
U17: Słów kilka o powołaniach do kadry (Felieton)
Kadra U17 wywalczyła w pięknym stylu awans na ME. Dziewczyny grały efektownie i efektywnie. Możemy być z nich dumni!
Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Jeszcze do niedawna polski futbol kobiet raczkował dopiero i mimo sukcesu w Szwajcarii (Mistrzostwo Europy U17 w 2013 r.) awansów na kolejne turnieje nie mieliśmy. Owszem byliśmy raz dalej od awansu innym razem bliżej, ale turnieje oglądały dziewczyny w telewizorze. Lata upływały, a nawet dekada i w końcu podopieczne Niny Patalon zagrały podczas Mistrzostw Europy. Wyjść z grupy im się nie udało, ale po ostatnim meczu z Danią pozostawiły po sobie dobre wrażenie. Zresztą moim zdaniem to nie jest przypadek, że dobrze grające Pajor, Kiedrzynek, Kamczyk, Bidas, Achcińska itp mogły stać się inspiracją dla swoich młodszych koleżanek.
Widoki na przyszłość są dobre
Tak bowiem składa się, że kolejne pokolenie piłkarek „urodziło nam” wiele talentów i wypada nam się z tego faktu tylko cieszyć. W kadrze U19, teraz już po części też U20 była do niedawna Weronika Araśniewicz, a są tam przecież już znane Zuzanna Witek, Julia Woźniak, Krysia Flis, Maja Zielińska, Magda Piekarska, Julki Ostrowska, Langosz i Sikora, Oliwia Lapińska, Lena Świrska czy Oliwia Związek! Słowem Marcin Kasprowicz może stworzyć naprawdę silną drużynę. Czy na taką może sobie pozwolić Paulina Kawalec…oczywiście że tak.
Kadra U17 na boiskach polskich, walijskich czy wcześniej podczas ME na Wyspach Owczych udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że wkrótce każdy z tym zespołem będzie się musiał liczyć. Podczas turnieju mistrzowskiego nie wyszedł on z grupy, jednak już podczas eliminacji do kolejnego, Polki wyeliminowały triumfatorki tamtego! To już świadczy o potencjale dziewczyn, a myślę, że może on być jeszcze większy. Zresztą o kadrze U17 pisaliśmy wiele materiałów. Jak choćby ten tutaj.
Tak więc jeśli mamy na względzie samą reprezentację rocznika 17,to w porównaniu do wcześniejszego powołania na obóz w Hiszpanii tutaj, to zmieniło się sporo.
Dziewczyny nie zawiodły swojej selekcjoner i zasłużenie dostały powołanie. Inną sprawą jest to, że to nie są zawodniczki z przypadku na zasadzie powołujemy je, bo nie ma nikogo lepszego. To w polskim futbolu jest dosyć częsty dylemat, ale na szczęście kadra U17 stanowi wyjątek.
Tak więc po kolei możemy przejść do scharakteryzowania każdej z nich, a zacznijmy co zrozumiałe od bramkarek.
Solidna bramkarka kluczem do sukcesu.
Podstawową zawodniczką na tej pozycji w reprezentacji Polski U17 jest Hanna Buchta. Bramkarka Rekordu wystąpiła we wszystkich spotkaniach eliminacyjnych, zarówno w pierwszej jak i drugiej rundzie. Jej statystyki są bardzo dobre. W trzech spotkaniach na łącznie 6, z Anglią, Holandią i Walią jedynie nie udało się jej zachować czystego konta!
O tym, że jest to talent pierwszej wody niech świadczy fakt, że wychowankę Naprzodu Zawady już w wieku 15 lat powołano do młodzieżowej reprezentacji, a grała między innymi w Czarnych Sosnowiec. W tym samym wieku zgłoszono ją również do rozgrywek Ekstraligi, co szczególnie podbija „jej futbolową cenę”! Niedawno podpisała z Rekordem swój pierwszy profesjonalny kontrakt i będzie grać w Biało-zielonych barwach do sezonu 2026/2027!
Jej zmienniczką w zespole jest Dominika Lemańczyk.
Podobnie jak koleżanka z reprezentacji to też nie jest dziewczyna z futbolowego przypadku. W młodym wieku zgłosili ją włodarze Grotu SMS Łódź i od tej pory broni barw tego klubu. Była podstawową bramkarką kadry podczas ME na Wyspach Owczych, jednak tam podopiecznym Pauliny Kawalec za bardzo nie poszło. Tym nie mniej młoda zawodniczka mimo naprawdę trudnych rywali w grupie Hiszpanii, Francji czy Włoch miała występy bardzo obiecujące.

