Wypowiedzi po meczu Polska – Francja

Prezentujemy wypowiedzi po meczu Polska – Francja w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2027. Po meczu w Gdańsku do dyspozycji dziennikarzy były Kinga Seweryn, Weronika Araśniewicz, a także reprezentantki Francji: Constace Picaud i Melvine Malard.

Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Reklama

Weronika Araśniewicz

Zapytana, czy czuje niedosyt po meczu z Francją:
— Na pewno. Uważam, że był progres względem ostatniego meczu. Nie było idealnie, ale optymistycznie patrzę w przyszłość. Myślę, że nasze kolejne ewentualne spotkanie przebiegnie lepiej.

Zapytana o różnice między grą na poziomie młodzieżowym a seniorskim:
— Przeskok jest ogromny. Piłka seniorska bardzo różni się od młodzieżowej. Mnie też trochę zajmie przestawienie się, więc na ten moment uważam, że dałam z siebie to, co mogłam. Myślę, że będzie jeszcze lepiej, jeśli trochę przyzwyczaję się do tego poziomu.

Zapytana o występ na tegorocznych mistrzostwach U-20 i U-19:
— To bardzo duża impreza i liczę na powołanie. Czekam z niecierpliwością, czy takie dostanę. Na mistrzostwa U-19 chętnie pojechałabym nawet kosztem swoich wakacji, ale piłka nadal jest moją pasją. Nasza drużyna młodzieżowa jest bardzo dobra, więc liczyłabym na to, że zajdziemy jak najdalej.

Kinga Seweryn

Zapytana, jakie to uczucie wyjść w pierwszym składzie przy prawie 12-tysięcznej publiczności i jak ocenia swój występ:
— To na pewno wspaniałe uczucie, ogromna duma. Naprawdę bardzo dziękuję za tę szansę. Cieszę się z występu, miałam kilka sytuacji, które udało mi się wybronić, więc naprawdę jestem z siebie dumna.

O rywalizacji w bramce:
— Każda z nas daje z siebie wszystko na treningu, wspieramy się nawzajem. Nieważne, kto akurat wychodzi w tym momencie — tak było też tym razem. Czułam bardzo duże wsparcie od Kingi i Julki, za co bardzo dziękuję. Rywalizacja jest, była i będzie, więc po prostu trzeba pracować i zasłużyć na powołanie.

Melvine Malard

Podsumowując spotkanie:
— To był bardzo intensywny mecz. Warunki na boisku również były trudne. Uważam jednak, że przez większość czasu kontrolowałyśmy grę i często utrzymywałyśmy się przy piłce. W pewnym momencie musiałyśmy się po prostu odblokować, żeby zdobyć pierwszą bramkę, a później drugą. Od tego momentu mecz potoczył się po naszej myśli aż do końca.

Zapytana o warunki pogodowe w Gdańsku:
— Murawa rzeczywiście była trudna, ale taki jest futbol. Nie mamy wpływu na pogodę i musimy być gotowe do gry w każdych warunkach.

Constance Picaud

 

Zapytana o kilka podobnych akcji i o to, czy są one efektem wypracowanych schematów, czy raczej spontanicznych decyzji:
— Od kilku miesięcy pracujemy nad naszymi schematami gry, ale jednocześnie zostawiamy sobie przestrzeń na działanie instynktowne i podejmowanie decyzji w zależności od sytuacji na boisku.

Zapytana, czy reprezentacja Polski czymś zaskoczyła Francję:
— Zaskoczyła nas przede wszystkim intensywność gry i solidarność zespołu. Polki grały przed własną publicznością, co z pewnością dało im dodatkową energię i motywację.

Reklama
Opublikowano: 07.06.26

Polecamy