fot. instagram

Julia Walentowicz czyli szwedzki duch, polskie serce

Urodziła się w Sztokholmie, reprezentuje Polskę. Czy Julia Walentowicz będzie wzmocnieniem w szykach obronnych kadry?

Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Postaw mi kawę na buycoffee.to 

Reklama

Gdy pierwszy raz spojrzałem na listę powołań do Reprezentacji Polski, to już na wstępie naszła mnie myśl na temat tego, czy czasem Julia Walentowicz nie jest błędem w druku. Okazało się, że jednak nie jest i rzeczywiście gwiazda i kapitan Orebro została powołana przez Ninę Patalon do reprezentacji. Młoda obrończyni będzie miała okazję wykazać się obok takich piłkarek jak Paulina Dudek czy też Oliwia Woś! Nie jest to jednak pierwszy krok, gdy u naszego zamorskiego sąsiada szukamy piłkarek do kadry. Niedawno Paulina Kawalec powołała do swojej reprezentacji U17 Zosię Cendrowską, która również urodziła się w Szwecji. O tym pisaliśmy między innymi poniżej.

U17: Słów kilka o powołaniach do kadry (Felieton)

05.05.26 / Leszek_Z

Wracając jednak do Julii Walentowicz

Córka znanych warszawskich emigrantów.

Julia jest córką Doroty i Jerzego Walentowicza, polskiego kierowcy rajdowego. Tenże po przeprowadzeniu się do Sztokholmu, kontynuował wraz z bratem, nie mniej znanym Wojciechem pasję motoryzacyjną. To właśnie ich koneksje sportowe i znajomości sprawiły, że Julia nie miała problemów w łączeniu pasji do sportu i nauki. Od początku pokochała piłkę nożną i zaczęła treningi w stołecznym Djurgarden! 

Rodzice i wujek co prawda mieszkali w Szwecji, ale od samego początku także prężnie działali na rzecz polskiej Polonii w tym kraju. W domu rozmawiało się tylko i wyłącznie po polsku, więc obrończyni nie będzie miała żadnych kłopotów. Jest dwujęzyczna i jak mówi się w kuluarach, biegle mówi po polsku. Co warto dodać, o ile ojciec dbał o to, żeby córka dzieliła naukę i sport, tak jej mama zaszczepiła miłość do naszego kraju. 

Julia Walentowicz wchodzi w futbolowy świat. 

W Djurgarden szybko przekonali się, że mają do czynienia z piłkarką bardzo dobrze rokującą! Jej występy mimo młodego wieku były tak obiecujące, że otrzymała powołanie do kadry Szwecji U17 i co więcej, zagrała pełne spotkanie przeciwko Portugalii. To starcie skończyło się remisem, jednak młoda obrończyni musiała wywrzeć wrażenie na szkoleniowcach. W 2018 roku została włączona do seniorskiej drużyny i tam uczyła się gry w piłkę na najwyższym profesjonalnym poziomie. Debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej w Szwecji zanotowała 7 lipca (system wiosna jesień) w starciu przeciwko Vittsjo! 

W 2019 roku przekonała tak do siebie ówczesny sztab, że już notowała minuty i grała łącznie w 10 spotkaniach rozgrywek. Co więcej, wraz koleżankami z reprezentacji Szwecji wywalczyła awans na ME U19. (zagrała między innymi w zwycięskim dla Niebiesko-żółtych meczu eliminacyjnym z Turcją) 

Młodość ma swoje prawa.

Młoda obrończyni co prawda liczb nie robiła, ale nadal zbierała doświadczenie. W kolejnym sezonie 2020 zanotowała osiem występów w rozgrywkach ligowych Damallsvenskan i jeden występ w młodzieżowej reprezentacji. Prawdziwy przełom przyszedł jednak rok później.

W 2021 roku rozegrała łącznie 10 meczów i zanotowała też swojego pierwszego gola w rozgrywkach. Julia Walentowicz strzeliła go 28 sierpnia w spotkaniu przeciwko Vaxjo DFF! 

