
Orlen Ekstraliga: początkowe problemy Lecha, 2 rzuty karne i pewne zwycięstwo gospodyń
Początek pierwszej połowy to dominacja zespołu przyjezdnych, jednak zawodniczki z Tczewa były bardzo nieskuteczne w swoich akcjach. Najbliżej pokonania Sapor była Gomes, ale bramkarka z Poznania popisała się świetną interwencją. Duża nieskuteczność gości w końcu się zemściła. Pod koniec pierwszej części gry gospodynie zdołały wyprowadzić skuteczną akcję i wyjść na prowadzenie.
Druga połowa już toczyła się pod dyktando zespołu gospodyń. Co prawda, przyjezdne zdołały jeszcze wyrównać, ale to było za mało na dobrze grającego przeciwnika, który odpowiedział kolejnymi skutecznymi akcjami i strzelonymi bramkami.
Doceniacie naszą pracę? Postawcie nam kawę!
Orlen Ekstraliga: Początkowa dominacja i nieskuteczność Tczewa
Już w 1. minucie padł pierwszy, ale jednak zbyt lekki strzał na bramkę Lecha. Po błędzie obrony piłkę przejęła zawodniczka Pogoni i oddała strzał, ale Sapor nie miała problemów ze złapaniem piłki. Niedługo później goście mieli stały fragment po faulu poznanianki, ale tej okazji również nie wykorzystały. W. 5 minucie zespół z Tczewa rozegrał akcję prawą stroną i dośrodkował, ale piłka poszła jeszcze po nodze jednej z poznanianek, co znacznie ułatwiło bramkarce interwencję.
Kilka minut później Lech znalazł się pod bramką rywalek, jednak z akcji nic nie wyszło. W pierwszym momencie zawodniczki nie zdecydowały się na strzał, a potem dośrodkowanie było niedokładne, co zakończyło się przejęciem piłki przez Tczew.
W 13. minucie akcję lewą stroną pociągnęła Gomes, wpadła z piłką z pole karne i oddała strzał. Sapor wyciągnęła się i wybroniła ten strzał, sparując piłkę za linię końcową, co też zakończyło się rzutem rożnym dla Tczewa, ale tak samo niewykorzystanym. Kilka minut później sytuacja się powtórzyła. Kolejne stałe fragmenty gry, zakończone niepowodzeniem.
W 18. minucie Sapor ponownie została zmuszona do interwencji. Z prawej strony uderzała (lub próbowała dogrywać) Kamińska, jednak jej zagranie było nieskuteczne. Zaraz potem sytuację miały poznanianki. Piłkę otrzymała Kuśmierczyk i podprowadziła ją pod pole karne, a następnie zdecydowała się na strzał, ale również niecelny. Niedługo potem Lechitki oddały kolejny strzał – zbyt lekki i niecelny.
Groźnie zrobiło się pod bramką Tczewa w 28. minucie. Lechowi udało się przedrzeć przez obronę rywalek i wejść w pole karne. Niewiele brakowało Lechowi do objęcia prowadzenia, ale jednak. Dwie minuty później, po wznowieniu gry z autu, Lech dośrodkował z lewej strony i gospodynie oddały strzał z bardzo bliskiej odległości, ale zdecydowanie za lekki i piłka wylądowała w rękach Rydlewskiej.
W 33. minucie błąd popełniła Jagoda Sapor w wyniku czego rywalki przejęły piłkę i zdołały oddać strzał, choć na szczęście dla Poznania niecelne. Piłka zaczepiła jeszcze o jedną z poznanianek i Tczew miał rzut rożny, którego po raz kolejny nie wykorzystał. Dwie minuty później ponownie zrobiło się gorąco pod bramką Tczewa, ale Borowa źle przyjęła piłkę i nic z akcji nie wyszło. Zawodniczka mogła zostać sam na sam z bramkarką. Zaraz potem strzał po akcji oddała Julia Przybył, ale doskonale interweniowała Rydlewska.
Poznań wychodzi na prowadzenie
W 40. minucie Lech poprowadził akcję z lewej strony i tu fatalny błąd popełniła Rydlewska, która wyszła z bramki mocno, ale zdecydowanie zbyt wcześnie, co skończyło się tym, że została przelobowana przez Julię Przybył i Lech Poznań wyszedł na prowadzenie 1:0.
Pod koniec pierwszej połowy mocniej zaczęły pracować piłkarki Tczewa. Podrażnione stratą bramki ruszyły do ataku, ale najpierw faulu dopatrzyła się sędzia na jednej z zawodniczek Tczewa i przyjezdne otrzymały rzut wolny, ale dogranie nie dotarło do żadnej z piłkarek w czerwonej koszulce. Następnie piłkę ponownie przejęły zawodniczki z Tczewa i dośrodkowały z lewej strony, ale nie zdołały zagrozić bramce Sapor.
Lech popełnia błąd w swoim polu karnym, ale szybko go nadrabia
Od samego początku drugiej części gry zaczęły naciskać gospodynie, lecz miały problem z wyprowadzeniem skutecznej akcji. Kilka minut później groźniejszą sytuację miały zawodniczki Pogoni, ale bramkarka zdołała przechwycić piłkę. Po tej akcji Tczew ruszył prawą stroną, ale całą sytuację pod kontrolą miała Wojtkowiak, która nie pozwoliła Ninie Abe wejść w pole karne z piłką.
W 54. minucie Tczew ruszył z akcją z prawej strony, ale na drodze jednej z rywalek stanęła Poniedziałek, która – nieprzepisowo – powstrzymała Gomes, co zakończyło się kartką dla poznanianki i rzutem wolnym dla Tczewa. Do piłki podeszła Iriguchi i uderzyła pod poprzeczkę, ale fantastycznie interweniowała Sapor.
