fot: KobiecyFutbol.pl

Orlen Ekstraliga: Meczycho w Tczewie!

Orlen Ekstraliga: Meczycho w Tczewie! Co to było za spotkanie Ekstraligi.

Reklama

Orlen Ekstraliga: Meczycho w Tczewie!

Gospodynie nie zaczęły tego spotkania dobrze. Od początku zarysowała się przewaga gościń, które raz po raz atakowały bramkę Rydlewskiej. Szwankowała jednak skuteczność Łęczynianek. Taka sytuacja utrzymywała się aż do 12 minuty. Wówczas Pietakiewicz otrzymała doskonałe podanie w pole karne  z lewej strony od Tomasiak i skierowała piłkę do siatki. Gospodynie próbowały odgryzać się, ale ich akcje nie układały się. W rewanżu  w 26 minucie fajną akcję przeprowadziły podopieczne Artura Bożyka. Skupień zagrała klepkę z Lefeld, ale piłkę złapała Rydlewska. Z kolei w 31 minucie doszło do sporej kontrowersji. Abe przedarła się lewą stroną i  zwodem wyszła na sytuację sam na sam. Tam faulowała ją Dereń, ale arbiter tego spotkania po chwili namysłu przyznała piłkę gościniom. To był moim zdaniem rzut karny i oczywista czerwona kartka. Od tej pory zarysowała się przewaga gospodyń i zaledwie 4 minuty później doprowadziły piłkarki z Tczewa do remisu. W 34 minucie świetną indywidualną akcją popisała się Kamińska. Weszła w pole karne i rogalem w stylu Michaela Ameyaw pokonała Urbańczyk. Od tego momentu śmielej zaatakowały podopieczne Małgorzaty Burczyk. Próbowała strzelać Sobierajska, szarżowała Kroupa. Te akcje jednak nie przyniosły spodziewanego efektu. Wprost przeciwnie, to Górnik przeprowadził lepszą akcję. W 41 minucie Tomasiak zagrała ponownie piłkę w pole karne i tam głową skierowała futbolówkę do siatki Ratajczyk. To już była ostatnia ciekawa akcja w tej połowie. Łęczynianki zasłużenie schodziły do szatni z prowadzeniem.

Druga połowa zaczęła się dla gospodyń jak ze snu. w 46 minucie tuż po wznowieniu Maria Drzewiecka zagrała piłkę w pole karne, a tam skiksowała Głąb. Witczak nie miała więc żadnych problemów z wpakowaniem futbolówki do siatki. Od tej pory na tablicy wyników widniał remis. Nie utrzymał się on jednak długo. W 52 minucie Tomasiak po raz kolejny zacentrowała w pole karne i tym razem do siatki trafiła Skupień! Niesamowite widowisko oglądali kibice w Tczewie. Gospodynie ruszyły do śmiałych ataków aby odrobić straty, ale nadziewały się na kontry. Po jednej z nich w 73 minucie który to już raz dośrodkowała w pole karne Tomasiak i zanotowała 4 asystę tym razem ponownie do Ratajczyk! Ta lewą noga pokonała Rydlewską! To był kapitalny mecz Tomasiak. Gospodynie nie miały kompletnie pomysłu na nią i na jej centry. W 80 minucie sam na sam wyszła z Rydlewską Pietakiewicz, ale nie zdołała pokonać bramkarki z Tczewa. 

Ostatecznie taki wynik utrzymał się do końca spotkania i to Łęczynianki wyjechały z Tczewa z kompletem oczek. To zwycięstwo dało im awans na 4 miejsce w tabeli, natomiast gospodynie muszą nadal uważać na rywalki z tyłu. Mają bowiem tylko 4 punkty przewagi nad znajdującymi się w strefie spadkowej rzeszowiankami!

Orlen Ekstraliga – 16. kolejka

Pogoń Dekpol Tczew – Górnik Łęczna 2:4 (1:2)

Kamińska 34′, Witczak  46′ –  Ratajczyk 41′ 73′, Pietakiewicz 12′, Skupień 52′

Pogoń Dekpol Tczew: Rydlewska, Abe (Cygan 90′), Andrzejewska, Drozak, Iriguchi, Kamińska (Jendrasiak 90′), Korda, Kroupa (Wierzbińska 72′), Sobierajska, Tobiczyk (C), Witczak (Golec 72′).

Górnik Łęczna: Urbańczyk, Dereń (Drąg 77′), Głąb (Sikora 68′), Kazanowska, Kirsch Downs, Lefeld (Ostrowska 84′), Pietakiewicz (Posiewka 84′), Ratajczyk, Skupień, Tomasiak, Zawadzka (C)

Tabela Orlen Ekstraliga Kobiet 2024/2025

PozycjaKlubMeczeWRPB+B-RBPkt
1191801606+5454
21916037612+6448
31914055619+3742
41912254314+2938
51811164025+1534
6198562612+1429
7197392733-624
81962111637-2120
91943122158-3715
101942131648-3214
111814131163-527
12191018566-613
 
Kw. LM
 
Spadek

 

Reklama
Opublikowano: 23.03.25

Polecamy