Rywalizować też z nimi będzie Amelia Sikora.
Bramkarka klubu z Bydgoszczy jest kolejnym naszym dużym talentem na tą pozycję i od rocznika U15 stale powoływana jest do kolejnych młodzieżowych kadr. Z uwagi na fakt, że Marcin Kasprowicz dysponuje jedną aktywną zawodniczką na tej pozycji, powołał też Amelię do kadry U19, a co za tym idzie, może też być wezwana na MŚ! Te kolejne kroki w jej karierze świadczą o tym, że Polska futbolowa bardzo na wychowankę UKKS Tęczy Bydgoszcz liczy.
Amelia pochodzi z Tryszczyna, małej miejscowości pod Bydgoszczą!

Nie byłoby świetnych interwencji bez solidnej obrony.
Awanse na ME zawdzięczamy nie tylko bramkarkom, ale także obrończyniom i tu również mamy sporo jakości. W eliminacjach zazwyczaj graliśmy systemem 1-4-3-3 lub 1-3-4-3 i to powodowało, że rywalki miały ogromne problemy, aby strzelić nam bramkę. Poza tym Paulina Kawalec preferuje grę ofensywną, a w obronie ma piłkarki nastawione na taką grę.
Pierwszą z naszych defensorek jest grająca w zespole z Sosnowca Lena Saja. Piłkarka co prawda jest zawodniczką zespołu rezerw Czarnych, ale już swoją grą pokazywała, że prędzej czy później zagra na poziomie Ekstraligi. Tak rzeczywiście stało się 10 maja ubiegłego roku w spotkaniu przeciwko Gdańszczankom. Można domniemywać, że jeśli pokaże się dobrze podczas turnieju mistrzowskiego, to trener Stemplewski włączy ją na trwałe do pierwszego zespołu.
Lena Saja jest wychowanką Akademii Sportu w Wojkowicach i była powoływana do reprezentacji roczników U15 i U16. Jest też stypendystką programu Talent Pro.

Jej partnerką w szykach defensywnych jest między innymi koleżanka klubowa Zofia Świtała.
Do klubu z Sosnowca przeszła z Polonii Tychy i również jak Lena Saja ma już za sobą debiut w pierwszym zespole Czarnych. Głównie możemy o niej dowiedzieć się z występów w kadrze młodzieżowej, gdzie debiutowała już w roczniku U15! Była podstawową zawodniczką podczas ME na Wyspach Owczych. Występuje też w zgrupowaniach programu Talent Pro.
Filarem obrony tej reprezentacji jest także piłkarka KKS Bydgoszcz Maja Wiśniewska.
To jest etatowa zawodniczka w kadrze Pauliny Kawalec i w meczach eliminacyjnych ma przeszło ponad 530 minut. Trudno w zasadzie wyobrazić sobie bez niej tej kadry. We wszystkich spotkaniach eliminacyjnych notowała występy w pełnym wymiarze czasowym, a co więcej ma na swoim koncie bramkę przeciwko Holandii, jednej z czterech, które zapewniły nam zwycięstwo i awans. Piłkarka występuje na poziomie Orlen I Ligi, ale jestem przekonany co do tego, że wkrótce zadebiutuje również w Ekstralidze.
Piłkarka pochodzi z Kamienicy gm. Gostycyn i jest wychowanką Myśliwca Gostycyn. Później reprezentowała barwy UKS Tęczy Bydgoszcz!

