fot. Klaudia Golasz/KobiecyFutbol.pl

Nie wiemy czy to kwestia położenia geograficznego, czy też po prostu w Polsce mamy codziennie do czynienia z dziwnymi sytuacjami. Jeszcze dobrze się nie otrząsnęliśmy po wydarzeniach w meczu Świtu Barcząca a Vulcanem Wólka Mlądzka a tu już kolejna sprawa ujrzała światło dzienne.

Sobota, piękne ciepłe wrześniowe popołudnie. Do rozpoczęcia meczu na szczeblu IV ligi pomiędzy Gromem Wolsztyn a AZS UAM Poznań odliczane są minuty. Obydwa zespoły gotowe, czekają tylko na sędziów. Jak się okazuje sędziów na tym spotkaniu nie będzie. Poniżej prezentujemy obsadę na kolejkę ligową. Mecz tych drużyn nie wydał się na tyle ważny, by obsadzić go trójką sędziowską.

Poprosiliśmy o kilka słów komentarza samych zainteresowanych, bohaterek tego spotkania. Oto co miały do powiedzenia:

“Już nawet nie wiem co bym miała napisać. Po prostu boli takie zachowanie, bo nie po to trener robi analizę każdej drużyny i stosujemy się do tego , na treningu wkładamy mnóstwo pracy w to wszystko. A tu się okazuje że sędziowie mają nas gdzieś, A na mecze młodzików to nie ma problemu żeby jechali. Podejrzewam że gdyby byli ten mecz ułożył by się inaczej” – mówi Aleksandra Piszczek, zawodniczka Gromu.

A Małgorzata Kupler tak opisuje sytuację: “Wychodząc z szatni doszły nas słuchy, że sędziowie mogą nie dojechać, nie wiadomo zatem, czy mecz dojdzie do skutku, a być może nasz trener będzie je sędziował. Rozgrzewając się i spoglądając na zegarek, który wskazywał 10 minut do rozpoczęcia spotkania nadal nie wiedziałyśmy, czy spotkanie w ogóle się odbędzie. Na szczęście znalazła się chętna osoba z trybun, która zadeklarowała chęć sędziowania. Chorągiewkę liniowego otrzymał nasz trener oraz po stronie gospodyń pan od piłki ręcznej. Po sprawdzeniu obsady sędziowskiej na stronie WZPN okazało się, że przy naszym meczu wyznaczonych sędziów na to spotkanie brak. Widniało puste pole. Szczęśliwie dla nas mecz doszedł do skutku, raz, że udało nam się je wygrać i dopisać do tabeli kolejne 3 punkty, dwa, że nie musimy po raz kolejny ponosić kosztów dojazdu, gdyby mecz został przełożony na inny termin.”

Z redakcyjnego obowiązku informujemy że AZS UAM Poznań pokonał Grom Wolsztyn 3:2. Dla ekipy z Poznania hat trickiem popisała się Patrycja Kwiatkowska a dla Gromu trafiły Zuzanna Wyrwa i Karolina Przybyła. 

Zadaliśmy pytanie o brak obsady na ten mecz w Wielkopolskim Związku Piłki Nożnej, lecz do czasu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Będziemy przyglądać się tej sprawie.

 

