
Taylor Hinds odchodzi z Liverpoolu
Po 5 latach, spędzonych w Liverpoolu, angielska obrończyni – Taylor Hinds – zdecydowała się opuścić szeregi „The Reds” po wygaśnięciu kontraktu.
Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Taylor Hinds opuszcza szeregi Liverpoolu
26 – letnia angielska obrończyni dołączyła do Liverpoolu w 2020 roku i w tym czasie wystąpiła w 131 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Została również trzecią zawodniczką pod względem liczby występów w klubie w erze WSL (więcej miały tylko Gemma Bonner i Ashley Hodson – red.). Przez 5 lat grania w barwach „The Reds”, Hinds zdobyła 8 bramek.
W sezonie 2021/2022 przyczyniła się do wygrania FA Women’s Championship i awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Pierwszy sezon w WSL Liverpool zakończył na 7. pozycji, drugi na czwartej, a sezon 2024/2025 – ponownie na 7. miejscu.
W międzyczasie zawodniczka została mianowana wicekapitanem zespołu.
Po wygaśnięciu kontraktu z angielskim klubem Hinds zdecydowała się na odejście z zespołu. W emocjonalnym liście do kibiców skierowała między innymi następujące słowa:
Drodzy kibice Reds, przepraszam, że nie miałam okazji pożegnać się z wami należycie.
Chciałabym Wam z całego serca podziękować za to, że sprawiliście, że poczułam się tak mile widziana, gdy dołączyłam do Was w 2020 roku.
Przeżyliśmy razem niesamowite wzloty i upadki, których nigdy nie zapomnę – powrót do WSL, a potem szansa wzięcia udziału w paradzie w 2022 r., co było jednym z najlepszych dni w moim życiu.
Na ten moment nie wiadomo, gdzie zagra angielska obrończyni.
We can confirm that Taylor Hinds has decided to leave the club upon the expiration of her contract.
Thank you for everything, @taylorhinds_ ❤️
— Liverpool FC Women (@LiverpoolFCW) June 30, 2025
Polecamy
-
Hiszpania11.07.26Janou Levels nową zawodniczką Realu Madryt
Wiktoria Węgrzyn
-
Newsy11.07.26Nika Radolović nową bramkarką Pogoni Szczecin
Milena Romanowska
-
Anglia11.07.26Niamh Charles zawodniczką Manchesteru City
Milena Romanowska
-
Newsy11.07.26Zuzanna Witek zagra w mistrzu Danii!
Mariusz Cichowski


