fbpx

LM: „Polskie” kluby ze zmiennym szczęściem w eliminacjach LM

W dzisiejszych rewanżowych spotkaniach ostatniej rundy eliminacji do Ligi Mistrzyń wystąpiły trzy reprezentantki Polski. Wyniki osiągnięte przez „nasze” kluby ciężko uznać za w pełni satysfakcjonujące.

VfL Wolfsburg – Paris FC 0:2 (0:1)
Dufour 38′, Fleury 90′

W pierwszym spotkaniu obu drużyn padł remis 3:3 i wydawać by się mogło, że przed rewanżem na własnym obiekcie w korzystniejszej sytuacji jest zespół Wolfsburga. Spotkanie zakończyło się jednak rezultatem odmiennym niż ten, jaki z pewnością większość kibiców zakładała. Ewa Pajor rozegrała całe spotkanie, nie zdołała jednak wpisać się na listę strzelczyń i pomóc swojej drużynie w pokonaniu paryżanek.
W 12. minucie spotkania Paris FC miało doskonałą okazję do wyjścia na prowadzenie, nieskuteczna przy strzale z jedenastu metrów była jednak Gaetane Thiney. Siedem minut przed przerwą zespół z Francji wyszedł na prowadzenie po trafieniu Julie Dufour, asystę w tej sytuacji zanotowała Clara Mateo. W 61. minucie spotkania zespół VfL miał szansę na doprowadzenie do wyrównania, stuprocentowej okazji, jaką z pewnością jest rzut karny, nie wykorzystała jednak Dominique Janssen. Choć przez niemal całą drugą połowę utrzymywało się jednobramkowe prowadzenie Paris FC, reprezentantkom Frauen Bundesligi nie udało się doprowadzić do wyrównania wyniku. Awans drużyny ze stolicy Francji przypieczętowała Louise Fleury, zdobywając w 90. minucie gry bramkę na 2:0. 
Możemy w tej sytuacji mówić o sporej niespodziance, awans Paris FC kosztem VfL Wolfsburg, nawet jeśli w pełni zasłużony, to z pewnością jest zaskakujący.

Wynik pierwszego spotkania 3:3, w dwumeczu 3:5.

SK Brann – Glasgow City FC 2:0 (1:0)
Ostenstad 34′, Lie Nora 86′

Losy tego dwumeczu i awansu do Ligi Mistrzyń zostały tak naprawdę rozstrzygnięte już w pierwszym spotkaniu, kiedy SK Brann pokonało szkocki zespół aż 4:0. Ciężko było przypuszczać, aby Glasgow City było w stanie odrobić czterobramkową stratę z pierwszego pojedynku. Niespodzianki nie było, w Norwegii Brann zwyciężyło 2:0 po bramkach Marthine Ostenstad w 34. minucie meczu oraz Eide Lie Nory w 86. minucie rywalizacji. Choć zdecydowanie częściej w posiadaniu piłki były piłkarki szkockiego klubu, to nie przekładało się to na stwarzane niebezpieczeństwo pod bramką Norweżek. Zespół ze Skandynawii był zdecydowanie bardziej skuteczny, efektywniejszy w boiskowych poczynaniach.
Kinga Kozak wybiegła w podstawowej jedenastce Glasgow City FC, na placu gry spędziła 69 minut, kiedy to została zmieniona przez Aleigh Gambone.

Wynik pierwszego spotkania 4:0, w dwumeczu 6:0.

Sparta Praga – Eintracht Frankfurt 0:3 (0:3)
Dunst 18′, 33′, 43′

W zespole z Frankfurtu w podstawowym składzie wybiegła nasza reprezentantka, Tanja Pawollek, która została zmieniona w 57. minucie meczu przez İlaydę Açıkgöz. Można powiedzieć, że było to spotkanie bez większej historii, bowiem po bardzo wysokim zwycięstwie 5:0 Eintrachtu na własnym obiekcie, sprawa awansu do Ligi Mistrzyń była właściwie przesądzona. Reprezentantki Frauen Bundesligi pokazały dużą klasę i szacunek dla rywalek, absolutnie ich nie lekceważąc. Podeszły do spotkania z pełnym zaangażowaniem i już po pierwszych czterdziestu pięciu minutach rozstrzygnęły losy spotkania rewanżowego. Fenomenalną partię rozegrała Barbara Dunst, popisując się hat-trickiem, stworzyła świetny duet ze Słowenką Larą Prašnikar, która dwukrotnie jej asystowała.
Podsumowaniem tego spotkania może być statystyka strzałów, w której po stronie Sparty Praga widnieje 0, zarówno w pozycji strzałów celnych, jak i niecelnych. Tanja Pawollek z awansem do Ligi Mistrzyń, co nas bardzo cieszy!

Wynik pierwszego meczu 0:5, w dwumeczu 0:8.

 

 

Other Articles

NewsyPolskaReprezentacjaU-17
Polska U-17
Liga MistrzyńNewsyPolki za granicąZagranica

Leave a Reply