Koleżanką klubową Mai i z pewnością wartościową piłkarką w kadrze jest też Zuzanna Zakrzewska.
Młoda piłkarka choć występuje zazwyczaj w krótszym wymiarze czasowym niż jej koleżanki, to jednak też ma już gola na koncie w reprezentacji. Strzeliła bowiem niezwykle ważną bramkę w starciu z Walią. Co ważne, zrobiła to dwie minuty po tym, jak gospodynie turnieju eliminacyjnego zdobyły gola kontaktowego. Ostatecznie wygraliśmy ten mecz 4:1, a gol Zuzy był jednym z najważniejszych.
Młoda obrończyni jest etatową piłkarką KKS Bydgoszcz i objęto ją programem Talent Pro. Jest wychowanką KS Klub Gołub-Dobrzyń, a potem reprezentowała barwy UKS Tęcza Bydgoszcz.
Kolejnym talentem w kadrze Pauliny Kawalec jest Helena Zarzycka. Ta defensorka w odróżnieniu do swoich koleżanek z kadry gra w zespole Diamonds Academy Warszawa i miała na koncie także występy w roczniku U-15. W kadrze zanotowała jak dotąd 5 występów. Objęta została programem dla talentów i występowała w ramach rozgrywek UEFA Development! Helena Zarzycka jest zawodniczką, którą skauci muszą zapisać w swoich notesach i wkrótce może zadebiutować w profesjonalnym futbolu.

Na koniec naszych rozważań o obrończyniach można sobie zadać pytanie, gdzie ta kadra mogłaby być bez Wiktorii Zgrzeby? Piłkarka rodem z Pomorza wielokrotnie pokazywała się w reprezentacji z jak najlepszej strony i była też w kadrze, gdy wygrywaliśmy mecz z Holandią. Zawodniczka Pogoni Szczecin częściej co prawda występuje w pomocy, jednak przy pisaniu tego artykułu opierałem się na informacjach z oficjalnej strony UEFA, a ta dopisała ją do szyków obronnych. W eliminacjach dała się poznać z bardzo dobrej strony, a jej kąśliwe rzuty rożne dały nam między innymi bramki w starciach ze Słowacją i Holandią!
Wychowanka Akademii z Sępólna Krajeńskiego występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.

Kadra U17 Pauliny Kawalec nie mogłaby tez funkcjonować bez świetnych pomocniczek.
W pomocy mamy urodzaj.
Ten nagłówek nie jest sam w sobie przypadkowy, ponieważ w tej formacji mamy naprawdę wiele talentów i część tych piłkarek zrobi z pewnością karierę w seniorskiej piłce. Jeśli chodzi o linię środkową kadry U17, to tu zauważamy szczególny nacisk na grę ofensywną. Częściej to są dwie środkowe i dwie szybkie skrzydła, chyba, że zespół gra systemem 1-3-5-2, to wtedy do obrony wydzielone są dwie defensywne pomocniczki. O charakterze gry przeczytacie jeszcze później, tym razem chciałbym skupić się na każdej zawodniczce z osobna.
Pierwszą, którą mam na myśli jest środkowa pomocniczka zespołu Czarnych Sosnowiec Nikola Gałuszka.
To jest kolejny przykład dziewczyny, bez której ta kadra nie byłaby tu gdzie jest! To przecież jej double, a zwłaszcza gol z 79 minuty w meczu z Holandią przesądził o tym, że to Biało-czerwone, a nie mistrzynie Europy zagrają podczas turnieju mistrzowskiego w Irlandii Północnej. Jest bez wątpienia jedną z gwiazd zespołu i Paulina Kawalec nie wyobraża sobie bez niej jedenastki.
Bez wątpienia też jest to, że w każdym starciu pokazuje swój zagłębiowski charakter (urodziła się w Sosnowcu) czyli zadziorność, skuteczność i waleczność. Wychowanka UKKS Katowice w bliskiej przyszłości może zrobić naprawdę piękną karierę.

Pomaga jej w pomocy między innymi niezwykle utalentowana piłkarka Pogoni Szczecin Oliwia Grewling.
Wychowanka LF Academy Szczecin została wypożyczona do pomorskiego klubu, ale skala jej talentu okazała się tak duża, że młoda pomocniczka trenuje już z pierwszym, występującym w Ekstralidze. Mało tego, podpisała swój pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem, który obowiązywać będzie przez dwa lata. Możemy sobie więc tylko wyobrazić, gdzie ta dziewczyna może dojść w prime swojej kariery.
Co ciekawe, Oliwia nie jest tylko groźna i waleczna na boisku, ale też na macie. Uprawia bowiem sztuki walki zbliżone do Ju-jitsu.