W kolejnych sezonach notowała już regularne występy, a w 22 roku zagrała aż w 20 spotkaniach stołecznego zespołu i zanotowała trafienie w spotkaniu przeciwko IFK Kalmar! 

W 2023 roku wygasał jej kontrakt z klubem i dlatego notowała mniej minut. Ostatecznie zagrała tylko w 8 spotkaniach tamtego sezonu. To był dla niej trudny okres.

Kariera wyskoczyła w Orebro.

W sezonie 2025 przeniosła się do KIFF Orebro i to był strzał w dziesiątkę. Młoda piłkarka szybko znalazła wspólny język z koleżankami i zagrała łącznie w 27 spotkaniach zespołu. Co więcej, notowała występy przez pełne 90 minut. Urosła futbolowo do tego stopnia, że dostała kapitańską opaskę. Kolejnego gola zdobyła z kolei w starciu przeciwko Gamla Upsalla. Zanotowała w sezonie w lidze i pucharze łącznie 2406 minut.  

Sądząc po tym jak jej kariera ruszyła, to możemy spodziewać się tego, że w sezonie 2026 Julia Walentowicz znowu będzie ważną postacią swojego zespołu. Szkoleniowiec zespołu Rikard Johansson stawiał cały czas na Julię i jesteśmy przekonani co do tego, że będzie jej ufał również w sezonie 2026. 

Julia Walentowicz chce grać dla Polski. 

Pod koniec roku ubiegłego roku media ogłosiły, że utalentowana obrończyni nie chce grać w reprezentacji Szwecji. To było jak uderzenie pioruna, ponieważ piłkarka ogłosiła tę decyzję podczas audycji w radiu. (Sveriges Radio) Bez wątpienia wpływ na tę decyzję mieli rodzice Julii, a szczególnie mama Dorota, która zaszczepiła w córce serce dla barw Biało-czerwonych. Zresztą ta informacja rozeszła się lotem błyskawicy. Jeszcze tego samego dnia, główne dzienniki w kraju jak np sportowy dział Aftonbladet informował o tym kroku piłkarki. Przeprowadził z nią również wywiad, w którym Julia Walentowicz wyjaśniła dlaczego chce grać dla polskich barw i dlaczego w grudniu 2025 zdecydowała się ubiegać o polski paszport. 

Julia Walentowicz w Aftonbladet

Mówiła między innymi o tym, że Szwecja w 2024 roku nie przyszła jej z pomocą, gdy tego potrzebowała. Momentami miała dosyć i nic ją nie cieszyło. Poza tym dla niej wielkim zaszczytem będzie występować u boku Ewy Pajor. 

Oczywiście informacje te szybko podchwyciły też polskie media z TVP Sport na czele. Cały proces przebiegł zresztą dość sprawnie, o czym wspomniała w w/w wywiadzie dla Aftonbladet i już pod koniec kwietnia jasnym było, że Nina będzie mogła powołać dwudziestopięciolatkę do kadry na czerwcowe mecze. O tym zresztą pisaliśmy poniżej. 

 

 

       

 

   

 

     

    

 

 

Powołania na czerwcowe mecze reprezentacji Polski

25.05.26 / Milena Romanowska

Wiążemy z nią spore nadzieje.

Julia Walentowicz jest bez wątpienia wzmocnieniem reprezentacji Polski. Piłkarka wychowała się w Szwecji, więc daleko jej do charakterystycznej polskiej mentalności. W przyszłości z kolei,wraz z Emilią Szymczak może decydować o formacji obronnej kadry i być jej newralgiczną częścią. Jest też przykładem tego, że polska misja pozyskiwania dla reprezentacji piłkarzy czy piłkarek wychowanych za granicą ma sens. Bardzo często te osoby są wychowane w polskim duchu i reprezentują odpowiedni poziom mentalny, aby reprezentować polskie barwy.   

Reklama
Opublikowano: 28.05.26

Polecamy