
Orlen Ekstraliga: Świetne spotkanie na zamknięcie kolejki!
Start nowego sezonu był efektowny w wykonaniu wrocławianek, z kolei łęcznianki z pewnością inaczej go sobie wyobrażały i mają coś do udowodnienia. Dla WKS-u bez wątpienia będzie to bardzo trudny pojedynek.
Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla zawodniczek GKS-u Górnika Łęczna, w bardzo krótkim odstępie czasu egzekwowały dwa kolejne rzuty rożne, żaden z nich nie przyniósł jednak realnego zagrożenia bramce rywalek. Kolejne minuty meczu to dość wyrównana walka z obu stron, niewiele sytuacji podbramkowych. Pomiędzy 12. a 14. minutą zawodniczki obu drużyn decydowały się na odważne strzały z dystansu, w obu przypadkach futbolówka wyraźnie mijała bramkę. W 15. minucie dobrą akcję na prawym skrzydle przeprowadziła Klaudia Lefeld, uderzyła lewą nogą na bramkę Wieczerzak. Golkiperka z Wrocławia interweniowała dość niepewnie, co wywołało niemałe zamieszanie w polu karnym. Akcję przerwał gwizdek Moniki Mularczyk, która podyktowała rzut wolny dla gościń. W kolejnych minutach gra często była przerywana z powodu obustronnych przewinień, co wpływało na zaburzenie jej płynności. W 23. minucie ponownie dała o sobie znać Klaudia Lefeld, która została obsłużona świetnym podaniem na prawe skrzydło. Jej dogranie w pole karne zostało jednak wybite przez defensorkę Śląska. 26. minuta przyniosła dobrą okazję strzelecką Karoliny Gec, wrocławianki zebrały piłkę przed polem karnym Górnika. Gec oddała uderzenie, które zostało wyblokowane i przyniosło corner. Kilkadziesiąt sekund później gra przeniosła się w przeciwległe pole karne, rzut różny wykonywały tym razem gospodynie, bez strzału na bramkę Wieczerzak. W 32. minucie zakotłowało się pod bramką Macały, w podbramkowym zamieszaniu zabrakło naprawdę niewiele, aby zespół z Dolnego Śląska wyszedł na prowadzenie. W 37. minucie dobrą akcję przeprowadziło trio Lefeld – Ostrowska – Jędrzejewicz, zabrakło jednak dobrego wykończenia. Kilkadziesiąt sekund później świetnie na głowę Klaudii Lefeld dośrodkowała Roksana Ratajczyk, jeszcze lepiej w bramce spisała się jednak Hanna Wieczerzak. Po chwili dobrze w pole karne zespołu z Lubelszczyzny dośrodkowywała Jędrzejewska, skutecznie w defensywie interweniowała jednak Sanford. Za moment ponownie centrowała Jędrzejewska, zrobiła to niesamowicie precyzyjnie, futbolówka trafiła na głowę Sitarz, która z bliskiej odległości uderzyła ponad bramką… Klamrą zamykającą tę część gry były dwa rzuty rożne zespołu z Łęcznej, w obu przypadkach bez zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Hannę Wieczerzak. Pierwsza część spotkania nie przyniosła bramek, pozostaje mieć nadzieje, że po przerwie będziemy oglądać tak dynamiczne spotkanie jak w ostatnim kwadransie pierwszej połowy.
Zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry w drugiej części spotkania na prowadzenie wyszedł WKS Śląsk Wrocław! Zespół Piotra Jagieły perfekcyjnie wyszedł spod pressingu założonego przez Łęczną. W środkowej części boiska, w odległości około 40 metrów od bramki strzeżonej przez Oliwię Macałę piłka była pod stopami Karoliny Gec. Zawodniczka z Wrocławia podniosła wzrok, dostrzegła wysuniętą golkiperkę rywalek i cudownym lobem wyprowadziła swój zespół na prowadzenie! Stadiony świata! W 52. minucie mogły wyrównać gospodynie. Dobrze z rzutu rożnego dośrodkowała Lefeld, do strzału głową złożyła się Anna Rędzia, piłka minęła jednak słupek bramki Hanny Wieczerzak. Chwilę później celny strzał z dystansu oddała Weronika Kłoda, wprost w ręce zawodniczki Śląska. Gra nie układała się po myśli Patryka Błaziaka, trener Górnika Łęczna szykował potrójną zmianę. W 58. minucie przed dobrą okazją strzelecką stanęła Anna Rędzia. Dynamiczną akcję na prawym skrzydle przeprowadziła Katja Skupień, zagrała wsteczne podanie w pole karne, jej partnerka uderzyła jednak niecelnie. Podobną akcję dwie minuty później przeprowadziły wrocławianki, skuteczna była jednak defensywa gospodyń. Chwilę