Kobiecy Futbol
Ekstraliga Newsy Polska

Nowa bramkarka Śląska Wrocław!

Po odejściu Beaty Rydlewskiej do ROW-u Rybnik Śląsk Wrocław musiał sprowadzić nową bramkarkę, która nawiąże z Anną Bocian rywalizację o grę w pierwszym składzie. Wybór padł na Monikę Sowalską.

22-latka ostatnie dwa lata spędziła w SMS-ie Łódź. Miniony sezon rozpoczynała jako podstawowa zawodniczka, jednak z czasem straciła miejsce w składzie na rzecz Oliwii Szperkowskiej. Ostatecznie więc Sowalskiej udało się zanotować w sumie tylko osiem występów w pierwszym zespole łodzianek. Po jednym meczu rozegrała także w rezerwach oraz w trzecim zespole SMS-u.

Już od dłuższego czasu chcieliśmy wzmocnić rywalizację na tej pozycji. Monika mimo młodego wieku to bardzo doświadczona zawodniczka, o wysokich umiejętnościach. Dobrze radzi sobie z presją i spodziewamy się zaciętej, korzystnej sportowo rywalizacji pomiędzy naszymi bramkarkami. Zarówno Ania, jak i Monika mają czystą kartę, obie w każdej chwili mogą stać się numerem jeden – powiedział trener Piotr Jagieła, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Aktualna wicemistrzyni Polski podpisała z wrocławskim klubem dwuletni kontrakt. Będzie tam występować z numerem 22 na koszulce – Przyszła pora na zmiany i kolejny krok w moim rozwoju. Uznałam, że Śląsk Wrocław jest do tego idealnym miejscem. Bardzo się cieszę i wiążę duże nadzieje z tą współpracą – dodała Sowalska.

Śląsk pierwszy sezon rywalizacji w Ekstralidze pod szyldem WKS-u zakończył na piątym miejscu w tabeli z dorobkiem 35 punktów w 22 rozegranych meczach. To drugi oficjalnie ogłoszony letni transfer zespołu z Dolnego Śląska. Wcześniej dwuletni kontrakt podpisała Daria Nowak, grająca dotychczas w Medyku Konin, o czym pisaliśmy TUTAJ.

fot. Paula Duda/Łączy Nas Piłka

Może Cię również zainteresować

Dwie bramki Ewy Pajor w meczu z outsiderem Frauen Bundesligi!

Mariusz

Medyk Konin w optymalnym składzie na rewanż z Górnikiem, czerwona kartka Piechockiej anulowana

Mariusz

UAM w finale Pucharu Polski! Poznanianki z szaną na podwójną koronę

Sebastian Godyla

Skomentuj