W pomocy reprezentacji U17 zobaczymy też piłkarkę Górnika Łęczna Lenę Januszyńską. Wychowanka Akademii z Przeworska jest kolejnym naszym diamentem i jak wiele jej koleżanek z kadry…. ona również została objęta programem Talent Pro. Co więcej, występowała w rozgrywkach UEFA Development. Jest jedną z najmłodszych zawodniczek wśród podopiecznych Pauliny Kawalec.

Co ciekawe, mamy też w tej formacji żeńską wersję Piotra Zielińskiego. Piłkarz Interu jest bowiem inspiracją dla pomocniczki Lecha UAM Marty Kwiatkowskiej i zawodniczka nie ukrywa, że gra gwiazdy reprezentacji Jana Urbana jej imponuje. Tak więc jak można domyślić się, wychowanka Akademii z Gniezna dysponuje świetną techniką i naprawdę trudno jest jej odebrać piłkę. Ma w na swoim koncie bramkę w starciu przeciwko Słowacji a w całym turnieju eliminacyjnym w Newport kilkukrotnie doprowadzała rywalki do można dosadnie określić „futbolowego załamania.” Marta jest etatową piłkarką pierwszego zespołu Lecha.

Kadra U17 nie byłaby tu gdzie jest także bez Liwii Prochwicz.
Koleżanka klubowa Marty Kwiatkowskiej jest zawodniczką tak wszechstronną, że nawet oficjalny portal UEFA pogubił się i pierwotnie umieścił piłkarkę Lecha w obronie. Tak bowiem składa się, że grała w eliminacjach nie tylko w środku pola, ale też w ataku i w jednym ze spotkań eliminacyjnych z konieczności na prawym wahadle. Słowem lekkim „tam gdzie była potrzeba, to po prostu Lidię się w to miejsce wcisło!” Można tylko pozazdrościć Paulinie i sztabowi, że ma zawodniczki tak wszechstronne.
Liwia w odróżnieniu do koleżanki klubowej nie pochodzi jednak z Wielkopolski, a wychowanką jest FS Academy z Krakowa. Niestety sama Liwia nie zagra na turnieju, ponieważ zerwała więzadła krzyżowe w kolanie i wróci do treningów w przyszłym roku. Ja i cała redakcja życzymy Liwii oczywiście zdrowia i powrotu do kapitalnej formy.

Kolejną istotną piłkarką tej kadry jest Michalina Wiśniewska. Oczywiście niektórzy zaraz mogliby doszukiwać się śladów jej pokrewieństwa z koleżanką z kadry Mają Wiśniewską, ale nie są one skoligacone. Michalina jest wychowanką MUKS Hat-trick Lubsko natomiast później reprezentowała barwy Lechii zielona Góra i Akademii piłkarskiej Macieja Murawskiego. Zagrała w 4 meczach eliminacyjnych. Filigranowa pomocniczka brała między innymi także udział w rozgrywkach UEFA Development.

Złożyło się także, że w barwach biało-czerwonych w tej kadrze występuje także piłkarka Śląska Wrocław Natalia Wojdyła. Wychowanka Lechii Dzierżoniów jest kolejnym obiecującym talentem i występuje w rozgrywkach Ekstraligi. Zwrócili na nią uwagę skauci wrocławskiego klubu gdy reprezentowała barwy Pogoni Pieszyce. Nie ma jeszcze znaczących liczb w reprezentacji, choć wystąpiła w starciach przeciwko Słowacji i Holandii. Niewątpliwie jest w kręgu zainteresowania Selekcjonerki. Natalia zadebiutowała w Ekstralidze w grudniu bieżącego roku.