po tym, jak pojawiła się na boisku, Kinga Wyrwas stanęła przed okazją do oddania celnego uderzenia, skutecznie przeszkodziły jej jednak obrończynie Górnika. W 68. minucie ponownie z dobrej strony na prawym skrzydle pokazała się Katja Skupień, przeciągnęła jednak swoje dośrodkowanie. Futbolówka po drugiej stronie pola karnego trafiła do Roksany Ratajczyk, która wycofała ją w okolice siedemnastego metra. Klaudia Lefeld uderzyła lewą nogą bez zastanowienia i zrobiła to naprawdę fenomenalnie! Piłka przelobowała Hannę Wieczerzak i wpadła do siatki przy dalszym słupku, piękne trafienie! W 73. minucie gry świetnie do Posiewki podawała Ratajczyk, jedynie skuteczny wślizg defensorki z Wrocławia pozbawił Łęczną stuprocentowej okazji strzeleckiej. Chwilę później bardzo dobrą szansę miały wrocławianki. Do rzutu wolnego na siedemnastym metrze podeszły dwie piłkarki: Gec i Wróblewska. Uderzała pierwsza z nich, uderzyła jednak płasko, wprost w mur rywalek. Kilkadziesiąt sekund później z rzutu wolnego z dystansu uderzała Wróblewska, wprost w ręce Macały. W 80. minucie w polu karnym znalazła się Paulina Guzik, jej pierwsze dośrodkowanie wślizgiem zablokowała Katja Skupień. Piłka wróciła pod nogi Guzik, jej drugie dośrodkowanie trafiło w rękę Skupień i Monika Mularczyk bez wahania podyktowała rzut karny. Skutecznym strzałem prowadzenie swojemu zespołowi dała kapitanka, Joanna Wróblewska. Do końca regulaminowego czasu gry pozostawało około dziewięciu minut, Górnik Łęczna znajdował się w trudnym położeniu, druga porażka wisiała w powietrzu. Pomiędzy 88. a 89. minutą trzy kolejne rzuty rożne wykonywały piłkarki GKS-u Górnika Łęczna, trzykrotnie piłkę w pole karne dostarczała Klaudia Lefeld, niestety dla gospodyń bez zagrożenia dla bramki rywalek… Monika Mularczyk przedłużyła spotkanie o pięć minut. W doliczonym czasie gry mnożyły się dośrodkowania Klaudii Lefeld, wynik na tablicy świetlnej nie ulegał jednak zmianie. Drugie zwycięstwo na swoim koncie zapisały wrocławianki, dla Łęcznej to druga porażka w bieżącym sezonie Orlen Ekstraligi Kobiet.
Orlen Ekstraliga – 2. kolejka
GKS Górnik Łęczna – WKS Śląsk Wrocław 1:2 (0:0)
Lefeld 68′ – Gec 48′, Wróblewska 81′ (k)
Górnik Ł.: Macała – Skupień, Zawadzka (C), Sanford, Głąb (67′ Piętakiewicz), Kłoda, Ostrowska (59′ Sikora), Lefeld, Ratajczyk, Jędrzejewicz (59′ Cyraniak), Rędzia (59′ Posiewka)
Śląsk: Wieczerzak – Piórkowska, Gec, Marcelina Buś (64′ Wyrwas), Martyna Buś (64′ Półrolniczak), Żurek, Sitarz, Kozarzewska (70′ Ziemba), Wróblewska (C), Jędrzejewska (87′ Czudecka), Guzik
Żółte kartki: Kłoda, Cyraniak – Jędrzejewska
Sędzia: Monika Mularczyk
Sędzie asystentki: Angelika Nowak, Anna Dąbrowska
Tabela Orlen Ekstraliga Kobiet 2024/2025
| Pozycja | Klub | Mecze | W | R | P | B+ | B- | RB | Pkt |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | GKS Katowice | 22 | 21 | 0 | 1 | 74 | 8 | +66 | 63 |
| 2 | Czarni Antrans Sosnowiec | 22 | 17 | 1 | 4 | 83 | 17 | +66 | 52 |
| 3 | Pogoń Szczecin | 22 | 17 | 0 | 5 | 60 | 20 | +40 | 51 |
| 4 | Górnik Łęczna | 22 | 15 | 2 | 5 | 54 | 19 | +35 | 47 |
| 5 | Śląsk Wrocław | 22 | 12 | 2 | 8 | 48 | 36 | +12 | 38 |
| 6 | Grot SMS Łódź | 22 | 9 | 6 | 7 | 31 | 17 | +14 | 33 |
| 7 | AP 2010 Orlen Gdańsk | 22 | 8 | 4 | 10 | 30 | 34 | -4 | 28 |
| 8 | Rekord Bielsko-Biała | 22 | 7 | 3 | 12 | 21 | 40 | -19 | 24 |
| 9 | Pogoń Dekpol Tczew | 22 | 5 | 3 | 14 | 24 | 58 | -34 | 18 |
| 10 | Energa Stomilanki Olsztyn | 22 | 4 | 4 | 14 | 25 | 68 | -43 | 16 |
| 11 | Resovia Rzeszów | 22 | 1 | 5 | 16 | 16 | 79 | -63 | 8 |
| 12 | Skra Ladies Częstochowa | 22 | 1 | 0 | 19 | 5 | 75 | -70 | 3 |
Polecamy
-
Newsy04.04.26Nikola Dębińska zostaje w Rekordzie Bielsko – Biała
Milena Romanowska
-
Newsy04.04.26Orlen Ekstraliga: Wysokie zwycięstwo Śląska
Milena Romanowska
-
Newsy04.04.26Orlen Ekstraliga: Pewne zwycięstwo Pogoni
Milena Romanowska
-
Newsy04.04.26Orlen Ekstraliga: Derby Górnego Śląska. GKS z 3 punktami!
Leszek_Z