6 KOMENTARZE

  1. Szanowna redakcjo, po raz kolejny poruszacie temat który bezpośrednio dotyczy poczynań Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej , na czele którego stoi Prezes Paweł Wojtala, były świetny piłkarz oraz kadrowicz. Niestety ale Prezes otoczył się nie do końca wiarygodnymi osobami ba wręcz to “leśne dziadki” z nowego rozdania! W WZPNie dzieje się coś dziwnego, przez wielu wręcz określane jako szarogęszenie lokalnych kacyków z przeróżnych klubów i układów. Z gronem znajomych, to są osoby dla których piłka nożna kobiet nie jest obca i nie wisi kalafiorem, zwróciliśmy się do tych którzy w tej dyscyplinie trochę życia spędzili. Niestety jeden z nich całkowicie odstawił kobiecą piłkę na bok, kolejni bardzo mocno ograniczyli swoje aktywności w temacie. W czym problem? – Ano szkoda czasu dla tego czegoś! To są słowa jednego z nich! Wracając do konkretów. Poruszaliście na swoim portalu temat jak to “klub” AZS PWSZ Konin, 4 liga wielkopolska, do pierwszej ligowej kolejki wystawił…..7 zawodniczek! Przy wyniku 5:0 dla przyjezdnych w 20 minucie, zawody zostały przerwane, powodem zdekompletowanie składu gospodarzy! W drugiej kolejce mecz koninianek przełożony, powodem brak składu na mecz, w trzeciej kolejce grając ….ósemką (8) przegrywają u siebie 0:25!! W czwartej kolejce nie dochodzi do meczu wyjazdowego, bo…nie mieli kim grać!!! Jak to jest że coś takiego dopuszcza się do rozgrywek? Teraz to co wydarzyło się w Wolsztynie. O czym to świadczy? O fatalnym, wręcz żenującym zachowaniem władz WZPN!!!
    Ale to nie przypadek. W ostatniej kolejce ekstraligi, mecz w Koninie, arbitrzy poszaleli sobie i to ostro. Temat jest dość precyzyjnie opisany na jednym z lokalnych portali. Sędzia zawodów karała kartkami, trenerów obu drużyn tylko za to że wymieniali uwagi w sposób jak najbardziej kulturalny. Kolejny “dziwny” przypadek to zachowanie sędzi podczas pierwszoligowych zawodów, Polonia Środa Wielkopolska – ROW Rybnik. Druga połowa im bliżej końca zawodów tym większe babole sędzi głównej( bardzo doświadczonej sędzi) Np. żółta kartka dla trenera gospodarzy. Gdy trener pyta – Pani sędzino , za co? Otrzymuje czerwoną i musi opuścić obiekt! Dodatkowo, nie uznanie dwóch prawidłowo zdobytych bramek dla gospodyń! Dlaczego ? No bo pani sędzina chciała zostać bohaterką meczu!! Takich dziwnych zachowań obsad sędziowskich jest bardzo wiele. Np. sędzia asystent biegał po linii w mokasynkach i skarpetkach w kratkę, albo zestaw sędziowski to …dwie persony główny i jeden liniowy! No był już taki przypadek, jak zestaw sędziowski przybył na mecz w stanie wskazującym na spożycie. No cóż niedzielny poranek, po gorączce sobotniej nocy musiał być ciężki. Szanowna redakcjo, wiem macie takie możliwości jakie macie ale warto zaglądać na rozgrywki niższych lig, gdyż tam się dzieje wiele “ciekawego” . To są jedynie wyjątki, szkoda że same piłkarki nie mają odwagi przedstawiać co się dzieje w kluba czy podczas meczów. Szczególnie na tych na których nie ma przedstawicieli mediów.

  2. Przeciez w nizszych klasach wszystko jest na nizszym poziomie – gra, sedziowanie, podejscie itd. Odkrywanie nieprawidlowosci nie jest zadaniem pilkarek i mediow. To jest obowiazek pzpn i okregowych zpn -ow, zeby utrzymacw wszystko ryzach ale z drrugiej strony im nizej w herarchii tym gorzej z dyscyplina i ludzmi dzialajajacymi w sporcie. W centrali mowi sie ze dobrze ze w ogole ktos chce byc sedzia, dzialaczem czy trenerem i przymyka sie oko na rozne ekscesy i niedociagniecia. To jest problem swiatowy a nie tylko polskiej kopanej. W meskiej dzieje sie podobnie – to szara codziennosc i realia w jakim sport musi dzialac. Tak bylo i bedzie w przyszlosci.

    • “Przeciez w nizszych klasach wszystko jest na nizszym poziomie – gra, sedziowanie, podejscie itd” <—- totalnie się z tym nie zgadzam. Jeździmy po niższych ligach i tam nie ma niższego poziomu podejścia do obowiązków. Bynajmniej nie przez zawodniczki.

  3. No to może czas wysłać pismo do WZPN w temacie dyskryminacji rozgrywek bo pewnie na B klasę czy A klasę albo juniorów G F E sędziowie byli więc jak ??? Niech się tłumaczą działacze – kopacze jedni bo to zakrawa na kpiny !!!

    • Taki komentarz qrz jest nie na miejscu bo co są winni ci chlopcy z mlodzikow czy juniorów. Tam tez sedziowie nie dojeżdżają na zawody i są to czeste przypadki ale nikt o tym nie pisze bo trener posędziuje i każdy zadowolony bo mecz sie odbył

  4. @OLD, proszę nie liczyć aby ktokolwiek z tego związku oficjalnie się tłumaczył. Na początku kadencji, obecnie już byłego prezesa Bońka, wysłaliśmy kilka listów polecony, pisaliśmy na pocztę elektroniczna związku, pytając o konkretne tematy. Podpisane były z imienia i nazwiska, kilku osób. No prezes już nie jest prezesem a odpowiedzi brak! Tajemnicą poliszynela jest iż ten związek nie ma zwyczaju odpowiadać na jakiekolwiek zapytania. Jedynych odpowiedzi udzielają wyłącznie zaprzyjaźnionym dziennikarzom. Każdy kto śledzi media widzi iż PZPN dzieli dziennikarzy na lepszy ( czytaj swój) i gorszy sort!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here