W okolicach 60. minuty Lech miał swój pierwszy rzut rożny i zaraz potem drugi, ale żaden z nich nie został wykorzystany. W jednej z akcji, po drugim rzucie rożnym kontuzji nabawiła się Wojtkowiak i musiała opuścić boisko.
W 66. minucie prawą stroną piłkę poprowadziła Tobiczyk. Przed polem zeszła na lewą nogę i uderzyła. Strzał nie był mocny, ale za to bardzo nieprzyjemny i Jagoda Sapor musiała troszkę popracować w tej akcji, która mogła zakończyć się bramką dla Tczewa. 3 minuty później fantastyczną piłkę zagrała Zofia Porada, przez co mogła wypuścić koleżankę sam na sam z bramkarką, ale Julia Przybył znajdowała się na pozycji spalonej.
W 70. minucie z dystansu zdecydowała się uderzyć Matylda Kościelak, która niedawno weszła na boisko. Sytuacja trudna do ocenienia, gdyż po strzale piłka odbiła się od poprzeczki, ale nie wiadomo, czy przekroczyła linię bramkową czy nie, choć jest szansa, że to jednak mógł być gol, jednak Lech nadal prowadził 1:0. Zaraz potem lewą stroną ruszyły piłkarki z Tczewa, ale z tej sytuacji nic nie wyszło.
W 78. minucie Gomes weszła w pole karne i została sfaulowana, co zakończyło się rzutem karnym dla Tczewa. Do piłki podeszła Witczak i wykorzystała jedenastkę, wyrównując tym samym wynik spotkania. 4 minuty później Tczew ponownie rozpoczął akcję lewą stroną i nawet oddał strzał, ale zbyt słaby, aby sprawić problem bramkarce Lecha.
Gospodynie podwyższają prowadzenie
Zaraz potem sytuacja się odwróciła. To Lech rozegrał akcję z prawej strony i próbować dośrodkować, ale rywalki zablokowały piłkę ręką, więc tym razem Lech otrzymał rzut karny. Do piłki podeszła Julia Przybył i tak samo wykorzystała jedenastkę, dając Lechowi prowadzenie 2:1. Gospodynie nakręciły się strzeloną bramką i zaraz potem tworzyły kolejną akcję, po której podwyższyły swoje prowadzenie na 3:1.
Orlen Ekstraliga, 3. kolejka
Lech Poznań UAM – Pogoń Tczew 3:1 (1:0)
Przybył 40′ 85′, Kwiatkowska 87′ – Witczak 78′
Żółte kartki: Poniedziałek 54′, Kwiatkowska 90+5′
Składy:
Lech Poznań UAM: Sapor – Przybył, Poniedziałek, Porada, Kuśmierczyk (Jurek ??), Sawicka, Wojtkowiak (Kościelak 61′), Związek (Piechocka 61′), Łuczak, Borowa (Prochwicz 86′), Kwiatkowska
Pogoń Tczew: Rydlewska – Mckye, Korda, Kamińska, Tobiczyk, Kutella, Abe, Iriguchi, Wierzbińska (Witczak 67′), Andrzejewska, Gomes (Hogan 67′)??
Orlen Ekstraliga kobiet 2025/2026
| Pozycja | Klub | Mecze | W | R | P | B+ | B- | RB | Pkt |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Czarni Antrans Sosnowiec | 15 | 13 | 1 | 1 | 45 | 10 | +35 | 40 |
| 2 | Pogoń Szczecin | 15 | 11 | 2 | 2 | 40 | 12 | +28 | 35 |
| 3 | Górnik Łęczna | 15 | 11 | 2 | 2 | 36 | 10 | +26 | 35 |
| 4 | GKS Katowice | 14 | 8 | 3 | 3 | 28 | 19 | +9 | 27 |
| 5 | Lech UAM Poznań | 14 | 6 | 3 | 5 | 20 | 25 | -5 | 21 |
| 6 | Rekord Bielsko-Biała | 15 | 5 | 4 | 6 | 18 | 24 | -6 | 19 |
| 7 | Śląsk Wrocław | 14 | 6 | 0 | 8 | 23 | 19 | +4 | 18 |
| 8 | AP 2010 Orlen Gdańsk | 15 | 5 | 2 | 8 | 19 | 29 | -10 | 17 |
| 9 | Grot SMS Łódź | 14 | 4 | 4 | 6 | 20 | 25 | -5 | 16 |
| 10 | KS Uniwersytet Jagielloński | 15 | 2 | 5 | 8 | 16 | 28 | -12 | 11 |
| 11 | Energa Stomilanki Olsztyn | 14 | 2 | 1 | 11 | 15 | 45 | -30 | 7 |
| 12 | Pogoń Dekpol Tczew | 14 | 0 | 2 | 12 | 9 | 40 | -31 | 2 |
O innych meczach Orlen Ekstraligi można przeczytać TUTAJ
Polecamy
-
Newsy27.03.26Obsada sędziowska 13. kolejki drugiej ligi (grupy północnej)
Milena Romanowska
-
Newsy27.03.26Obsada sędziowska 16. kolejki Orlen Ekstraligi (SEZON 2025/26)
Milena Romanowska
-
Newsy27.03.26Powołania na turniej eliminacyjny do mistrzostw Europy kobiet do lat 19
Mariusz Cichowski
-
CLJ27.03.26CLJ U-18: Zwycięstwa faworytów, LFA Szczecin z kolejną porażką
Mariusz Cichowski