Skoro mamy w tej reprezentacji dziewczęcą wersję popularnego „Ziela”, to i mamy też amerykankę polskiego pochodzenia.
Hannah Błachewicz mieszka od wielu lat w Chicago, dokąd przeniosła się wraz z rodzicami w bardzo młodym wieku. To było dla niej bardzo korzystne futbolowo posunięcie, ponieważ wiemy jaki nacisk kładzie się w Stanach na szkolenie piłkarskie kobiet. Hania na co dzień reprezentuje Raptory z Rockfordu, które grają w rozgrywkach ECNL Midwest Conference a uczy się w St. Viator High School w Stanie Illinois.
Nasza środkowa pomocniczka uważana jest za wielki talent i była ogłoszona jednym z największych rocznika 2008! Jest również stypendystką programu Talent Pro.
W naszych rozważaniach nie możemy też zapomnieć o Wiktorii Skrzypczak.
Piłkarka młodzieżowego zespołu Parmy jest środkową pomocniczką i ma na koncie między innymi występy w meczach eliminacyjnych do Euro. Zanotowała co prawda tylko 149 minut, ale w tym czasie zdobyła gola dla kadry i miała dwa kluczowe podania. Od dłuższego czasu wiadomo było, że Wiktoria jest dużym talentem. Grała w w młodszych rocznikach Reprezentacji. Górnik Łęczna szybko podpisał z nią kontrakt i w barwach Zielono-czarnych debiutowała w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. W tamtym roku postanowiła jednak udać się do Włoch i tam broni barw Parma Primavera. Co ciekawe, w klubie gra jako napastniczka!
Weronika jest wychowanką Motoru Lublin

To tyle, ile można powiedzieć o etatowych pomocniczkach w tej kadrze. Oczywiście nie wykluczam powołań dla innych zawodniczek na tej pozycji szczególnie, że Lidia Prochwicz z powodu strasznej kontuzji musi plany reprezentacyjne schować do szafy. Co jednak możemy powiedzieć o najbardziej ofensywnej formacji w tej reprezentacji?
Mamy z przodu kim straszyć.
Bez wątpienia pierwszoplanową gwiazdą zespołu w ofensywie jest Zofia Burzan. Piłkarka I zespołu Czarnych Sosnowiec co prawda częściej gra na środku pomocy, ale także może śmiało zagrać efektywnie w ofensywie, jak np w pamiętnym starciu z Walią w Newport. Strzeliła tam wówczas niezwykle cenne dwie bramki dające nam komplet punktów po dwóch spotkaniach i dobrą pozycję wyjściową przed meczem z Holenderkami. Zofia jest uważana za bardzo wielki talent. O jej potencjale przekonali się hiszpańscy skautowie do tego stopnia, że dwukrotnie zaproszono ją na testy do FC Barcelona. Jeszcze nie wiemy czy nasz mega-talent tam zagra, jednak zainteresowanie jej osobą wciąż nie zanika.
Zosia jest wychowanką MKS Żory i stamtąd też pochodzi.
Kolejnym naszym wielkim talentem jest Blanka Zając.
O piłkarce szczecińskiej Pogoni było głośno po tym, jak strzeliła kapitalnego gola Angielkom w pierwszej fazie eliminacji. Tamten mecz co prawda przegraliśmy, jednak to była bramka z rodzaju „Stadiony świata”! W całych eliminacjach jej dorobek może nie jest pokaźny, ale za to bardzo wartościowy. Strzeliła trzy ważne gole i zanotowała 6 kluczowych podań. Podobnie jak jej koleżanka powyżej, ona również jest bardzo wszechstronna i występuje w Ekstralidze. Co prawda jest piłkarką zachodniopomorskiego klubu, jednak wywodzi się z Tarnowa. Tam zdobywała swoje pierwsze szlify w miejscowej Iskrze! Paulina Kawalec nie wyobraża sobie bez niej zespołu i regularnie powołuje.

