały się zepchnąć do defensywy. Podopieczne selekcjoner Niny Patalon nie były w stanie realnie zagrozić bramce rywalek. Przyjezdne nie zwalniały tempa gry, w siódmej minucie w sytuacji sam na sam z Szemik znalazła się Maja Sternad po tym, jak fatalnie do naszej golkiperki wycofywała Emilia Szymczak. Szemik popisała się jednak znakomitą interwencją, zapobiegając utracie gola. W odpowiedzi Polki stworzyły zagrożenie w polu karnym Słowenek, nasze rywalki skutecznie się wybroniły.

Wydawało się, że optyczna przewaga na murawie Słowenek przyniesie im wymierne korzyści w postaci otwierającego trafienia, tak się jednak nie stało. To Polki wyprowadziły dobry atak, a w 17. minucie na listę strzelczyń wpisała się Weronika Zawistowska. Doskonałym przeglądem pola popisała się Gabriela Grzybowska, która chwilę wcześniej zmieniła kontuzjowaną Milenę Kokosz. Pomocniczka reprezentacji Polski dostrzegła wbiegającą w pole karne Zawistowską, a ta uderzyła precyzyjnie obok prawego słupka, bezradna w tej sytuacji była Zala Mersnik.

Kolejne minuty upływały pod znakiem wyrównanej walki głównie w środku pola. Słowenki nie atakowały już tak otwarcie, ale niezmiennie testowały czujność naszej defensywy. Po zdobyciu gola Polki poczuły się na murawie wyraźnie pewniej i z większą swobodą operowały piłką na połowie przeciwniczek. W 40. minucie gry w indywidualnej akcji odnalazła się Pajor, nasza kapitan oddała uderzenie tuż zza linii pola karnego, dobrze jednak między słupkami zachowała się Mersnik, zbijając futbolówkę na rzut rożny. W pierwszej odsłonie więcej bramek już nie obejrzeliśmy i do szatni Biało-Czerwone schodziły przy prowadzeniu 1:0.

Po zmianie stron z nacisków nie rezygnowały Słowenki, choć i Biało-Czerwone ochoczo odpowiadały na ofensywne zapędy rywalek. W 54. minucie Sternad dynamicznie przedarła się w pole karne, ale na nasze szczęście została w porę powstrzymana przez defensorki kadry Polski. Chwilę później Nadia Krezyman w łatwy sposób ograła na skrzydle Dominikę Conc, ale jej dogranie w pole karne okazało się nieco za mocne i do futbolówki nie zdołały dopaść jej reprezentacyjne koleżanki. W 59. minucie Polki bliskie były podwojenia zdobyczy bramkowej, jednak doskonałą interwencją popisała się Mersnik, umiejętnie skracając kąt przy uderzeniu Pajor.

Cztery minuty później groźnie odpowiedziały Polki, a sprawy w swoje ręce wzięła Pajor. Snajperka naszej kadry narodowej próbowała zaskoczyć golkiperkę Słowenek uderzeniem zza pola karnego, ale piłka po jej strzale przeleciała minimalnie obok słupka bramki. Niemal od razu zagrożenie w polu karnym Biało-Czerwonych stworzyły przeciwniczki, Sternad zdołała nawet umieścić futbolówkę w siatce, ale sędzia liniowa dopatrzyła się spalonego i trafienie nie mogła zostać uznane.

Kolejne minuty to wyrównana gra po obu stronach. Słowenki regularnie posyłały w pole karne Polek dośrodkowania, z którymi jednak radziły sobie nasze defensorki. Biało-Czerwone nie ustały w dążeniach do podwyższenia rezultatu, ale starania nie szły w parze ze zdobyczami bramkowymi. Polki umiejętnie jednak kontrolowały przebieg boiskowych wydarzeń, z każdą upływającą minutą przybliżając się do kompletu punktów w towarzyskim starciu przeciwko kadrze Słowenii. Niedługo później arbiter główna pojedynku zagwizdała po raz ostatni i zwycięstwo Biało-Czerwonych stało się faktem.

Mecz towarzyski
Polska – Słowenia 1:0 (1:0)
Zawistowska 17′

Polska: Szemik – Wiankowska, Zieniewicz, Szymczak, Woś (46’ Szymaszek), – Kokosz (12’ Grzybowska), Achcińska, Kamczyk (85’ Sarapata)- Zawistowska (46’ Krezyman), Pajor, Tomasiak (69’ Zaremba).

Słowenia: Mersnik (83’ Nemet) – Agrez, Golob, Kramzar, Krizaj (77’ Kustrin), Conc (83’ Testen) – Erzen, Ketis, Korosec – Prasnikar, Sternad (66’ Kajzba).

Sędziowała: Jana Adamkova (CZE)

Reklama
Opublikowano: 28.11.25

Polecamy