fot. Klaudia Golasz/KobiecyFutbol.pl

Waleczna GieKSa grała do końca, co przyniosło sukces

Reklama

To był szalony mecz w Katowicach. Zawodniczki z Lubelszczyzny trzy razy obejmowały prowadzenie, lecz nie przyniosło to rezultatu w postaci kompletu punktów.

Mecz zaczął się od prezentu, jaki sprawiła Weronika Klimek zawodniczkom Górnika. W 12 minucie na dalekie kopnięcie w stronę bramki zdecydowała Weronika Kaczor. Piłka zmierzała w stronę bramki Kilmek, minęła prawy łokieć bramkarki Katowic i wtoczyła się do bramki. Szybko odpowiedziała Katejda Vojtková,która została obsłużona świetnym podaniem od bardzo aktywnej w tym spotkaniu Klaudii Maciążki. W 22 minucie długie zagrnie na dobieg dostała Oliwia Rapacka, która wyszła na sam na sam z Klimek i zdobyła drugą bramkę dla przyjezdnych. W 31 minucie katowiczanki ponownie doprowadzają do wyrównania, a w roli głównej Weronika Kłoda. Na trzy minuty przed przerwą Górnik objął po raz trzeci w tym spotkaniu prowadzenie. Akcję całego zespołu świetnym strzałem zakończyła Jolanta Siwińska. W drugiej połowie więcej było niedokładności i obijania słupków ze strony obydwu klubów. W doliczonym czasie gry świetnie w polu karnym odnalazła się Nicola Brzęczek, która zgubiła obrończynie z Łęcznej i pokonała Annę Palińską. Tym sposobem podopieczne Witolda Zająca wyszarpały cenny remis z liderkami Ekstraligi.

GKS Katowice – Górnik Łęczna  3-3 (2-3)
Vojtkova 18`, Kłoda 31`, Brzęczek 90` – Kaczor 12`, Rapacka 22`, Siwińska 42`

Sędzie: Monika Mularczyk-Anna Dąbrowska, Anna Wieczorek
kartki: Michalina Diakow, Julia Bukarowicz, Kinga Kwitowska, Ewa Żyła

GKS: Klimek – Olszewska, Dyguś, Hajduk, Koch (61` Rybaczuk), Zdunek, Vojtkova (77` Bińkowska), Turkiewicz, Kłoda (70` Grzegorczyk), Maciążka, Brzęczek

Górnik: Palińska – Skupień (46` Zając), Siwińska, Guściora (56` Macleans), Zawadzka, Lefeld (84` Duchnowska), Kaczor, Głąb, Litwiniec, Ratajczyk (63` Kazachowska), Rapacka (75` Jezioro)

Reklama
Opublikowano: 05.03.22

Polecamy