fbpx

MŚ 2023: Każdy piękny sen kiedyś się kończy…

W drugim spotkaniu ćwierćfinałowym rozgrywanym dzisiejszego dnia naprzeciwko siebie stanęły zespoły Japonii i Szwecji. Japonki są absolutną rewelacją tego turnieju, zachwycają swoją grą i wielu kibiców pewnie to w nich upatrywało faworytek dzisiejszej potyczki. Szwedki spisują się jednak wcale nie gorzej, ich gra może jest mniej efektowna, ale za to bardzo skuteczna. Pojedynek na Eden Park w Auckland zapowiadał się intrygująco!

Ciekawostka, jeśli dzisiaj na listę strzelczyń wpiszę się Hinata Miyazawa, będzie pierwszą w historii reprezentantką Japonii, która zdobywała bramki w trzech z rzędu meczach mistrzostw świata. Zadanie będzie jednak niezwykle trudne, w fenomenalnej dyspozycji jest bramkarka Chelsea Londyn między szwedzkimi słupkami, Zećira Mušović.

Pierwsze dwadzieścia pięć minut spotkania to była partia szachów na najwyższym poziomie, fragment gry rewelacyjny dla koneserów taktyki i analizy ustawienia zespołu. Obie drużyny mocno zagęszczały środek pola, było tam niesamowicie ciasno, bardzo mało przestrzeni do rozgrywania piłki, co skutkowała stratami po obu stronach, niecelnymi zagraniami bądź przechwytami. Finalnie wszystko to przekładało się na brak sytuacji podbramkowych, żadna z drużyn do tej pory nie oddała strzału na bramkę przeciwniczek. Miejmy nadzieję, że ten mecz niebawem się otworzy.
Dobry prognostyk przyniosła 25. minuta spotkania, kiedy dobrą akcję lewym skrzydłem przeprowadziła Stina Blackstenius, urwała się Saki Kumagai i zdołała oddać strzał na bramkę, niestety strzał niecelny. Chwilę później Japonki zdołały przedostać się w okolice szwedzkiego pola karnego, dośrodkowywała Risa Shimizu, Hina Sugita nie zdołała jednak do tej piłki doskoczyć, dogranie było zbyt wysokie. Pocieszający na pewno jest fakt, że mecz powoli zaczyna się otwierać. W 32. minucie meczu doszło do sytuacji, która może być momentem zwrotnym w tym spotkaniu. Szwedki wyszły na prowadzenie po tym jak niezdecydowanie defensorek Nadeshiko bezbłędnie wykorzystała… tak! Amanda Ilestedt! Niesamowity turniej w wykonaniu środkowej obrończyni, która niedawno zasiliła szeregi Arsenalu Londyn. Teraz podopieczne Futoshiego Ikedy będą zmuszone, by zaatakować odważniej, mecz powinien się rozkręcić na dobre! Dla Ilestedt to jest już czwarte trafienie w tegorocznym mundialu, co stawia ją w roli głównych kandydatek do zdobycia Złotego Buta, brakuje jej tylko jednego gola, by zrównać się z Hinatą Miyazawą.
W 38. minucie gry na strzał z dystansu zdecydowała się Filippa Angeldal, z tym uderzeniem bez najmniejszego kłopotu poradziła sobie Ayaka Yamashita. W 42. minucie spotkania swoją szansę miała Kosovare Asllani, bardzo dobrze ułożyła stopę przy uderzeniu na bramkę Japonii, tym razem Yamashita musiała wznieść się na swój najwyższy poziom, by zapobiec utracie bramki i zrobiła to skutecznie. Jeszcze przed przerwą ponownie szczęścia spróbowała Filippa Angeldal, wynik spotkania nie uległ jednak zmianie.
Esther Staubli zaprosiła zawodniczki obu ekip na zasłużoną przerwę. Po zdobytej bramce to Szwedki były zdecydowanie bliżej podwyższenia prowadzenia, niż Japonki wyrównania stanu meczu. Futoshi Ikeda zapewne ma już w głowie odpowiedni plan na drugą część spotkania.