Kolejną niezwykle wszechstronną piłkarką w ofensywie jest Maja Grzechnik.
Piłkarka Rekordu jest kolejną zawodniczką, bez której Paulina Kawalec nie wyobraża sobie składu. Jest regularnie powoływana i tak samo jak koleżanki z reprezentacji wszechstronna. Można więc wyciągnąć wniosek, że selekcjonerka wybiera do zespołu dziewczyny hojnie obdarzone takimi cechami i umiejętnościami gry. Maja jest stypendystką programu Talent Pro, a w klubie z Bielska Białej gra od początku 2026 roku. W eliminacjach zaliczyła dwa trafienia i do tego na koncie ma bramkę ze zwycięskiego starcia z Meksykiem podczas obozu w Hiszpanii! Niestety jednak nie weźmie udziału w w tym selekcyjnym zgrupowaniu z powodu urazu. Nie jest jednak wykluczone, że zagra podczas ME w Irlandii Północnej.
Maja Grzechnik jest wychowanką tyskiej Polonii!

Można odnieść wrażenie, że wszystkie piłkarki ofensywne mamy wszechstronne, ale są też trzy dziewczyny, które śmiało mogą być „typową dziewiątką” w zespole. Pierwszą z nich jest Zofia Cendrowska.
Zofia jest po Hani Błachewicz i Wiktorii Skrzypczak naszą kolejną „straniere” i wychowała się piłkarsko w Szwecji. Tam też urodziła się i nawet przywdziewała barwy Blagult czyli Niebiesko-żółtych! Jednakże jej serce związało się na stałe z Biało-czerwonymi. Stąd też grała nie tylko w kadrze U17, ale też U15 i U16. Napastniczka strzeliła w eliminacjach dwie bramki w starciu z Czarnogórą. W reprezentacji Pauliny Kawalec zanotowała jak dotąd także 404 minuty i zagrała we wszystkich spotkaniach eliminacyjnych.
Zosia jest piłkarką FC Djursholm. Wychowanką jest z kolei Hasselby SK!

Kolejną napastniczką w tej kadrze jest Lidia Kulka.
Piłkarka UJ Kraków strzeliła niezwykle ważne gole gole przeciwko Słowacji i Walii, dzięki czemu wydatnie przyczyniła się do awansu swojej reprezentacji na turniej mistrzowski. Co prawda nie występuje tak często w spotkaniach jak Zofia Cendrowska, ale jest piłkarką, która ma niesamowity instynkt w polu karnym. Jest jak wiele jej koleżanek z kadry, także i ona została objęta programem Talent Pro
Lidia na trwale związana jest z UJ-otem. Występowała we wszystkich szczeblach akademickiego klubu i także występuje w Ekstralidze.

Trzeba też kilka słów poświęcić Amelii Guzendzie.
Napastniczka Lecha jest zawodniczką, która zbiera szlify w Ekstralidze. Jest również bardzo dużym talentem i potrafi odnaleźć się w polu karnym. Przede wszystkim jednak była niezwykle skuteczna w rozgrywkach juniorskich. W Centralnej Lidze Juniorek U16 zanotowała aż 19 bramek. Piłkarka była powoływana do różnych roczników reprezentacji i brała udział w ME rozgrywanych na Wyspach Owczych.
Amelia jest wychowanką Polonii Środa Wielkopolska.
Jeśli dotąd ktoś myślał, że w Bayernie gra jedna Polka, to nieźle musiał się zaskoczyć. Piłkarką bawarskiego klubu jest też między innymi Hania Blicharska, które występuje w tzw FC Bayern Campus. Paulina Kawalec ostatnio powołuje napastniczkę regularnie i niewykluczone też jest to, że zagra na turnieju w Irlandii Północnej.
O czym warto wspomnieć do kadry włączone zostały dwie kolejne bardzo wartościowe zawodniczki Aleksandra Szoliba i Natalia Skrok.
Jeżeli chodzi o piłkarkę Kolejorza, to jest to niezwykle utalentowana pomocniczka. Występowała we wszystkich możliwych rocznikach reprezentacji, od U15 do U17 i nadal jest powoływana. W klubie wiążą z nią wielkie nadzieje i dlatego już zaproponowali jej kontrakt aż do 2028 roku.
Aleksandra jest wychowanką Ślęzy Wrocław

O Natalii Skrok pisaliśmy już ostatnio, ale warto również tu o niej napisać kilka zdań. Wahadłowa lub skrzydłowa Reprezentacji Polski jest nie tylko wszechstronna, ale także niezwykle utalentowana. Piłkarka Biało-zielonych również podpisała kontrakt na następne sezony!
Natalia jest wychowanką Wisły Brzeźnica!

