fbpx

Orlen Ekstraliga: Kanonada strzelecka sosnowiczanek!

Przed KKP Stomilankami Olsztyn dzisiaj bardzo ciężkie zadanie, KKS Czarne Antrans Sosnowiec walczą o zupełnie inne cele – w ich zasięgu jest pozycja medalowa na koniec sezonu Orlen Ekstraligi i to one dziś były faworytkami. Dla piłkarek z Warmii i Mazur łatwych spotkań w tym sezonie już nie będzie, aby realnie myśleć o utrzymaniu się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, muszą regularnie punktować, zwłaszcza grając na własnym obiekcie. Każda strata punktów może okazać się bardzo kosztowna w ostatecznym rozrachunku.

Spotkanie nie mogło się gorzej rozpocząć dla Stomilanek, można powiedzieć, że tak naprawdę zanim spotkanie na dobre się rozpoczęło, wynik na tablicy świetlnej był już dla nich bardzo niekorzystny. W 40. sekundzie gry Czarne wyszły na prowadzenie, dobrze rozegrały przejętą piłkę, szybko przeniosły ją w pole karne. Przy pierwszym strzale świetnie spisała się Ewa Sikora, nie miała już szans przy dobitce Pauliny Piksy z najbliższej odległości. Sosnowiczanki w kolejnych sekundach bardzo mocno atakowały, zawodniczki z Olsztyna nie potrafiły opuścić własnego pola karnego, broniły się przy kolejnych rzutach rożnych. Po jednym z nich, w 4. minucie gry, prowadzenie zespołu przyjezdnych strzałem głową podwyższyła Patrycja Sarapata. To było piorunujące otwarcie meczu w wykonaniu Czarnych!
Pierwszą składną akcję olsztynianki przeprowadziły w 10. minucie gry, zakończoną niegroźnym, ale celnym uderzeniem z dystansu. Chwilę później miały wyborną okazję do zdobycia bramki kontaktowej, zbyt długo ze strzałem zwlekała jednak napastniczka Stomilanek i została zablokowana przez defensorkę rywalek. W odpowiedzi gościnie zdecydowały się na wykończenie swojej akcji strzałem z dystansu, wyraźnie niecelnym. W 14. minucie meczu pomysłowo rozegrały rzut wolny sosnowiczanki, dośrodkowanie z lewego skrzydło wylądowało jednak w dłoniach Ewy Sikory. Pierwszy kwadrans gry w Olsztynie z pewnością mógł się podobać!
Po kolejnych nieco spokojniejszych minutach gry po raz trzeci piłkę z siatki musiała wyjmować Ewa Sikora. Przy mocnym dośrodkowaniu w pole karne z lewego skrzydła w wykonaniu pomocniczki z Sosnowca, niefortunnie interweniowała Wiktoria Skrzypińska, kierując piłkę do własnej bramki. Kilkadziesiąt sekund później ponownie świetnej okazji nie wykorzystały Stomilanki, piłkę z linii bramkowej wybijała defensorka gościń, uruchamiając szybki kontratak zakończony strzałem w słupek bramki rywalek. Było bardzo blisko czwartej bramki, jeśli obraz gry nie ulegnie wyraźnej zmianie, w Olsztynie zanosi się na pogrom.
W 32. minucie gry blisko kolejnego trafienia były piłkarki Czarnych, strzał sprzed linii pola karnego minął prawy słupek bramki Ewy Sikory w bardzo niewielkiej odległości!  Sześć minut później bardzo ładnie, dynamicznie prawą stroną boiska przedzierała się jedna z pomocniczek KKS-u, w decydującym momencie wypuściła jednak zbyt mocno piłkę i nie zdołała jej opanować przed linią końcową boiska. W 39. minucie pachniało bramką numer cztery, w podbramkowym zamieszaniu najlepiej odnalazła się Ewa Sikora i złapała piłkę. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry swoją dominację sosnowiczanki zwieńczyły podwyższeniem prowadzenia. Podobnie jak przy pierwszej bramce, tak i teraz, po świetnej interwencji Ewy Sikory piłkę do bramki z najbliższej odległości wpakowała Zuzanna Grzywińska. To będzie bardzo ciężki kwadrans dla zespołu ze stolicy Warmii i Mazur.

