Cyfrasport

Ola Matczak to nasza kolejna rozmówczyni, która ma za sobą zgrupowanie kadry AMP. O tym jak trafiła do zespołu i co by powiedziała na zachętę wahającym się dziewczynom? Zapraszamy.

W pierwszy weekend kwietnia mieliśmy wydarzenie historyczne. Pierwsze zgrupowanie kobiet Amp futbolu. Jak trafiłaś do tego projektu?

Już od dłuższego czasu wiedziałam, że istnieje męska dyscyplina tego sportu. Ale któregoś razu zobaczyłam że jest tworzony nabór do kobiecej kadry, przez chwile się wahałam, ale po rozmowie z kilkoma bliskimi osobami zdałam sobie sprawę, że nic nie tracę. Tym bardziej, że ja zawsze byłam osobą która stawiała sobie wyzwania. Nigdy nie miałam styczności z żadnym profesjonalnym sportem, ale zdecydowałam, że raz się żyje i warto spróbować nowych rzeczy.

Co sprawiło że dałaś się namówić?

Myślę że w dużej mierze była to chęć samodoskonalenia i chęć przełamania swoich barier wyjścia do ludzi bez protezy. Jako że urodziłam się bez nogi mam trochę doświadczenia z różnymi reakcjami ludzi nawet na ulicy, nie zawsze była to pozytywna reakcja, często obcy ludzie potrafili podejść i powiedzieć że im jest przykro. Jako nastolatkę często mnie to raziło i miałam problem z tym, że jestem inna od rówieśników. Dopiero jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że nic nie zmienię w aspekcie mojej nogi, bo albo mogę się nad sobą użalać albo zrobić coś z swoim postrzeganiem. Ponieważ jeśli ja coś z tym zrobię ludzie również zaczną mnie postrzegać inaczej, nawet jeśli miałyby być to tylko osoby z najbliższego otoczenia. Chciałabym żeby społeczeństwo zaczęło inaczej postrzegać ludzi z niepełnosprawnością, bo my też jesteśmy ludźmi, mamy swoje cele w życiu, ambicje i uczucia.

Jakie masz pierwsze wrażenia po zgrupowaniu?

Nie ukrywam że przed zgrupowaniem trochę się stresowałam, ale myślę że to był taki pozytywny stres przed nowym doświadczeniem i poznaniem nowych osób które mają podobne doświadczenie. Nie spodziewałam się aż tak pozytywnej atmosfery, razem z innymi dziewczynami oraz kadrą od razu złapaliśmy super kontakt. Większość z nas wcześniej nie miała styczności z piłką ale już na pierwszym treningu szybko wiedziałyśmy co i jak. Bardzo dużą robotę zrobiła kadra która od początku starała się o to żebyśmy czuły się bezpiecznie. Pierwsze na co było brane szczególną uwagę to równowaga i wzmocnienie mięśni, co jest bardzo ważne gdy większość czasu jesteśmy na jednej nodze. Bardzo się cieszę że udało mi się poznać tak pozytywnych ludzi i iść w kierunku własnej akceptacji.

Gdybyś miała zachęcić dziewczyny, które wciąż się wahają? Czy warto spróbować tej przygody?

Oczywiście że warto. Zawsze człowiek boi się nieznanego ale jeśli już czegoś spróbujesz, często okazuje się być to przed wszystkim rozrywką i ciekawym doświadczeniem dla człowieka. Dlatego chciałabym tylko dodać że nie trzeba się bać, tylko łapać okazje jakie daje życie. Szczególnie kiedy poszukuje się własnego “Ja”. Dziewczyny pamiętajcie że w grupie siła!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here