Ostatecznie na turniej Paulina Kawalec zabrała 22 zawodniczki, a o oficjalnym powołaniu pisaliśmy między innymi tutaj.
Taktyka jednym z kluczy do sukcesu.
Kadra U17 nie ma być może super strzelczyni, która gwarantuje mnóstwa bramek, za to jest niezwykle mobilna. Już powyżej pisaliśmy, że Paulina Kawalec potrafi przekształcać taktycznie zespół na swoje potrzeby i oczekiwania i tym zaskakuje rywalki. Jak to wygląda w praktyce, postaram się pokazać na pewnych przykładach.
Przede wszystkim trudno jest ocenić, gdzie i na jakiej pozycji Biało-czerwone w danym dniu zagrają? Dziewczyny są tak wszechstronne, że w jednym dniu mogą zagrać w obronie, drugim w pomocy, a w trzecim nawet w ataku. Poniższe przykłady (posłużę się grafikami ze strony oficjalnej UEFA) pokazują dobitnie, jak kluczowe zawodniczki w jedenastce były ustawione na boisku.
W meczu przeciwko Czarnogórze (9:0) Blanka Zając grająca częściej w pomocy, wystąpiła na pozycji numer 9, a typowa środkowa napastniczka Zofia Cendrowska operowała na skrzydle (zielony okrąg) Mało tego, do ataku poszła Maja Wiśniewska, która jest środkową obrończynią, a na prawym wahadle zameldowała się nominalna środkowa pomocniczka Nikola Gałuszka. (niebieski okrąg)

Co nam dały te zmiany? Polki wygrały ten mecz, a przesunięte zawodniczki poza Mają Wiśniewską zdobyły jedną lub więcej bramek.
Jak to z kolei wyglądało w meczu kolejnym?
W starciu co prawda przegranym z Anglią, tylko Blanka Zając zachowała swoją pozycję (żółty okrąg). Część piłkarek została zmieniona na rzecz innych (czerwony okrąg), a pozostałe wróciły na swoje nominalne pozycje (zielony okrąg).

Przesuńmy się teraz kilka meczów w czasie i przypomnijmy ustawienie w spotkaniu z Holandią.
Przede wszystkim chciałbym tu zwrócić uwagę na to, że podświetlona na grafice Blanka Zając zagrała aż na wahadle. Ten manewr sprawił mnóstwo problemów rywalkom, bo miały ogromne kłopoty, aby atakować lewą stroną. Co więcej groźne w odbiorze i wysokim pressingu Burzan, Cendrowska i Grewling przechwytywały piłkę i tworzyły groźne akcje.