Pierwszy kwadrans drugiej odsłony dzisiejszego pojedynku nie przyniósł wyraźnej zmiany obrazu gry. W dalszym ciągu na boisku dominowały zawodniczki KKS Czarnych Antrans Sosnowiec, czego dowodem była szybko zdobyta piąta bramka. Po wznowieniu gry z autu na wysokości pola karnego Stomilanek, z pozoru niegroźna sytuacja przerodziła się w “setkę” Klaudii Miłek, co napastniczka gościń skrzętnie wykorzystała. Sześć minut później futbolówka po raz szósty zatrzepotała w siatce bramki strzeżonej przez Ewę Sikorę. Chorągiewka sędzi asystentki Aleksandry Ulanowskiej powędrowała jednak w górę i gol nie mógł być uznany z powodu pozycji spalonej. W 63. minucie spotkania drugą bramkę dzisiejszego dnia zdobyła Patrycja Sarapata, podwyższając prowadzenie Czarnych na 6:0. Płaskie dogranie piłki w pole karne z lewego skrzydła trafiła na środek pola karnego, około 7 metrów przed bramką Ewy Sikory. Patrycja Sarapata nie dała golkiperce z Olsztyna szans na skuteczną interwencję.
W 66. minucie meczu rzut wolny dla Stomilanek wykonywała Jayda Brown, dograła piłkę jednak wprost w ręce Martyny Małysy. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę numer siedem zdobył zespół przyjezdnych. Po dobrej akcji przeprowadzonej lewym skrzydłem i dośrodkowaniu piłki w pole karne, najwięcej zimnej krwi w polu karnym zachowała Zuzanna Grzywińska, dla której to druga bramka dzisiejszego dnia. W 78. minucie meczu sędzia Karolina Bojar – Stefańska nie miała wątpliwości, dyktując “jedenastkę” dla Czarnych. Świetnie na linii bramkowej spisała się jednak Ewa Sikora, powołana niedawno do reprezentacji Polski do lat 19, obroniła rzut karny wykonywany przez Nikol Kaletkę, potwierdzając swoje nieprzeciętne umiejętności. W 80. minucie meczu Stomilanki były bardzo blisko zdobycia bramki honorowej, przed szansą stanęła Jayda Brown, niebezpieczeństwo zażegnała jednak Marta Kaźmierczak. W 83. minucie meczu po raz kolejny Ewa Sikora zapobiegła utracie bramki przez olsztynianki, popisując się piękną paradą przy strzale bezpośrednim z rzutu wolnego. Do końca spotkania wynik pozostał niezmieniony, kanonada strzelecka KKS Czarnych Antrans Sosnowiec, niemoc KKP Stomilanek Olsztyn – tak można spuentować dzisiejszy pojedynek.

W następnej kolejce Orlen Ekstraligi KKP Stomilanki Olsztyn zagrają ponownie przed własną publicznością, podejmując SMS Łódź. Sosnowiczanki, również na własnym terenie, zmierzą się z GKS Górnikiem Łęczna.

Orlen Ekstraliga, 14. kolejka
KKP Stomilanki Olsztyn – KKS Czarni Antrans Sosnowiec 0:7 (0:4)

Piksa 1′, Sarapata 4′, 63′, Skrzypińska 21′ (s), Grzywińska 45′ + 1′, 75′, Miłek 50′, 75′

Stomilanki: Ewa Sikora – Justyna Libera, Wiktoria Skrzypińska, Gabriela Kędzia (68′ Karolina Taranowska), Katarzyna Kałużna, Alicja Sokołowska, Olha Zubchyk (81′ Martyna Żukowska), Kamila Osajkowska, Weronika Kamala (46′ Jayda Brown), Federica Dall’Ara (81′ Zuzanna Frydrych), Bruna Marques (67′ Oliwia Czarnecka)

Czarni: Martyna Małysa (71′ Marta Kaźmierczak) – Andrea Horvathova (68′ Nadia Stenzel), Zofia Buszewska, Daria Kurzawa (46′ Kinga Bieszczad), Zuzanna Grzywińska, Luiza Kozielska, Paulina Piksa, Nikol Kaletka, Karlīna Miksone (46′ Amelia Chmura), Klaudia Miłek (68′ Natalia Kawulka), Patrycja Sarapata

Żółte kartki: Skrzypińska, Kałużna, Frydrych, Taranowska, Czarnecka – Chmura, Piksa

Sędzia: Karolina Bojar – Stefańska
Sędzia asystentki: Aleksandra Ulanowska i Patrycja Matczak

Orlen Ekstraliga 2023/2024

PozycjaKlubMeczeWRPB+B-RBPts
11612223613+2338
21611234314+2935
3169343816+2230
4168443218+1428
5168263426+826
6158252116+526
7167272523+223
8166282444-2020
9154291723-614
10163582032-1214
111631121443-2910
12162113945-367

Other Articles

Comments (2)

  1. Zawodniczki zagraniczne w Stomilankach nie wyróżniają się niczym dobrym. Więc po co? Nie lepiej dać pograć miejscowym dziewczynom? Co dobrego wniosła do drużyny zawodniczka z Ukrainy Olga Zubczyk?

  2. Frydrych nie dostała kartki. Nie ma za co 😉

Leave a Reply