Od niedzieli żyjemy wydarzeniami z meczu pomiędzy Świtem Barcząca a Vulcanem Wólka Mlądzka. Dostaliśmy oświadczenie samych zawodniczek Vulcanu, które również chciały się wypowiedzieć w tej jakże zaskakującej i bulwersującej sprawie. Poniżej prezentujemy słowa dziewczyn z Wólki Mlądzkiej, zachowując oryginalną pisownię.

“Chciałybyśmy żeby wszyscy wiedzieli, że nie miałyśmy nic wspólnego z zaistniałą sytuacja. Początkowo gdy osoba pełniąca w dniu wczorajszym funkcję trenera poinformowała nas o zamiarach weryfikacji zawodniczki drużyny przeciwnej uznałyśmy to za niestosowne i szybko uświadomiłyśmy asystentowi trenera, że znamy Dominikę doskonale, ponieważ już wielokrotnie spotykałyśmy się z nią na boisku a niektóre z nas grały z Dominiką w drużynie (Tygrys Huta Mińska). Jednak w czasie przerwy jedna z naszych zawodniczek została poproszona do szatni aby potwierdzać tożsamość Dominiki. Wszystkie byłyśmy w szoku. Przez zaistniałą sytuacje na druga polowe wyszłyśmy mocno zdekoncentrowane i zażenowane. Mężczyzna, który był z nami w Barczącej tłumaczył się iż weryfikacji dokonał po konsultacji ze sztabem. Nie wiemy jak na to nawet zareagować. Był to dla nas szok. Wszystkie po meczu przeprosiłyśmy Dominikę, ponieważ ta sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca. Tym bardziej, ze u nas w drużynie również są krótkowłose dziewczyny, dlatego tez uderza w nas to bardziej. Jak musiała się czuć pokrzywdzona? Nasze zawodniczki są tolerancyjne, nie ważne czy sprawa dotyczy wyglądu, koloru skory, czy może orientacji. Jest nam przykro, ze zostałyśmy postawione w takim świetle przez własny sztab szkoleniowy. To było zagranie poniżej pasa i chciałybyśmy w imieniu zawodniczek ponownie przeprosić naszą koleżankę z boiska.

Zawodniczki Vulcanu Wólka Mlądzka.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here