Na drugą odsłonę meczu Japonki wyszły z jedną zmianą w składzie, Jun Endo zastąpiła Hinę Sugitę. Jako pierwsze do ataku ruszyły podopieczne Petera Gerhardssona. W 47. minucie świetnie na bramkę uderzyła Johanna Kaneryd, ale jeszcze lepszą interwencją wykazała się Ayaka Yamashita, odbijając piłkę na rzut rożny. Dzięki jej dobrej dyspozycji Nadeshiko wciąż pozostawały w grze. Do wykonania stałego fragmentu gry podeszła Jonna Andersson. Pech chciał, że bardzo niefortunnie we własnym polu karnym interweniowała Fuka Nagano, po konsultacji VAR sędzia Esther Staubli mogła podjąć tylko jedną decyzję – rzut karny dla Szwecji. Skutecznie „jedenastkę” wykonała Filippa Angeldal, uderzając w lewy róg bramki, Szwecja prowadziła już 2:0. Dla Japonii druga połowa zaczęła się w najgorszy z możliwych sposobów, ale zapewne Nadeshiko nie zwieszą głów i będą walczyć do samego końca.
Oglądając to spotkanie, nie bez powodu nasuwają się skojarzenia z ćwierćfinałem Igrzysk Olimpijskich sprzed dwóch lat, wtedy Szwedki pokonały Japonki 3:1, tamto spotkanie miało podobny przebieg. W 60. minucie spotkania swoją obecność na boisku zaznaczyła Jonna Andersson, trzy minuty później tym samym odpowiedziała jej Aoba Fujino. Szwedki miały bardzo dobry wynik i nie forsowały tempa, Japonki z kolei nie bardzo wiedziały, jak skruszyć mur skandynawskiej defensywy. W 68. minucie meczu Yui Hasegawa znalazła się w całkiem niezłej sytuacji, na pewno umożliwiającej oddanie przynajmniej celnego strzału, stało się jednak zupełnie inaczej. Nic dzisiaj nie układa się po myśli Nadeshiko. Trzy minuty później zagrozić szwedzkiej bramce starała się Aoba Fujino, w efekcie wywalczyła jedynie rzut rożny. Tymczasem Peter Gerhardsson dokonał podwójnej zmiany, dając odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom – Kosovare Asllani oraz Fridolinie Rolfö, wprowadzając w ich miejsce Madelen Janogy i Linę Hurtig. W 73. minucie meczu, aktywne pod bramką Aoba Fujino i Yui Hasegawa wywalczyły kolejny rzut rożny, ciężko jednak przypuszczać, że Japonki poradzą sobie w pojedynku powietrznym z mającymi znaczną przewagą wzrostową i fizyczną Szwedkami.
W 74. minucie meczu Madelen Janogy sfaulowała we własnym polu karnym japońską zawodniczkę i bez wahania Esther Staubli wskazała na rzut karny. Lepszej okazji do zdobycia bramki kontaktowej Nadeshiko nie mogły sobie wymarzyć. Do wykonania „jedenastki” podeszła Riko Ueki, zabrakło jednak kilku centymetrów, piłka zatrzymała się na poprzeczce, zdecydowanie ten dzień nie należał do kadry Futshiego Ikedy… Japonki miały znakomitą okazję, ale taka jest piłka, pomyłki zdarzają się najlepszym. Mijała właśnie 80. minuta gry, a zawodniczki Futoshiego Ikedy do tej pory oddały zaledwie jeden celny strzał na bramkę Zećiry Mušović, chcąc marzyć o doprowadzeniu do dogrywki, należało więc bardzo popracować nad precyzją oddawanych strzałów. W 87. minucie gry nastąpiło przełamanie impasu w zespole Japonii! Wprowadzona na plac gry przed siedmioma miniutami Honoka Hayashi zdobyła bramkę, dającą nadzieję piłkarkom z Kraju Kwitnącej Wiśni! To pierwszy gol Hayashi w barwach narodowych, jakże ważny gol. Japonia wraca do gry! Do końca spotkania, mimo ambitnej gry Japonek, wynik spotkania nie uległ już zmianie i piłkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni z boiska muszą zejść ze smutkiem na twarzach.

Szwedki podtrzymują świetną dyspozycję prezentowaną od początku tych mistrzostw świata, wychodzą na boisko jak po swoje, nie ma znaczenia z kim grają. Peter Gerhardsson i jego zespół wykonują niesamowitą pracę, należą im się za to wielkie słowa uznania. Trzeba przyznać, że w kluczowym momencie Szwedkom dopisało szczęście, co nie zmienia faktu, że w pełni zasłużyły na zwycięstwo. W obecności ponad 43 tysięcy widzów na stadionie piłkarki ze Skandynawii błyszczały po raz kolejny na tym turnieju.

Japonki grały cudowny turniej, prezentowały się wspaniale pod każdym względem, jestem pewien, że nie tylko ja byłem pod wrażeniem ich gry. Czasami zdarzają się gorsze dni, w turniejach takich jak mundial zdarzają się praktycznie każdej drużynie, niezależnie od jej klasy sportowej. Szkoda, że taki dzień Nadeshiko przydarzyło się właśnie dzisiaj, a nie na przykład w fazie grupowej. Cóż… Zrobiły wszystko, co w ich mocy, ale dzisiaj nie były w stanie przeciwstawić się Szwedkom. Szalona końcówka nie może nam zamazać pełnego oglądu tego spotkania. Japonki z pewnością mogły jeszcze ten wynik wyciągnąć, gdyby Ueki wykorzystała rzut karny, no właśnie, gdyby…

Poznaliśmy zatem pierwszą parę półfinałową Mistrzostw Świata 2023 w Australii i Nowej Zelandii, a utwarzą ją zespoły Hiszpanii i Szwecji.

1/4 finału
Japonia – Szwecja 1:2 (0:1)
Hayashi 87′ – Ilestedt 32′, Angeldal 51′ (k)

Żółta kartka: Ueki
Sędzia:
Esther Staubli (Szwajcaria)
Widzów: 43 217

Japonia: Ayaka Yamashita – Moeka Minami, Saki Kumagai, Hana Takahashi (90’+2′ Maika Hamano), Risa Shimizu, Hina Sugita (46′ Jun Endo), Fuka Nagano (80′ Honoka Hayashi), Yui Hasegawa, Hinata Miyazawa (80′ Kiko Seike), Mina Tanaka (52′ Riko Ueki), Aoba Fujino

Szwecja: Zećira Mušović – Jonna Andersson, Magdalena Eriksson, Amanda Ilestedt, Nathalie Björn, Kosovare Asllani (73′ Madelen Janogy), Filippa Angeldal, Fridolina Rolfö (73′ Lina Hurtig), Johanna Kaneryd (84′ Sofia Jakobsson), Elin Rubensson (84′ Hanna Bennisson), Stina Blackstenius

Other Articles

HiszpaniaMundial 2023NewsyReprezentacjeZagranica
AngliaFrancjaMundial 2023NewsyReprezentacjeZagranica

Leave a Reply