Efektem tego były aż 4 bramki zaaplikowane mistrzyniom Europy.
To nie jest jednak jedyny kruczek taktyczny, którym kadra U17 imponuje.
Inne są równie ważne i w tym wypadku musimy odnieść się do ustawień formacji na boisku. Tak bowiem składa się, że Paulina Kawalec gra w różnych kombinacjach. Podczas 1 rundy eliminacji w dywizji A selekcjonerka częściej grała systemem 1-4-3-3 (Czarnogóra i Szkocja) i raz 1-3-5-2 (Anglia). Z kolei w drugiej rundzie kwalifikacyjnej preferowała układ 1-4-3-3, choć w pierwszym meczu ze Słowacją ustawiła 1-3-4-3!
To zdecydowanie dobrze świadczy o całym zespole. Różne zmiany taktyczne i umiejętność grania w nich dają przewagę nad innymi nacjami w roczniku U17. Te z kolei bardziej są konserwatywne i grają zazwyczaj systemem 1-4-3-3, przez co są przewidywalne.
Kadra U17 imponuje mi jeszcze jednym elementem taktycznym. Przede wszystkim to jest zespół ustawiony na ofensywę. Głównie jego gra opiera się na zdobywaniu bramek i grze agresywnej w stosunku do rywalek. Dziewczyny są w tym naprawdę mocne. Poza tym bardzo dobrze współpracują w defensywie. Tylko z Holandią i Anglią straciły dwie lub więcej bramek. Jednakże to co jest najbardziej widoczne w grze podopiecznych Pauliny Kawalec to bardzo wysoki i agresywny pressing. Było to już widać w meczach pierwszej rundy, gdzie bardzo szybko Biało-czerwone odzyskiwały piłkę lub utrudniały skutecznie rozegranie od bramki. Ustawiają się wtedy trójką z przodu, gdzie skrzydłowe odcinają wahadła a środkowa napastniczka wywiera presję na bramkarce. Tak wysoki pressing zaowocował bramkami przeciwko Czarnogórze, Szkocji, Anglii i Holandii.
Na koniec warto jeszcze wspomnieć o pewnej kwestii, a mianowicie zgraniu każdej formacji.
Piłkarki kadry U17 świetnie operują na boisku, bo wywodzą się w większości z tych samych klubów. Mamy przedstawicielki Lecha, KKS Bydgoszcz, Czarnych Sosnowiec, Rekordu i Pogoni Szczecin. Do tego dochodzą zawodniczki grające w innych klubach, jak i za granicą. Wszystkie te elementy tworzą monolit i dlatego te dziewczyny są tak groźne.
Na koniec warto napisać o celach kadry.
Na co stać te dziewczyny?
Zwycięstwo nad Holandią nie przyszło łatwo i wciąż dziewczyny popełniały błędy. To jest charakterystyczne dla młodszych roczników i wiadomym jest, że ich się na tym etapie piłkarskiego rozwoju nie uniknie. Tym nie mniej to jest też wyznacznik poziomu, na jaki stać Biało-czerwone w tej kategorii wiekowej. Jeśli eliminuje się z gry mistrzynie Europy, to wiadomym jest, że nasze Panie stać najzupełniej w świecie na medale podczas tej imprezy i awans na mistrzostwa Świata. Ja osobiście uważam, że Polki mogą awansować nawet do finału i powtórzyć sukces z 2013 roku (mistrzostwo Europy)
Oczywiście nie jest to jednak do końca takie proste. Inne drużyny mają w głowach ten sam cel, a co ważniejsze mamy trudną grupę. Francuzki, Finki i Hiszpanki z pewnością nam się nie położą na murawie i awans do półfinału, czy nawet finału będzie drogą niezwykle wyboistą. Jeśli Biało-czerwone w swoim meczu otwarcia ograją trójkolorowe, to już to będzie pewien że tak to ujmę współczynnik sukcesu w tej grupie. Najważniejsze bowiem jest to, żeby nie przegrać pierwszego meczu. Jest to niezwykle ważne, bo w przeciwnym razie mental zupełnie siada. Podchodzi się wtedy do następnego rywala z nożem na gardle i z pewnym strachem, że nie uda się zrealizować celu.
Polki tę srogą lekcję otrzymały podczas poprzedniego turnieju i teraz są po prostu na tym poziomie bardziej dojrzałe. Co więcej, one są znacznie silniejsze sportowo i mentalnie, niż były w ubiegłym roku. Wtedy dopiero wkraczały na salony europejskiej piłki w tej kategorii wiekowej, dziś są etatowymi bywalczyniami takich balów. Balów gdzie nie chodzi się w pięknej sukni i tańczy cały wieczór, lecz ubiera koszulkę z orłem, nakłada korki i zasuwa wte i we wte po zielonym prostokącie zwykle o wymiarach 105 metrów długości i 68 szerokości.
Tak więc podsumowując to wszystko, moim zdaniem Polki nie powinny się bać marzeń i mierzyć wysoko. Są bez wątpienia jednym z najsilniejszych zespołów na turnieju i zdecydowanie mogą być jednym z faworytów nawet do złota. Wszystko zależy jednak od nich.
Polecamy
-
Anglia12.05.26Beth Mead opuszcza Arsenal
Leszek_Z
-
Ekstraliga11.05.26Orlen Ekstraliga: Podsumowanie 20. kolejki
Wiktoria Węgrzyn
-
Mistrzostwa Europy U1711.05.26ME U17: Anglia za burtą, Norweżki w półfinale
Leszek_Z
-
Newsy10.05.26Orlen 1.liga: Trzy punkty zostają w Sosnowcu
Strzyż


