fbpx

Mistrzynie Polski wracają na swoje tory

W sobotnie popołudnie na kameralnym stadionie przy ulicy Górnośląskiej w Rybniku wybiegły zawodniczki miejscowego ROW-u i aktualne Mistrzynie Polski, czyli Górnik Łęczna. Oba zespoły nie mogły wystawić kilku ważnych zawodniczek. W ekipie gospodyń urazy leczą Suskova, Hagan, a po stronie gości Lefeld.

Mecz bardzo dobrze rozpoczęły przyjezdne, gdyż już w pierwszej minucie Ewelina Kamczyk wpadła w pole karne, wyłuskała piłkę od bramkarki i skierowała futbolówkę w stronę bramki, lecz z linii bramkowej ofiarnie wybiły defensorki Rybnika. W dziesiątej minucie Emilia Zdunek w zamieszaniu w polu karnym  skierowała piłkę do ofiarnie interweniującej Dulak. W piętnastej minucie meczu gospodynie przeprowadziły składną akcję, a w polu karnym Górnika najwięcej zimnej krwi zachowała Kubik i pokonała obchodzącą dziś urodziny Annę Palińską. Po bramce wyrównującej gospodynie otworzyły się na grę, za co zostały skarcone w kolejnej akcji. W 24 minucie z prawej strony boiska dośrodkowywała Ratajczyk, a Zdunek urwała się obrończyni i strzałem głową z bliska pokonała bezradną w tej sytuacji Dulak.  Na minutę przed przerwą na strzał zza pola karnego zdecydowała się Małgorzata Grec. Uderzenie było na tyle silne i precyzyjne, że piłka znalazła drogę do bramki. Do przerwy 3:1 dla przyjezdnych. W pierwszej połowie warto odnotować, że w okolicach 30 minuty obrończyni ROW-u interweniowała z gracją polskiej siatkarki ręką, lecz arbiter tego spotkania pozostała niewzruszona. Druga kontrowersyjna sytuacja to gdy Kamczyk została wycięta równo z trawą w polu karnym, lecz w tej sytuacji pani Katarzyna Gaweł prowadząca te zawody bardziej była skłonna upomnieć Kamczyk reprymendą za symulowanie, niż wskazać na wapno. Pewnie by to zrobiła, niestety Ewelina Kamczyk była opatrywana przez fizjoterapeutę po tym zagraniu i pani arbiter zrezygnowała z rozmowy dydaktycznej.

Druga połowa zaczęła się od naporu gości. Górnik w pełni przejął kontrolę nad meczem i z rzadko pozwalał dojść gospodyniom do głosu. Na uwagę zasługują starania Botor i Matli, które raz po raz próbowały przedrzeć się przez szczelną defensywę zawodniczek z Łęcznej. W 50 minucie znów w roli głównej Ewelina Kamczyk, która w pięknej sytuacji podwyższyła wynik spotkania. W międzyczasie trenerzy obydwu zespołów przeprowadzili zmiany. Nowe zawodniczki wniosły sporo ożywienia. W 72 minucie popularna „Kamyk” raz jeszcze dała próbkę swoich niebagatelnych umiejętności i ustaliła silnym strzałem wynik końcowy na 5:1. Swoją drogą zawodniczka ta udowodniła, że pomijanie jej w powołaniach do kadry to nie najlepszy pomysł.

W ekipie gospodyń, poza wspomnianymi Botor i Matli, na pewno na wielkie brawa zasługuje Patrycja Dulak, dzięki której ROW uniknął dwucyfrowej straty bramek. W ekipie Górnika, poza strzelczyniami bramek, jak zwykle świetne zawody Hmirovej, Dyguś i Karczewskiej. Wiele sił na boisku zostawiła i bardzo ciężko pracowała Roksana Ratajczyk. Widać, że bardzo dobrze wprowadziła się do zespołu mistrza Polski.

Ekstraliga – 9.kolejka
TS ROW Rybnik – GKS Górnik Łęczna 1:5( 1:3)                                                                                                              Kubik 15′ – Zdunek 10′ 24′, Grec 44′, Kamczyk 50′ 72′

ROW: Dulak – Botor, Guzik, Stopka, Krzyżok, Matla, Pluta (46` Wieczorek – 66`Kozielska), Zdechovanova, Parzych(46` Kurzelowska), Kubik, Bulavova(80` Garcarczyk)

Górnik: Palińska – Grec (76` Głąb), Górnicka, Siwińska, Kamczyk, Karczewska, Ratajczyk (60` Osińska), Hmirova, Dyguś (76` Kaczor), Zdunek, Zając (60` Rapacka)

Other Articles

EkstraligaNewsy
Ważne punkty UJ
NewsyPolskaReprezentacjaReprezentacja A

Leave a Reply